[TYLKO U NAS] dr Łysakowski o szczycie B9 w Warszawie: Rosję może powstrzymać tylko i wyłącznie naga siła
![[TYLKO U NAS] dr Łysakowski o szczycie B9 w Warszawie: Rosję może powstrzymać tylko i wyłącznie naga siła](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/7bed68d6-98ca-4904-82eb-bbe951f35f99/20185.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Wspólna deklaracja prezydentów wschodniej flanki NATO w Warszawie, to zwrócenie Europie Zachodniej uwagi, by się może nie tyle opamiętała, bo to nie jest jeszcze etap utraty przytomności politycznej, ale żeby zdała sobie sprawę z tego, że to co Rosja robi na Ukrainie zagraża stabilności całego kontynentu – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem historyk, specjalista ds europejskich, dr Piotr Łysakowski.
Tysil.pl: Dziś w Warszawie odbywa się szczyt tzw. Bukareszteńskiej Dziewiątki, czyli przywódcy dziewięciu państw wschodniej flanki NATO. Jakie znaczenie miało to spotkanie dla nas?
Dr Piotr Łysakowski: Powiedzmy kto był, mamy B9, czyli prezydenci Polski i Rumunii, którzy są współgospodarzami szczytu potem prezydenci Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Słowacji i Bułgarii i przewodniczący parlamentu Czech. I tutaj jest jedna uwaga, martwi mnie brak prezydenta Republiki Czeskiej. To jest pewnego rodzaju sygnał.
Co to za sygnał?
Znamy stosunek Czech do Rosji i jest to ukłon w stronę Federacji Rosyjskiej. Oni chcą łagodzić stosunki z Rosją, a wiadomo, że w ostatecznym rozrachunku Bukaresztańska dziewiątka ma wskazanie na Rosję jako główne zagrożenie w tej części Europy i generalnie zagrożenie dla całego kontynentu.
To spotkanie jest może kierowane też w stronę Europy Zachodniej? Niemcy naciskają na powstanie europejskich sił zbrojnych
Proszę zwrócić uwagę, że Francja i Niemcy coraz częściej mówią o budowaniu europejskich sił szybkiego reagowania. Tutaj głównym motorem była Francja. Niemcy się do tego dołączyły w momencie, kiedy pojawiły się izolacjonistyczne tendencje na cła na stal i aluminium ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych. I na ten element również chciałbym zwrócić uwagę. Dzisiejsza wspólna deklaracja prezydentów z Warszawy, to zwrócenie Europie Zachodniej uwagi, by się może nie tyle opamiętała, bo to nie jest jeszcze etap utraty przytomności politycznej, ale żeby zdała sobie sprawę z tego, że to co się dzieje na wschodzie Europy zagraża stabilności całego kontynentu. Chodzi o Ukrainę, Mołdawię, ale też Nord Stream 2, który jest projektem nie tylko polityczny, ale i przekładający się bezpośrednio na bezpieczeństwo w Europie.
Zwrócę jeszcze uwagę na potworną militaryzację Okręgu Kaliningradzkiego. To bezpośrednie zagrożenie dla Przesmyku Suwalskiego. Jeśli Rosjanie by go zdobyli i odcięli skrawek Polski, to kraje bałtyckie byłyby pozbawione pomocy militarnej na wypadek agresji. Myślę, że dlatego odbywają się cykliczne ćwiczenia NATO i to obecne "Uderzenie szabli", które w tej chwili się odbywa na Łotwie jest odpowiedzią na rosyjskie zagrożenie.
Ale czy te odpowiedzi NATO są symetryczne?
Nie do końca, ponieważ różnica w potencjale siły żywej między naszymi państwami NATO, a Federacją Rosyjską jest bardzo duża. Uważam, że takiego potencjalnego agresora, jakim może być Rosja może powstrzymać tylko i wyłącznie naga siła. Szczyt B9 jest demonstracją siły, ale niestety demonstracją słabszych. Jeśli nie będzie mocnego amerykańskiego komponentu, to możemy sobie dywagować i podpisywać deklaracje.
Czy nie jest też tak, że ten szczy B9 to przekonywanie przekonanych? Czy przywódcy Europy Zachodniej usłyszą te nasze ostrzeżenia ze wschodniej flanki NATO? Włosi, Francuzi, Niemcy nie czują oddechu Rosji. Ich Rosjanie nie wywozili w bydlęcych wagonach na Syberię.
No to chyba jest clou problemu, różnica w postrzeganiu Rosji. Na ten poziom traumy, na który się wspięły kraje Europy Wschodniej, to oni nigdy nie dotarli i ciężko ich będzie przekonać, że Rosja jest realnym zagrożeniem dla Europy. Polityka Rosji jest polityką dalekosiężną i co charakterystyczne państwo, które jest słabej kondycji finansowej nie szczędzi pieniędzy na dyplomację i utrzymywanie agentury.
Chciałbym na jeszcze jedną rzecz zwrócić uwagę, która jest bardzo niepokojąca. Przejrzałem sobie największe portale internetowe, które powinny o tym szczycie poinformować i proszę sobie wyobrazić w żadnym z tych portali nie było o tym ani słowa.
Dr Piotr Łysakowski: Powiedzmy kto był, mamy B9, czyli prezydenci Polski i Rumunii, którzy są współgospodarzami szczytu potem prezydenci Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Słowacji i Bułgarii i przewodniczący parlamentu Czech. I tutaj jest jedna uwaga, martwi mnie brak prezydenta Republiki Czeskiej. To jest pewnego rodzaju sygnał.
Co to za sygnał?
Znamy stosunek Czech do Rosji i jest to ukłon w stronę Federacji Rosyjskiej. Oni chcą łagodzić stosunki z Rosją, a wiadomo, że w ostatecznym rozrachunku Bukaresztańska dziewiątka ma wskazanie na Rosję jako główne zagrożenie w tej części Europy i generalnie zagrożenie dla całego kontynentu.
To spotkanie jest może kierowane też w stronę Europy Zachodniej? Niemcy naciskają na powstanie europejskich sił zbrojnych
Proszę zwrócić uwagę, że Francja i Niemcy coraz częściej mówią o budowaniu europejskich sił szybkiego reagowania. Tutaj głównym motorem była Francja. Niemcy się do tego dołączyły w momencie, kiedy pojawiły się izolacjonistyczne tendencje na cła na stal i aluminium ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych. I na ten element również chciałbym zwrócić uwagę. Dzisiejsza wspólna deklaracja prezydentów z Warszawy, to zwrócenie Europie Zachodniej uwagi, by się może nie tyle opamiętała, bo to nie jest jeszcze etap utraty przytomności politycznej, ale żeby zdała sobie sprawę z tego, że to co się dzieje na wschodzie Europy zagraża stabilności całego kontynentu. Chodzi o Ukrainę, Mołdawię, ale też Nord Stream 2, który jest projektem nie tylko polityczny, ale i przekładający się bezpośrednio na bezpieczeństwo w Europie.
Zwrócę jeszcze uwagę na potworną militaryzację Okręgu Kaliningradzkiego. To bezpośrednie zagrożenie dla Przesmyku Suwalskiego. Jeśli Rosjanie by go zdobyli i odcięli skrawek Polski, to kraje bałtyckie byłyby pozbawione pomocy militarnej na wypadek agresji. Myślę, że dlatego odbywają się cykliczne ćwiczenia NATO i to obecne "Uderzenie szabli", które w tej chwili się odbywa na Łotwie jest odpowiedzią na rosyjskie zagrożenie.
Ale czy te odpowiedzi NATO są symetryczne?
Nie do końca, ponieważ różnica w potencjale siły żywej między naszymi państwami NATO, a Federacją Rosyjską jest bardzo duża. Uważam, że takiego potencjalnego agresora, jakim może być Rosja może powstrzymać tylko i wyłącznie naga siła. Szczyt B9 jest demonstracją siły, ale niestety demonstracją słabszych. Jeśli nie będzie mocnego amerykańskiego komponentu, to możemy sobie dywagować i podpisywać deklaracje.
Czy nie jest też tak, że ten szczy B9 to przekonywanie przekonanych? Czy przywódcy Europy Zachodniej usłyszą te nasze ostrzeżenia ze wschodniej flanki NATO? Włosi, Francuzi, Niemcy nie czują oddechu Rosji. Ich Rosjanie nie wywozili w bydlęcych wagonach na Syberię.
No to chyba jest clou problemu, różnica w postrzeganiu Rosji. Na ten poziom traumy, na który się wspięły kraje Europy Wschodniej, to oni nigdy nie dotarli i ciężko ich będzie przekonać, że Rosja jest realnym zagrożeniem dla Europy. Polityka Rosji jest polityką dalekosiężną i co charakterystyczne państwo, które jest słabej kondycji finansowej nie szczędzi pieniędzy na dyplomację i utrzymywanie agentury.
Chciałbym na jeszcze jedną rzecz zwrócić uwagę, która jest bardzo niepokojąca. Przejrzałem sobie największe portale internetowe, które powinny o tym szczycie poinformować i proszę sobie wyobrazić w żadnym z tych portali nie było o tym ani słowa.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.06.2018 19:46
Komentarze
Raport: W niektórych krajach imigranci stanowią już ponad połowę populacji
23.04.2026 17:19
Problemy niemieckiej refinerii. Historyczna szansa Polski
23.04.2026 14:34

