Paweł Lisicki o nowelizacji ustawy o IPN: To kapitulacja

– To kompletnie przegrana wojna o pamięć, o polską pozycję. To jest niestety jaskrawy przykład pokazujący, na czym polega realna polityka. Ona polega na tym, że silniejsi wymuszają pewne zachowania na słabszych – powiedział o nowelizacji ustawy o IPN w Radiu Wnet redaktor naczelny "Do Rzeczy" Paweł Lisicki.
- Nie dysponowaliśmy żadnymi środkami do przeprowadzenia tej wojny. Nie mamy polskich instytutów chroniących polską pamięć poza granicami kraju. Nie mamy też środków by to zmienić. Nie mamy przyjaznej nam grupy naukowców, którzy inaczej postrzegają II wojnę światową na Zachodzie. Nie mamy własnych ośrodków, przy pomocy których naszą wersję moglibyśmy przekazywać. Nie mając żadnych środków do prowadzenia wojny, wypowiadamy ją najsilniejszej armii, a potem się dziwimy, że przegrywamy. To taka forma amatorszczyzny, jeśli chodzi o uprawianie polityki zagranicznej, że trudno było mi zrozumieć, jak się można było na to zdecydować - wyjaśniał.
- Deklarację traktuję jako osłodę na otarcie łez. Chodzi o to, aby do wewnętrznej opinii nie pokazywać tego, co się wydarzyło naprawdę. To, co się wydarzyło, to forma pewnej kapitulacji wobec nacisków USA i Izraela. Paradoks polega na tym, że moim zdaniem to się wydarzyło za późno. Sukces polega na tym, że szybko podpisano kapitulację. Wiem, że to brzmi paradoksalnie, ale tak jest. Nie udawajmy, że to wygrana wojna. To kompletnie przegrana wojna o pamięć, o polską pozycję - mówił redaktor naczelny "Do Rzeczy".
Źródło: Dorzeczy/Radio Wnet
- Deklarację traktuję jako osłodę na otarcie łez. Chodzi o to, aby do wewnętrznej opinii nie pokazywać tego, co się wydarzyło naprawdę. To, co się wydarzyło, to forma pewnej kapitulacji wobec nacisków USA i Izraela. Paradoks polega na tym, że moim zdaniem to się wydarzyło za późno. Sukces polega na tym, że szybko podpisano kapitulację. Wiem, że to brzmi paradoksalnie, ale tak jest. Nie udawajmy, że to wygrana wojna. To kompletnie przegrana wojna o pamięć, o polską pozycję - mówił redaktor naczelny "Do Rzeczy".
Źródło: Dorzeczy/Radio Wnet

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 28.06.2018 17:10
Komentarze
Piotr Skwieciński polemizuje z red. Pawłem Lisickim
06.08.2026 19:41

Komentarzy: 0
Gdy na początku XX wieku car Mikołaj spotkał się ze swoim kuzynem, kajzerem Wilhelmem, i pod wpływem jego perswazji nagle zdecydował, że Rosja stanie się sojusznikiem Niemiec, wśród urzędników petersburskiego ministerstwa spraw zagranicznych zapanował popłoch. Któryś z najważniejszych spośród nich ujął ich konsternację krótko, pisząc, że zawiązanie sojuszu z Berlinem oznaczałoby przecież zerwanie sojuszu z Francją – „szczegół, który najwyraźniej umknął uwadze Najjaśniejszego Pana”. Ten szczegół, który umknął, przypomniał mi się ostatnio, gdy czytałem, jakie to wnioski dla Polski wyprowadza naczelny „Do Rzeczy”, Paweł Lisicki, z dotychczasowego przebiegu konfliktu w Zatoce.
Czytaj więcej
Ambasador Ukrainy: "W UPA byli zbrodniarze, ale także w polskim podziemiu dochodziło do zbrodni"
06.08.2026 14:29

Komentarzy: 0
Ustępujący ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar stwierdził, że zbrodni wobec Polaków dopuszczali się członkowie UPA, ale także osoby z polskiego podziemia. W tym samym wywiadzie ocenił również, że Ukraina sama musi zdecydować, czy „idzie do Europy z Banderą”, czy z własnym narodem i jego aspiracjami do UE.
Czytaj więcej
"Prawo pracy – historia i teraźniejszość". IPN zaprasza uczniów do udziału w konkursie
03.08.2026 07:59
Ekshumacje na Wołyniu mogą potrwać setki lat. Dr Popek wskazuje bariery
22.07.2026 11:29

Komentarzy: 0
Przy obecnym tempie dwóch–trzech ekshumacji rocznie odnalezienie i godne pochowanie wszystkich ofiar zbrodni wołyńskiej może potrwać setki lat – ocenia dr Leon Popek z IPN. Podczas trwających prac w Woli Ostrowieckiej ujawniono dotąd szczątki co najmniej 38 osób.
Czytaj więcej
Sejm wybrał nowego prezesa IPN. Tusk reaguje
17.07.2026 15:14

Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk podkreślił, że są ważne powody, dla których klub KO nie zaakceptuje wyboru Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w Senacie. – Formalne ogłoszenie przez marszałka Sejmu, że został on wybrany, jest przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji – podkreślił.
Czytaj więcej

