Winicjusz Gurecki. Wobec jego oddania sprawie polskiej milkną niesnaski

Wobec jego oddania sprawie polskiej, pracowitości, skromności i wierności solidarnościowym ideałom milkną niesnaski konkurujących ze sobą polonijnych osobistości i blednie ich ego.
Dariusz Witold Kulczyński
Jego postać niesie przede wszystkim pozytywny przekaz o tej prawdziwej, wielkiej Solidarności. W latach 1980-1981 wielomilionowy ruch społeczny związany z NSZZ Solidarność rzucił wyzwanie pojałtańskiemu porządkowi w Europie. Pomimo represji nastąpiła erozja systemu przyśpieszona przez próby zreformowania ZSRR. "Ojcowie założyciele" tzw. III Rzeczpospolitej uznali się za realizatorów idei Solidarności, gdy nastąpiła konwergencja środowisk reprezentujących przeciwne interesy przy Okrągłym Stole. Umieszczając święty dla Polaków napis na parasolu, pod którego osłoną nastąpiła "restrukturyzacja gospodarki", zbudowano nowy ustrój, zmniejszając znaczenie związków zawodowych.
Wbrew ideałom "S"
Byłym funkcjonariuszom PZPR i tzw. resortów siłowych żyło się równie wspaniale, jak dawnym przywódcom tzw. konstruktywnej opozycji. Jednowymiarowość środków masowego przekazu skutecznie wyciszyła ideały z początku lat 80., te, któ- rym do końca pozostał wierny ks. Jerzy Popiełuszko. Po trzydziestu kilku latach przypominanie, że Solidarność walczyła kiedyś i o wolność, i o sprawiedliwość, nazwano populizmem. Gdy nowy obóz władzy zakwestionował dotychczasowy system podziału przyrostu PKB, a następnie wykorzystał atrybuty tzw. sprawiedliwości mszczącej (Vindex) do naprawiania krzywd, epitety pod jego adresem stały się jeszcze bardziej dosadne. Tzw. legendy Solidarności przedstawiły współczesną Solidarność jako katolicko-narodowy żelazny elektorat PiS-u, tłumacząc, że zagrożonych ideałów wolności i praworządności należy bronić w koalicji prawdziwych demokratów, walczą- cych, aby wszystko pozostało po staremu. Ze względu na polityczne (i nie tylko) kariery, jakie w III RP stały się udziałem "legendarnych przywódców", trudno się dziwić, że wielu Polakom Solidarność kojarzy się z "wysiadaniem z biało-czerwonego tramwaju na przystanku kapitalizm". Można jednak dowieść, że to nie reguła, podając przykład z Kanady.
Nielegalny
Polonia często przypomina życiorysy ludzi zasłużonych mieszkających poza Polską. Dziadkowie autora tego artykułu, żołnierze AK i Armii Andersa, wrócili po wojnie z emigracji do kraju, ponosząc odpowiednie konsekwencje. Opowieści o patriotyzmie Polaków, którzy na Zachodzie pozostali, nie zawsze są przekonywające. Jednak postać działacza, więźnia i poety Winicjusza Gureckiego świadczy, że Solidarność nie była iluzją. Winicjusz - górnolotne nazwisko bohatera "Quo vadis", pojawia się jedynie na okładkach książek lub w podpisie artykułów Gureckiego, który na co dzień każe się nazywać "Wojtkiem". Z rodzinnej Łodzi przeniósł się na teren Pomorza Zachodniego, gdzie poznał Ewę. Gdy wzięli ślub, zamieszkali u teściów w Szczecinie. Pracował jako kelner w hotelu "Orbis Continental", a gdy powstała Solidarność, stał się aktywnym działaczem grupy roboczej Krajowej Komisji Porozumiewawczej ds. Turystyki. Jako delegata tej grupy stan wojenny zastał go w Warszawie. 15 grudnia wrócił do Szczecina. Tam pożegnał się z żoną, która była w ostatnim miesiącu ciąży. Ich syn Szymon Gurecki przyszedł na świat, kiedy Winicjusz ojciec się ukrywał i działał. Chociaż losy przekazanej przez niego podziemiu "S" maszyny do pisania są do dziś niewyjaśnione, trafił do wydawnictwa "Jedność". Drukowane na powielaczu pismo nielegalnej już Solidarności zgodnie z sugestią Winicjusza było opatrywane napisem 30 tys. egz. Nakład był dużo mniejszy, ale chodziło o to, żeby "oni" myśleli inaczej. Doszło do wpadki w NOT... Winicjusz został aresztowany i otrzymał wyrok 3 lat pozbawienia wolności z dekretu o stanie wojennym. Właśnie w więzieniu w Strzelinie powstał pierwszy wiersz o murze i kratach, które podzieliły na pół jego świat. 11 maja 1982 r. napisał oświadczenie, że jako niewinnie aresztowany rozpoczyna głodówkę…

Jego postać niesie przede wszystkim pozytywny przekaz o tej prawdziwej, wielkiej Solidarności. W latach 1980-1981 wielomilionowy ruch społeczny związany z NSZZ Solidarność rzucił wyzwanie pojałtańskiemu porządkowi w Europie. Pomimo represji nastąpiła erozja systemu przyśpieszona przez próby zreformowania ZSRR. "Ojcowie założyciele" tzw. III Rzeczpospolitej uznali się za realizatorów idei Solidarności, gdy nastąpiła konwergencja środowisk reprezentujących przeciwne interesy przy Okrągłym Stole. Umieszczając święty dla Polaków napis na parasolu, pod którego osłoną nastąpiła "restrukturyzacja gospodarki", zbudowano nowy ustrój, zmniejszając znaczenie związków zawodowych.
Wbrew ideałom "S"
Byłym funkcjonariuszom PZPR i tzw. resortów siłowych żyło się równie wspaniale, jak dawnym przywódcom tzw. konstruktywnej opozycji. Jednowymiarowość środków masowego przekazu skutecznie wyciszyła ideały z początku lat 80., te, któ- rym do końca pozostał wierny ks. Jerzy Popiełuszko. Po trzydziestu kilku latach przypominanie, że Solidarność walczyła kiedyś i o wolność, i o sprawiedliwość, nazwano populizmem. Gdy nowy obóz władzy zakwestionował dotychczasowy system podziału przyrostu PKB, a następnie wykorzystał atrybuty tzw. sprawiedliwości mszczącej (Vindex) do naprawiania krzywd, epitety pod jego adresem stały się jeszcze bardziej dosadne. Tzw. legendy Solidarności przedstawiły współczesną Solidarność jako katolicko-narodowy żelazny elektorat PiS-u, tłumacząc, że zagrożonych ideałów wolności i praworządności należy bronić w koalicji prawdziwych demokratów, walczą- cych, aby wszystko pozostało po staremu. Ze względu na polityczne (i nie tylko) kariery, jakie w III RP stały się udziałem "legendarnych przywódców", trudno się dziwić, że wielu Polakom Solidarność kojarzy się z "wysiadaniem z biało-czerwonego tramwaju na przystanku kapitalizm". Można jednak dowieść, że to nie reguła, podając przykład z Kanady.
Nielegalny
Polonia często przypomina życiorysy ludzi zasłużonych mieszkających poza Polską. Dziadkowie autora tego artykułu, żołnierze AK i Armii Andersa, wrócili po wojnie z emigracji do kraju, ponosząc odpowiednie konsekwencje. Opowieści o patriotyzmie Polaków, którzy na Zachodzie pozostali, nie zawsze są przekonywające. Jednak postać działacza, więźnia i poety Winicjusza Gureckiego świadczy, że Solidarność nie była iluzją. Winicjusz - górnolotne nazwisko bohatera "Quo vadis", pojawia się jedynie na okładkach książek lub w podpisie artykułów Gureckiego, który na co dzień każe się nazywać "Wojtkiem". Z rodzinnej Łodzi przeniósł się na teren Pomorza Zachodniego, gdzie poznał Ewę. Gdy wzięli ślub, zamieszkali u teściów w Szczecinie. Pracował jako kelner w hotelu "Orbis Continental", a gdy powstała Solidarność, stał się aktywnym działaczem grupy roboczej Krajowej Komisji Porozumiewawczej ds. Turystyki. Jako delegata tej grupy stan wojenny zastał go w Warszawie. 15 grudnia wrócił do Szczecina. Tam pożegnał się z żoną, która była w ostatnim miesiącu ciąży. Ich syn Szymon Gurecki przyszedł na świat, kiedy Winicjusz ojciec się ukrywał i działał. Chociaż losy przekazanej przez niego podziemiu "S" maszyny do pisania są do dziś niewyjaśnione, trafił do wydawnictwa "Jedność". Drukowane na powielaczu pismo nielegalnej już Solidarności zgodnie z sugestią Winicjusza było opatrywane napisem 30 tys. egz. Nakład był dużo mniejszy, ale chodziło o to, żeby "oni" myśleli inaczej. Doszło do wpadki w NOT... Winicjusz został aresztowany i otrzymał wyrok 3 lat pozbawienia wolności z dekretu o stanie wojennym. Właśnie w więzieniu w Strzelinie powstał pierwszy wiersz o murze i kratach, które podzieliły na pół jego świat. 11 maja 1982 r. napisał oświadczenie, że jako niewinnie aresztowany rozpoczyna głodówkę…


