loading
Proszę czekać...
Prof. Wróblewski: Reżim Pjongjangu jest funkcją polityki chińskiej. Chińczycy nie chcą już go utrzymywać
Opublikowano dnia 12.06.2018 17:35
"Pod wpływem polityki Donalda Trumpa, jego nieobliczalności i szantażu wojną gospodarczą Chińczycy doszli do wniosku, że nie opłaca się im utrzymywanie Kima i posiadanie wielkiego problemu ze Stanami Zjednoczonymi (...) Z tego powodu w Pekinie doszła do głosu frakcja anty-kimowa, która przekonała reżim w Pjongjangu, by oddał swoje arsenały w zamian za pewną bezkarność i gwarancje bezpieczeństwa" – mówił specjalnie dla portalu Tysol.pl prof. Artur Wróblewski, wykładowca i amerykanista z uczelni Łazarskiego. Rozmawiał Robert Wąsik.

fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność


Myślałem, że Chiny czy Rosja nie będą zacierać rączek z powodu dogadania się Kim Dzong Una ze Stanami, czyli ich największym rywalem.
Reżim Kima jest absolutnie funkcją polityki chińskiej. I rzeczywiście Chinom było na rękę drażnienie w pewnym sensie Stanów Zjednoczonych. Poza tym Korea Północna w jakimś sensie równoważyła wpływy amerykańskie w Korei Południowej. Natomiast pod wpływem polityki Donalda Trumpa, jego nieobliczalności i szantażu wojną gospodarczą Chińczycy doszli do wniosku, że nie opłaca się im utrzymywanie Kima i posiadanie wielkiego problemu ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ żeby rozwijać swoją gospodarkę na poziomie kilku procent wzrostu rocznie, Chiny potrzebują USA. Potrzebują inwestowania w wysoce rozwinięte firmy, pozyskiwania od nich technologii. I z tego powodu w Pekinie doszła do głosu frakcja anty-kimowa, która przekonała reżim w Pjongjangu, by oddał swoje arsenały w zamian za pewną bezkarność i gwarancje bezpieczeństwa. Poza tym pamiętajmy, że jeśli USA wyrzekną się corocznych manewrów i ćwiczeń z Koreą Południową i będą bardziej low profile na półwyspie, to w pewnym sensie obniży się ich agresywna postawa zarówno w stosunku do Korei Północnej, jak i w pewnym sensie także w stosunku do Chin. Wydaje się, że cały ten układ, cała ta sytuacja doprowadziła do powstania wyjątkowej koniunktury na to, żeby ten szczyt skończył się sukcesem. 

W ubiegłych latach również wielokrotnie zapowiadano pokój, nic z tego jednak nie wyszło. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?
Ciekawe jest to, że na tym szczycie w roli głównych negocjatorów wystąpili liderzy we własnej osobie. Niegdyś, czyli w latach 90-tych, czy chociażby w czasie rozmów sześciostronnych w latach 2003-2009, były to rozmowy dyplomatów niższej rangi. Tamte wydarzenia tak naprawdę skończyły się niczym. Dzisiaj liderzy położyli na szali swój autorytet i pamiętajmy, że dawniej Kim nie posiadał jeszcze broni atomowej i tak potężnych rakiet. Dzisiaj już te zdolności osiągnął, jest w apogeum swoich wpływów i swojej siły. A zatem jest to moment dla niego optymalny, żeby teraz wynegocjować jak najlepsze warunki i gwarancje bezpieczeństwa po tym jak odda, być może pod kuratelę Chin, swoje arsenały i wyrzeknie się agresji na Półwyspie Koreańskim. 

Czy Kim Dzong Un jest wytrawnym politycznie graczem? Jego działania były od początku chłodno skalkulowane i zaplanowane?
Obecnie jawi się jako racjonalny gracz, absolutnie uporządkowany w swoim myśleniu. Co więcej, jest tam nawet myśl strategiczna. On wszystko co robił w zeszłym roku, czyli eskalowanie napięcia, miało służyć podbiciu stawki po to, żeby mógł negocjować i usiąść przy stole z pozycji siły. W ten sposób może wynegocjować dla siebie lepszą zapłatę od Stanów Zjednoczonych za jego decyzję o denuklearyzacji i pozbyciu się arsenału rakietowego. Nie uzyskałby tyle, gdyby nie był wielkim zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych. Amerykanie wiedzą, że pomimo pięknych systemów antyrakietowych, kiedy Kim zacznie mnożyć liczbę rakiet, to te systemy nie będą w stanie zabezpieczyć USA. Tutaj musiało dojść albo do umowy, albo do zwarcia. Kim doprowadził do sytuacji, że dochodzi do umowy w optymalnym dla niego momencie, kiedy jest silny, ma atuty. 


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Wystąpienie Putina – od militaryzmu do narodowego socjalizmu.
Władimir Władimirowicz, już po raz 15-ty, wystąpił dzisiaj z przesłaniem do narody rosyjskiego, przemawiając przed Zgromadzeniem Federalnym. W tym roku jego wystąpienie było mniej technicznie zaawansowane niźli w ubiegłym, kiedy zgromadzeni rosyjscy notable mogli oglądać animacje ukazujące to w jaki sposób rosyjskie rakiety dosięgają Florydy. Teraz tego nie było. Oczywiście na dwóch wielkich ekranach wyświetlano różne wykresy i zdjęcia, ale nie było animacji, filmów, technicznego show. Mimo, że rosyjski prezydent sporo mówił o konieczności wkroczenia rosyjskiej gospodarki w rewolucję przemysłową, kładł nacisk na rozwój rosyjskiej nauki, badań kosmicznych, sztucznej inteligencji, najbardziej zaawansowanych technologii, to samo wystąpienie, patrząc na to z tego punktu widzenia było dość staroświeckie. Tylko on, publiczność i od czasu do czasu wyświetlane przezrocza.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: M jak Merkel, May, Macron, Modi, Morawiecki…
Francją rządzi pan M. czyli Macron. Jak mam wybierać, to znacznie bardziej wolę Merkel, mimo całego mojego krytycyzmu odnośnie jej polityki imigracyjnej, Nord Streamu, Jugendamtów i braku statusu mniejszości narodowej dla Polaków w RFN – od Macrona. Z kolei od Merkel wolę May, która jest przykładem, że stanowisko szefa MSW może być prawdziwą trampoliną. Czy wie o tym Joachim Brudziński? Albo Mariusz Błaszczak?
avatar
Jerzy
Bukowski

Czym cepry wkurzają górali?
Redakcja „Gazety Krakowskiej” pokusiła się o zestawienie 10 zachowań, które najbardziej denerwują górali u masowo odwiedzających Podhale turystów.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.