Tak Iwona Hartwich tłumaczy zasłonięcie ust swojemu synowi

Internet obiegło zdjęcie Iwony Hartwich zasłaniającej usta swojemu synowi w trakcie wczorajszego zamieszania w Sejmie, gdy protestujące matki usiłowały wywiesić przez okno transparenty. Dziś Iwona Hartwich w rozmowie z portalem „naTemat” tłumaczy swoje postępowanie.
 Tak Iwona Hartwich tłumaczy zasłonięcie ust swojemu synowi
/ YT, print screen

– Zrobiłam to delikatnie. Jak mówię, Kuba bardzo się zdenerwował. Nie chciałam, żeby krzyczał, zasłoniłam mu usta, żeby mu powiedzieć, że nie będę wywieszać tego banneru. Chciałam go tylko uspokoić. To było delikatne zasłonienie ust, ale tego oczywiście na zdjęciach nie widać. Nie miało nic z przemocy.


 – opowiada liderka protestu.

Iwona Hartwich oskarża jednego z interweniujących mężczyzn o nadmierną agresję.

– Siniaki są efektem szarpania się z tym panem w garniturze. To przede wszystkim on używał siły.

Kobieta rozważa wystąpienie na drogę prawną.

– Zgłosiło się już do mnie kilka osób, które zadeklarowały chęć reprezentowania mnie w sądzie. Jeszcze się nad tym zastanawiam.

Żródło: naTemat.pl kos

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe