Maciej Chudkiewicz: Kaczor i Delfin

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ssak to czy ryba albo inne stworzenie – grunt, że następca tronu. Króla nie ma. Zachorzał. Wyjechał. Leczy się. Przebywa w szpitalu wojskowym w Warszawie. Na kolano. Albo nie. W Gliwicach. Nie, nie! W Bydgoszczu, leczy się na nowotwór trzustki.
Leży i nie wstaje. Wstaje, wstaje, tylko musi rozchodzić to kolano. Nie wstaje i nie wstanie. PiS upada. Wcale nie upada, każdy ma prawo do urlopu, a teraz ostatnia szansa przed wyborami.
No, ale w każdym razie kto za króla? Kto, kto, kto?
Każde dziecko wie, że PiS to partia wodzowska, a centrum zarządzania wszechświatem znajduje się na Nowogrodzkiej, w Warszawie, na krześle przy biurku prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Dopóki zaś naczelny przywódca zarządza jak trzeba - wszystko jest w porządku. Może nie wszystko się udaje, ale za to każdy wie, gdzie jest jego miejsce, a przede wszystkim gdzie jest JEGO miejsce.
Aż tu klops. Prezesa nie ma. A wybory jednak nadchodzą. Komitet polityczny musi się zebrać. Ktoś musi to wszystko poprowadzić, ogarnąć. Ktoś musi wytypować te wszystkie nazwiska. I pewnie robi to wciąż prezes. Ale jednak…
Pytania nasuwają się same.
Numer jeden - ostatni Komitet Polityczny PiS poprowadził Joachim Brudziński. Od lat blisko związany z prezesem. Członek jeszcze Porozumienia Centrum, a więc zaufany. To on w ubiegłym roku zabrał prezesa na urlop, zdobywać szczyt Koziarz w Beskidzie Sądeckim (a prezes był w patriotycznej pelerynce, pamiętacie?). Panowie spędzają razem urlop. Notujemy.
Numer dwa to Mateusz Morawiecki, obecnie premier. Człowiek spoza partii i w ogóle z zewnątrz. Dla jednych - wynajęty menedżer, który ma zarządzać naszym krajem tak, by wzbudzać zaufanie, a gospodarka szła do przodu, a dla innych człowiek o konserwatywnych wartościach i wielki patriota, a przy tym z doświadczeniem na tzw. rynku. Poparcia w PiS nie ma, ale ma poparcie prezesa. Nie buduje grupy politycznej skupionej wokół siebie, ale też jego pozycja wydaje się jednak mocniejsza niż Beaty Szydło. Ustawił rząd w miarę pod siebie. Przejmuje władzę nad spółkami skarbu państwa. Działa i jest aktywny.
Numer trzy - prezydent Andrzej Duda. Budując swoją pozycję prezydenta i walcząc o elektorat większy niż sam PiS (żeby wygrać wybory, trzeba mieć za sobą także elektorat centrowy), kilka razy jaskrawie odsuwał się od PiS, a prezes się denerwował. Tymczasem, żeby być realnie rozpatrywanym jako delfin, należy jednak mieć prezesowskie błogosławieństwo. Tu go brakuje. Poza tym środowiska skupione wokół Pałacu i Nowogrodzkiej w naturalny sposób oddalają się od siebie, a w mojej ocenie zmiana władzy w PiS nastąpi na drodze ewolucji, a nie rewolucji.
Numer cztery - Zbigniew Ziobro. Sprytny i zawiedziony polityk. Czyli groźny. To już nie ten Zbyszek sprzed lat. Ciężko pracuje, wszystkiego przypilnuje i nie pozwala sobie na dziwne skoki. W kuluarach mówi się, że naprawdę haruje, żeby przejąć schedę. A jak wiadomo, praca popłaca.
A zwycięzcą okaże się… No jak myślicie? Numer 1, 2, 3 czy 4?
Zwycięzcą zostanie Jarosław Kaczyński. Bo on się wcale na emeryturę nie wybiera. A ewentualny pobyt w szpitalu sprytnie wykorzystuje, żeby sprawdzić, kto dybie na jego miejsce.
Maciej Chudkiewicz
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
No, ale w każdym razie kto za króla? Kto, kto, kto?
Każde dziecko wie, że PiS to partia wodzowska, a centrum zarządzania wszechświatem znajduje się na Nowogrodzkiej, w Warszawie, na krześle przy biurku prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Dopóki zaś naczelny przywódca zarządza jak trzeba - wszystko jest w porządku. Może nie wszystko się udaje, ale za to każdy wie, gdzie jest jego miejsce, a przede wszystkim gdzie jest JEGO miejsce.
Aż tu klops. Prezesa nie ma. A wybory jednak nadchodzą. Komitet polityczny musi się zebrać. Ktoś musi to wszystko poprowadzić, ogarnąć. Ktoś musi wytypować te wszystkie nazwiska. I pewnie robi to wciąż prezes. Ale jednak…
Pytania nasuwają się same.
Numer jeden - ostatni Komitet Polityczny PiS poprowadził Joachim Brudziński. Od lat blisko związany z prezesem. Członek jeszcze Porozumienia Centrum, a więc zaufany. To on w ubiegłym roku zabrał prezesa na urlop, zdobywać szczyt Koziarz w Beskidzie Sądeckim (a prezes był w patriotycznej pelerynce, pamiętacie?). Panowie spędzają razem urlop. Notujemy.
Numer dwa to Mateusz Morawiecki, obecnie premier. Człowiek spoza partii i w ogóle z zewnątrz. Dla jednych - wynajęty menedżer, który ma zarządzać naszym krajem tak, by wzbudzać zaufanie, a gospodarka szła do przodu, a dla innych człowiek o konserwatywnych wartościach i wielki patriota, a przy tym z doświadczeniem na tzw. rynku. Poparcia w PiS nie ma, ale ma poparcie prezesa. Nie buduje grupy politycznej skupionej wokół siebie, ale też jego pozycja wydaje się jednak mocniejsza niż Beaty Szydło. Ustawił rząd w miarę pod siebie. Przejmuje władzę nad spółkami skarbu państwa. Działa i jest aktywny.
Numer trzy - prezydent Andrzej Duda. Budując swoją pozycję prezydenta i walcząc o elektorat większy niż sam PiS (żeby wygrać wybory, trzeba mieć za sobą także elektorat centrowy), kilka razy jaskrawie odsuwał się od PiS, a prezes się denerwował. Tymczasem, żeby być realnie rozpatrywanym jako delfin, należy jednak mieć prezesowskie błogosławieństwo. Tu go brakuje. Poza tym środowiska skupione wokół Pałacu i Nowogrodzkiej w naturalny sposób oddalają się od siebie, a w mojej ocenie zmiana władzy w PiS nastąpi na drodze ewolucji, a nie rewolucji.
Numer cztery - Zbigniew Ziobro. Sprytny i zawiedziony polityk. Czyli groźny. To już nie ten Zbyszek sprzed lat. Ciężko pracuje, wszystkiego przypilnuje i nie pozwala sobie na dziwne skoki. W kuluarach mówi się, że naprawdę haruje, żeby przejąć schedę. A jak wiadomo, praca popłaca.
A zwycięzcą okaże się… No jak myślicie? Numer 1, 2, 3 czy 4?
Zwycięzcą zostanie Jarosław Kaczyński. Bo on się wcale na emeryturę nie wybiera. A ewentualny pobyt w szpitalu sprytnie wykorzystuje, żeby sprawdzić, kto dybie na jego miejsce.
Maciej Chudkiewicz
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.05.2018 18:23
Komentarze
Kaczyński w Słubicach: Niemcy uważają, że im wolno wszystko
29.03.2025 19:43

