Nowy Tygodnik Solidarność, P. Gliński: Zabezpieczyłem interes państwa

Kupiliśmy dla Polski tysiące bezcennych dzieł, w tym Rembrandta i prawa do dzieł ukradzionych. Sam „Portret młodzieńca” Rafaela to dziesiątki milionów dolarów, a może setki. To była dla mnie oczywista decyzja – mówi wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem i Maciejem Chudkiewiczem.
 Nowy Tygodnik Solidarność, P. Gliński: Zabezpieczyłem interes państwa
/ TS
Tygodnika Solidarność od wtorku szukajcie w TYCH salonach prasowych lub pobierzcie wersję mobilną w wygodnej aplikacji dostępnej TUTAJ już w poniedziałek o 20:00!

Dziś były minister kultury w rządzie PO-PSL wypiera się, że chciał kupić kolekcję. Ma pecha, bo „wsypał” go kolega, Kazimierz Kutz, który właśnie opowiedział w swoim felietonie o tym, jak uczestniczył w rozmowach z ministrem i ówczesnym szefem Fundacji na ten temat. A była wieloletnia dyrektor MNK pani Zofia Gołubiew w fantastycznym wywiadzie na temat Fundacji Czartoryskich mówi o wyjeździe byłego ministra z PO-PSL do Rzymu na rozmowy z księciem w sprawie zakupu kolekcji i jego powrocie na tarczy. Nie potrafił tego wtedy załatwić... Wiem też od Magdaleny Sroki, byłej wiceprezydent Krakowa, że też uczestniczyła w rozmowach dotyczących kupna kolekcji. Za 300 mln euro! Więc tamta ekipa próbowała to zrobić, i to za trzykrotnie wyższą cenę, tylko jej się nie udało. Jak wszystko…


- twierdzi  Piotr Gliński. 

Ponadto w numerze:
Nie straszyć Ukraińcami

„Co będzie największym wyzwaniem polskiej polityki w przyszłości? Stosunki z Rosją, z Unią Europejską, z Niemcami? Nie, największym tematem polskiej polityki na następne lata będzie ukraińska imigracja” - twierdzi Jakub Pacan

Przekręt na pracownika z Ukrainy
Prawie 30 osób – rolników z Lubelszczyzny i ukraińskich pracowników – usłyszało zarzuty. Śledczy uważają, że wyłudzili ponad 1200 „lewych” zaświadczeń o pracę, dzięki którym cudzoziemcy otrzymywali wizy na wjazd do strefy Schengen. To jednak tylko wierzchołek góry
przekrętów związanych z przyjazdem imigrantów zza wschodniej granicy. Więcej w artykule Marcina Koziestańskiego.

Przejście graniczne w Hrebennem. Po 10 godzinach czekania autokar podjeżdża pod budkę polskich pograniczników. Pasażerowie wysiadają. Na specjalne stoły wykładają wędlinę i ser. Tego do Unii nie wwiozą. Jest zakaz z obawy przed afrykańskim pomorem świń. Niektórzy jedzą jeszcze to, czego nie chcą zostawiać. Wchodzą na odprawę.
– Do kogo jedziesz?
– Do koleżanki.
Pani w średnim wieku nerwowo zaciska dłoń. Pogranicznik lekko się uśmiecha:
– Imię i nazwisko koleżanki? Adres? Rozmiar buta?
Cisza. Usprawiedliwiający uśmiech. Pogranicznik tylko kiwa głową. Tym razem się udało. Żadnej
koleżanki nie ma. Będzie praca. Na czarno - rozpoczyna swój reportaż o ziemi obiecanej Barbara Michałowska. 

W numerze także:
Rozmyty  kurs

„Prawo i Sprawiedliwość przez lata miało wizerunek partii zmierzającej w konkretnym, z góry określonym kierunku. Ostatnie miesiące przyniosły kilka spektakularnych zmian kursu” - pisze Mateusz Kosiński.


Bojownik POZYTYWIZMU
„25 kwietnia obchodziliśmy 80. rocznicę śmierci Aleksandra Świętochowskiego, pozytywisty, rzecznika postępu i oświecenia, filantropa, publicysty, zwolennika idei solidaryzmu, redaktora „Prawdy” i „Kultury Polskiej”. Dziś jest to postać nieco zapomniana” - pisze Piotr Łopuszański.
/k

Tygodnika Solidarność od wtorku szukajcie w TYCH salonach prasowych lub pobierzcie wersję mobilną w wygodnej aplikacji dostępnej TUTAJ już w poniedziałek o 20:00!
 

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe