REKLAMA

Maciek Chudkiewicz dla "TS": Ponowoczesność, czyli po .Nowoczesnej

Nadeszło nieuniknione i długo wyczekiwane. Dokonało się, powiedzą niektórzy. Nowoczesna partia, ta z kropką z przodu, ostatecznie i zapewne nieodwracalnie – sypie się. Wiadomo było już od dawna, że nic z tego nie będzie, ale niektórzy jeszcze wierzyli (choć nie było ich wielu).
 Maciek Chudkiewicz dla "TS": Ponowoczesność, czyli po .Nowoczesnej
Tygodnik Solidarność
Przypomnę może, o co chodziło z tym dziwnym tworem. Otóż wiadomo było, że Platforma Obywatelska się sypie (bo to było jeszcze przed wyborami). Trzeba było znaleźć takiego konia, na którego będzie można przeskoczyć. A że żadnego takiego konia nie było, to postanowiono go zrobić samemu. Z kartonu. I szukano, kto może go stworzyć. Kombinowało to dziwne środowisko od lat 90. rządzące (z przerwami) naszym krajem.

Na czele postawiono Ryśka Petru. Wtedy jeszcze nie był mistrzem memów, nikt go tak często nie słyszał, to i nie wiedzieliśmy, że co zdanie, to wpadka. Znany był raczej z tego, że był uczniem samego Balcerowicza i że – jak mówił niegdyś były rzecznik rządu Donalda Tuska Paweł Graś – Ryszard Petru bardzo chciał się do tego rządu dostać. No i ponoć miał być świetnym ekonomistą.

Wiem skądinąd, że przed wyborami odbył szereg spotkań z ciekawymi i ważnymi ludźmi, przedsiębiorcami, prosząc o wsparcie, radę i może coś jeszcze...

Wielu przedsiębiorców mu uwierzyło. Chcieli mieć swoją reprezentację w sejmie. Widzieli w Petru swojego człowieka. Nie oni jedni zresztą, skoro pod koniec 2015 roku należąca do wydawcy „Gazety Wyborczej” gazeta „Metro” (do dziś dostępna w internecie pod adresem metro.gazeta.pl) pisała o Ryszardzie tak: „Polski JFK”. Dlaczego tak lubimy Ryszarda Petru?” I dalej: „W polityce wykorzystuje zdolności menedżera i nie boi się Jarosława Kaczyńskiego. To procentuje. Popiera go już co trzeci Polak, a coraz więcej osób nazywa go liderem opozycji”.

No w każdym razie rzeczywiście pod koniec tego roku nowoczesna partia miała w jednym z sondaży ponad 30 proc. poparcia. Jak widać jednak, nawet taki potencjał można spi...tolić.

Potem już było coraz gorzej i gorzej. Wpadka za wpadką. Madery, romanse, braki kasy, odchodzący członkowie i posłowie. I tak poleciało. Zmiana lidera na liderkę była tylko etapem w drodze do upadku. Dziś odchodzą z partii ci najbardziej rozpoznawalni. Reszta systemowo połączy się pewnie z Platformą.

Kongres inauguracyjny Nowoczesna.pl miał miejsce 31 maja 2015 r. Można więc powiedzieć, że pożyła 3 lata. Spoczywaj w pokoju.

Maciek Chudkiewicz

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (20/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy to już koniec Platformy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura