loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Pracownicze Plany Kapitałowe będą wysysać środki z Funduszu Pracy
Opublikowano dnia 19.04.2018 16:41
16 kwietnia w Ministerstwie Finansów odbyła się konferencja uzgodnieniowa dotycząca Pracowniczych Planów Kapitałowych.

fot.Shutterstock
Materiały dotyczące stanowisk przedstawionych podczas procesu konsultacji można znaleźć na stronie RCL.

Jak wskazał Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, dotychczas nie udało się w Polsce wprowadzić długoterminowych form oszczędzania na starość. W strukturze oszczędności polskich gospodarstw domowych wciąż dominują lokaty i inne formy oszczędności krótkoterminowych. Jednakże w ostatnich latach zdolność polskich gospodarstw domowych do oszczędzania znacząco się poprawiła i z szacunków wynika, że przeciętne gospodarstwo domowe jest w stanie odkładać około 300 zł miesięcznie. Oczywiście kwota ta jest efektem statystycznym i należy pamiętać, że w około 20% gospodarstw domowych wydatki przeważają nad dochodami. Dotyczy to w większości gospodarstw emeryckich – czyli osób których nie dotyczy program PPK. Prezes Borys przyznał jednak, że około 10% pracowników, do których skierowane będą PPK, znajduje się w sytuacji tak niskich dochodów, że de facto uniemożliwia to dalsze ich obniżenie, co nastąpiłoby gdyby odciągano od nich składki do PPK.

– Konieczność wprowadzenia PPK wynika przede wszystkim z konieczności zwiększenia skali długoterminowych oszczędności oraz stanowi odpowiedź na spadającą stopę zastąpienia świadczeń emerytalnych z I filaru (stopa zastąpienia to relacja emerytury do ostatniego wynagrodzenia). W najbliższej przyszłości relacja ta zbliży się do 30% – podkreślał prezes Borys.

Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK, przypomniała, że NSZZ Solidarność zdecydowanie sprzeciwia się finansowaniu PPK ze środków Funduszu Pracy. Powinien on bowiem służyć finansowaniu wyższych świadczeń dla osób bezrobotnych (w szczególności ze względu na ich rażąco niski poziom w Polsce na tle innych państw UE) oraz wspierać pracowników w kształceniu i szkoleniu w obliczu czekającej nas w najbliższej przyszłości robotyzacji i digitalizacji gospodarki (z opinią Solidarności można zapoznać się tutaj). Z Funduszu Pracy każdy uczestnik PPK miałby otrzymywać 240 złotych rocznie oraz składkę powitalną (jednorazową) w wysokości 250 zł.

Przedstawiciele Ministerstwa Finansów przekonywali, że wykorzystanie środków z Funduszu Pracy do wspierania PPK zostało uzgodnione i zaakceptowane przez Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej oraz że w świetle prawnej możliwości dofinansowania Funduszu Pracy przez budżet nie ma zagrożenia, iż w razie pogorszenia się koniunktury na rynku pracy fundusz nie będzie w stanie być źródłem niezbędnych świadczeń. Oznacza to, że w tym obszarze pomimo wniosków związków zawodowych nie przewiduje się modyfikacji projektu.
Prezes Borys wskazał, że generalnie podziela opinię Solidarności, co do potrzeby reformy powszechnego sytemu emerytalnego i dostrzega problem wysokości emerytury minimalnej. Jego zdaniem, zagadnienia: deficytu FUS, wysokości świadczeń, czy podstawy wykonywania pracy a wysokości składki, są co prawda kluczowe, ale pozostają poza materią dyskutowaną w odniesieniu do PPK.

– Trzeba powiedzieć wprost: wyciąganie środków z Funduszu Pracy na inne cele jest karygodną lekkomyślnością. Już w tej chwili nie realizuje on zadań które są mu przypisane a tym bardziej nie będzie to możliwe, gdy będą z niego finansowane zachęty do uczestnictwa w PPK – mówi Barbara Surdykowska. – Nie zapominajmy, że kluczowym wyzwaniem dla przyszłości pracujących Polaków jest podniesienie stopnia ich uczestnictwa w kształceniu ustawicznym. Jeżeli nie wyposażymy PUP w środki pozwalające efektywnie finansowo pomagać w tym procesie, to ze względu na dużą liczbę miejsc prac w Polsce dających się zautomatyzować czeka nas nieprzyjemna rewolucja na rynku pracy – dodaje ekspertka.

bs
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kukliński patrzy na defiladę
Marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia - Orderu Orła Białego.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukoski: Chwilowa zgoda narodowa
Związek Harcerstwa Polskiego nie będzie narażony na wplątanie go w żenującą rozgrywkę prowadzoną przez reprezentantów dwóch zwaśnionych obozów politycznych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Konwencja w sprawie Morza Kaspijskiego, czyli jak Rosja rozgrywa Iran.
12 sierpnia na szczycie w kazachskim porcie Aktau podpisano konwencję regulującą status Morza Kaspijskiego oraz zasady współpracy 5 państw mających doń dostęp. Negocjacje trwały 22 lata, odbyło się 5 szczytów liderów państw, setki spotkań na niższych szczeblach i negocjacji eksperckich, a do ostatniej chwili nie było wiadomo czy umowa zostanie podpisana. Irańskie media oceniały, przed szczytem, że szansa jej zawarcia wynosi 50 na 50. Już to, że rozmowy trwały tak długo i ostatecznie doszło do zawarcia jakiejś formy porozumienia każe przyjrzeć się temu, co się stało, z większą uwagą. Przede wszystkim z tego powodu, że kształt kompromisu odbija jak w zwierciadle zmieniający się układ sił w regionie oraz zamierzenia i interesy głównych graczy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.