Cezary Krysztopa dla "TS": Furmanką będę latał
26.06.2018 22:22

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Organizowaliśmy uroczystość wręczenia Nagrody Człowieka Roku „Tygodnika Solidarność” w Zakopanem. Nie jestem człowiekiem jakoś szczególnie bywałym i w Zakopanem byłem pierwszy raz w życiu. No i tak się złożyło, że później musiałem szybko wrócić do Warszawy. Pojęcia nie mając, jakie to skomplikowane. Ktoś powie „a co w tym skomplikowanego?”, wsiadasz w samochód i jedziesz, dopóki nie dojedziesz. Otóż, wyobraźcie sobie, że życie człowieka bez prawa jazdy jest trochę bardziej złożone.
Pierwszy raz w życiu kupowałem bilety przez internet. Żeby nie było za łatwo, nie mogłem ich wydrukować, ponieważ mój drukarkowo-skanerowy kombajn od dawna działa tylko jako skaner, a jako że rzadko coś drukuję i specjalnie mi to nie przeszkadza, to kiedy czasem zdarzy mi się potrzebować drukarki, zostaję, jak w tym przypadku w ciemnej sempiternie. No, ale nic to, przecież mogę pokazać w telefonie mejle z biletami. Bułka z masłem. Zwykle takimi rzeczami zajmuje się moja bardziej bywała Żona, no ale chyba dam sobie radę, nie?
Pierwszym zderzeniem z rzeczywistością był odcinek Zakopane-Kraków, który miałem przejechać autobusem. Bilet, wyższa technologia, mam na mejlu, przychodzę na dworzec w Zakopanem, usiłuję wejść na pocztę przez telefon, a tu niespodzianka. Bodaj pierwszy raz w historii nie mogę wejść na skrzynkę przez telefon. Pytam pani w okienku, czy rezerwacja na nazwisko zadziała, podobno nie zadziała. Można oczywiście kupić w kasie bilet analogowo, ale nie ma już miejsc.
Na szczęście miałem naładowanego laptopa, udostępniłem sobie internet z telefonu i otworzyłem tę przeklętą pocztę. Było tylko trochę śmiechu, kiedy wszyscy podchodzili do czytnika kierowcy z małymi papierkami albo smartfonami, tylko Krysztopa szedł z ogromniastym laptopem, którym trzeba się było trochę namajdrować, zanim udało się przyłożyć ekran do czytnika na tyle, że ten zechciał łaskawie odczytać odpowiedni kod.
No ale w końcu do Krakowa przyjechałem, dzięki krakowskim znajomym znalazłem taksówkarza, który mnie nie orżnął, wioząc na lotnisko. Ja wiem, że większość z Was jest głęboko przekonana, że nie ma nic prostszego niż lotnisko, ale weźcie pod uwagę to, że nawet kiedy jestem bardzo głodny i w desperacji zajrzę do fast fooda, to jeśli będzie tam automatyczna obsługa przy pomocy ledowych ekranów, to wolę być głodny, niż przez to przechodzić.
No ale dobra, podchodzę tam, gdzie wszyscy i mówię do pana za dziwną maszyną: - Bilet mam w laptopie, o, tutaj, proszę zobaczyć. Ten patrzy znudzony i odpowiada: - Nie, nie ma pan biletu. - No jak kurka nie mam, jak pan widzi, że zapłacone. - To nie bilet. - To skąd mam wziąć bilet?... W końcu nawet zdążyłem wszystko załatwić, choć pewnie głównie dlatego, że samolot był opóźniony, ale wiecie co?
Następnym razem będę wracał z Zakopanego furmanką. Z Balic. Dziadek nauczył mnie powozić.
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Pierwszym zderzeniem z rzeczywistością był odcinek Zakopane-Kraków, który miałem przejechać autobusem. Bilet, wyższa technologia, mam na mejlu, przychodzę na dworzec w Zakopanem, usiłuję wejść na pocztę przez telefon, a tu niespodzianka. Bodaj pierwszy raz w historii nie mogę wejść na skrzynkę przez telefon. Pytam pani w okienku, czy rezerwacja na nazwisko zadziała, podobno nie zadziała. Można oczywiście kupić w kasie bilet analogowo, ale nie ma już miejsc.
Na szczęście miałem naładowanego laptopa, udostępniłem sobie internet z telefonu i otworzyłem tę przeklętą pocztę. Było tylko trochę śmiechu, kiedy wszyscy podchodzili do czytnika kierowcy z małymi papierkami albo smartfonami, tylko Krysztopa szedł z ogromniastym laptopem, którym trzeba się było trochę namajdrować, zanim udało się przyłożyć ekran do czytnika na tyle, że ten zechciał łaskawie odczytać odpowiedni kod.
No ale w końcu do Krakowa przyjechałem, dzięki krakowskim znajomym znalazłem taksówkarza, który mnie nie orżnął, wioząc na lotnisko. Ja wiem, że większość z Was jest głęboko przekonana, że nie ma nic prostszego niż lotnisko, ale weźcie pod uwagę to, że nawet kiedy jestem bardzo głodny i w desperacji zajrzę do fast fooda, to jeśli będzie tam automatyczna obsługa przy pomocy ledowych ekranów, to wolę być głodny, niż przez to przechodzić.
No ale dobra, podchodzę tam, gdzie wszyscy i mówię do pana za dziwną maszyną: - Bilet mam w laptopie, o, tutaj, proszę zobaczyć. Ten patrzy znudzony i odpowiada: - Nie, nie ma pan biletu. - No jak kurka nie mam, jak pan widzi, że zapłacone. - To nie bilet. - To skąd mam wziąć bilet?... W końcu nawet zdążyłem wszystko załatwić, choć pewnie głównie dlatego, że samolot był opóźniony, ale wiecie co?
Następnym razem będę wracał z Zakopanego furmanką. Z Balic. Dziadek nauczył mnie powozić.
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (26/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.06.2018 22:22
Cezary Krysztopa odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi
10.06.2025 12:51
"Bardzo dziękuję". Pałac Buckingham wydał komunikat
11.04.2025 18:51

Komentarzy: 0
Brytyjska para królewska zakończyła oficjalną wizytę we Włoszech. Król Karol III i królowa Kamila spędzili ostatni dzień podróży w czwartek w Rawennie – mieście, którego monarcha, mimo licznych wcześniejszych pobytów we Włoszech, nigdy dotąd nie odwiedził. Tym razem Rawenna stała się nie tylko ważnym punktem programu, ale i symbolicznym ukoronowaniem wizyty.
Czytaj więcej
"Beztroskie chwile". Sylwia Grzeszczak ogłosiła radosną nowinę
27.03.2025 15:24

Komentarzy: 0
Sylwia Grzeszczak postanowiła na chwilę zwolnić tempo i odpocząć po intensywnych tygodniach pracy. Artystka spakowała walizki i wybrała nietypowy sposób na relaks - zamiast tradycyjnego urlopu zdecydowała się na morską przygodę. W mediach społecznościowych chętnie podzieliła się radosnymi chwilami z podróży.
Czytaj więcej
Milionowe wydatki na loty posłów. Zobacz, kto jest rekordzistą
24.03.2025 15:42
Biała Księga Zielonego Ładu. Krysztopa: Jesteśmy okłamywani
29.01.2025 16:29

Komentarzy: 0
Instytut Ordo Iuris opublikował Białą Księgę Zielonego Ładu, w której przedstawił kalendarium wprowadzania tego projektu wraz z nazwiskami polityków, którzy przyczynili się do jego implementacji w Polsce. W Białej Księdze przedstawiono najbardziej dotkliwe w skutkach dla mieszkańców UE akty prawne składające się na Zielony Ład.
Czytaj więcej