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.06.2018 10:29
Komentarze
„Premie w granicach 3 złotych”. Kaim: To, co się dzieje w Biedronkach, to jest TRAGEDIA
02.06.2026 07:45

Komentarzy: 0
W sieci sklepów Biedronka zmieniono zasady przyznawania premii, wprowadzając kolorowe „buźki” na ekranach kas samoobsługowych. W ocenie Solidarności nowy system jest niesprawiedliwy. – Klient nie powinien mieć ostatniego słowa, bo ludzie nie wiedzą, jak wygląda sytuacja sklepu „od wewnątrz”. Tym bardziej, że to, co się dzieje teraz w Biedronkach, to jest TRAGEDIA! – powiedziała nam Gabriela Kaim, przewodniczący Solidarności w Biedronce.
Czytaj więcej
Za nami Dzień Dziecka z NSZZ „Solidarność” w ZG Sobieski
01.06.2026 15:12

Komentarzy: 0
W sobotę 30 maja na stawie Grajdołek odbył się Dzień Dziecka zorganizowany przez NSZZ „Solidarność” Zakład Górniczy Sobieski. Pomimo niesprzyjającej pogody wydarzenie przyciągnęło blisko 100 dzieci, które z ogromnym entuzjazmem wzięły udział w przygotowanych atrakcjach.
Czytaj więcej
Manifestacja więzienników. Kołodziejski: Od wielu lat nasza służba jest dyskryminowana
01.06.2026 09:16

Komentarzy: 0
– Solidarność zabiegała o dodatek mieszkaniowy dla Służby Więziennej już od listopada 2024 roku, kiedy manifestowaliśmy przed siedzibą RDS-u w Warszawie. Ostatecznie przyznano nam świadczenie pod koniec 2025 roku, a teraz po kilku miesiącach okazuje się, że nasze rozwiązania nie pasują Ministerstwu Finansów – powiedział nam Andrzej Kołodziejski, przewodniczący „S” w Służbie Więziennej przed planowaną na 10 czerwca manifestacją więzienników w Warszawie.
Czytaj więcej
Związkowcy z Solidarności pielgrzymowali do Sanktuarium w Krzeszowie
01.06.2026 08:28

Komentarzy: 0
W krzeszowskim Sanktuarium znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej. Papież św. Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do Polski, 2 czerwca 1997 roku, dokonał uroczystej koronacji ikony Matki Bożej Łaskawej, nakładając na obraz papieskie korony.
Czytaj więcej
„Nie da się Śląska oddzielić od wiary”. Piotr Duda wziął udział w Pielgrzymce Mężczyzn do Piekar Śląskich
31.05.2026 17:10

Komentarzy: 0
– Węgiel wciąż jest nam potrzebny, a tam, gdzie są jeszcze optymalne warunki jego wydobycia, trzeba to wydobycie wspierać i ułatwiać, a nie przeszkadzać mu i zamykać kopalnie. To węgiel wciąż jest podstawą naszej energetyki, daje nam gwarancję stabilności i niezależności – mówił dziś abp Andrzej Przybylski podczas Pielgrzymki Stanowej Mężczyzn i Młodzieńców do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Wziął w niej udział Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej