loading
Proszę czekać...
Gadowski w Radiu Maryja o bronieniu Gawłowskiego przez PO: To jest oburzenie gangu
Opublikowano dnia 16.04.2018 18:26
- Pan mecenas Giertych, który mu towarzyszył, nie słynie z największego intelektu prawniczego, natomiast słynie z tego, że bardzo nie lubi PiS i angażuje się w każdą sprawę, w której może partii rządzącej zaszkodzić – mówił Witold Gadowski.

Źródło: screen YouTube
To jest bardzo poważna sprawa, i jeżeli tak to się odbywało na szczeblu wiceministrów, to pomyślmy, jakie mechanizmy mogły być w resortach, gdzie większe pieniądze wchodziły w grę – mówił na antenie Radia Maryja w poniedziałkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” Witold Gadowski, dziennikarz i publicysta. Całość tutaj >>>

Witold Gadowski wskazuje, iż jest to „oburzenie gangu”. - Nikt z gangu nie może zostać ruszony, bo jeżeli ktoś zostanie ruszony, to jak lawina pociągnie to za sobą następne kamyczki. To jest oburzenie gangu. Dzisiaj słyszałem pana Andrzeja Halickiego w Polskim Radiu, który mówił, że to jest afera Prawa i Sprawiedliwości, a nie afera Gawłowskiego. Nie mówił, że tam są podejrzenia o przyjęcie korzyści majątkowych, jakieś dziwne układy, tylko, że jest to afera PiS. Więc już w ten sposób propaganda PO działa. Obraża to trochę zdrowy rozsądek. Na pewno mamy do czynienia z pewnymi „igrzyskami politycznymi” przy okazji tej sprawy, ale sąd jak sąd – działa w sposób niezawisły. Zresztą trudno osądzić sądy o to, żeby sprzyjały PiS po tej ostatniej batalii o wymiar sprawiedliwości – mówił.

Gość Radia Maryja podkreślił także, że Stanisław Gawłowski „to poważny działacz, który był wiceministrem w resorcie operującym miliardami złotych”. – Żarty na bok. To jest bardzo poważna sprawa, i jeżeli tak to się odbywało na szczeblu wiceministrów, to pomyślmy, jakie mechanizmy mogły być w resortach, gdzie jeszcze większe pieniądze wchodzą w grę – akcentował.

Źródło: Radio Maryja
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.