Komentarzy: 0
Wstrzymanie dostaw rosyjskiej ropy do rafinerii PCK Schwedt stawia Niemcy przed poważnym problemem energetycznym. Kryzys tuż przy polskiej granicy może jednak stać się dla Warszawy strategiczną szansą na wzmocnienie swojej pozycji w regionie.
Czytaj więcej
W Niemczech odradza się duch militaryzmu
22.04.2026 19:01

Komentarzy: 0
Nowa strategia Niemiec zakłada rozwój i zwiększenie liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy. Oficjalnym powodem jest zagrożenie ze strony Rosji, ale tym argumentem Berlin uzasadnia wszystkie swoje hegemoniczne posunięcia. W rzeczywistości chodzi o domknięcie budowanego mozolnie przez władze w Berlinie systemu dominacji Niemiec w Europie.
Czytaj więcej
Gen. Dariusz Wroński: Największe ryzyko dla Polski to hegemonia systemowa Niemiec
22.04.2026 17:04

Komentarzy: 0
– Największe ryzyko dla Polski i regionu nie polega na tym, że Niemcy staną się agresorem militarnym. Taki scenariusz jest dziś oderwany od realiów. Ryzyko jest inne. To hegemonia systemowa – mówi portalowi Tysol.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca 1 Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, absolwent studiów podyplomowych na Wydziale Ekonomii u pani prof. Doroty Simpson (Uniwersytet Gdański).
Czytaj więcej
Nowa strategia Niemiec: Bundeswehra ma liczyć 460 tys. żołnierzy
22.04.2026 15:16

Komentarzy: 0
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius przedstawił w środę pierwszą strategię wojskową Bundeswehry. Zakłada ona rozwój i zwiększenie liczebności armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy i stanowi odpowiedź na rosnące zagrożenie atakiem Rosji na państwa NATO – podała agencja dpa.
Czytaj więcej