Komentarzy: 0
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił w sobotę, że Polska jest obecnie "w szczególnej sytuacji", gdyż "nie wiadomo, czy jest państwem suwerennym, czy przestaje już nim być”. Według lidera PiS obecnie rządzący są "zdeterminowani, by realizować tą politykę, która jest dzisiaj narzucana przez Berlin, Brukselę".
Czytaj więcej
Nie żyje Barbara Skrzypek. Była przesłuchiwana w sprawie „dwóch wież”
15.03.2025 21:49

Komentarzy: 0
Jak poinformowała Telewizja Republika, w wieku 66 lat zmarła Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego. Przez trzy dekady była związana z Prawem i Sprawiedliwością, pełniąc funkcję szefowej kancelarii i dyrektor biura prezydialnego partii. Była również pełnomocniczką Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.
Czytaj więcej
Nowe stanowiska w PiS. Jarosław Kaczyński zdecydował
18.10.2024 23:36

Komentarzy: 0
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powołał w piątek europosła Jacka Ozdobę oraz wicedyrektora klubu PiS Mateusza Kurzejewskiego na wicerzeczników Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja jest konsekwencją połączenia ugrupowania z Suwerenną Polską - powiedział PAP rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Czytaj więcej
Śmierć polskiego żołnierza. Prezes PiS zabrał głos
07.06.2024 18:05

Komentarzy: 0
Prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył znicz przed Wojskowym Instytutem Medycznym, w którym w czwartek zmarł żołnierz ugodzony nożem na granicy polsko-białoruskiej. Obecne rządy w sensie moralnym są odpowiedzialne za tą śmierć - oświadczył.
Czytaj więcej
Kaczyński: Tusk prężył muskuły, a został ograny jak dziecko
02.06.2024 19:58

Komentarzy: 0
Musimy mieć w Parlamencie Europejskim taką reprezentację, która będzie twardo walczyła przeciwko temu, by pakt migracyjny, który już został uchwalony, po prostu nie wszedł w życie - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na spotkaniu wyborczym w Klwatce Królewskiej (Mazowieckie).
Czytaj więcej