Cezary Krysztopa: Jeszcze nie wiem kto w USA wygrał, ale z pewnością przegrał amerykański Donald Tusk

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Oczywiście wiem już, że wybory na prezydenta Stanów Zjednoczonych wygrał Donald Trump. A piszę w tytule, że nie wiem kto wygrał, ponieważ nie wiem co jego zwycięstwo oznacza dla USA, świata i Polski. Póki co trudno osądzić na ile wnioski płynące z jego zapowiedzi powrotu do pewnego amerykańskiego izolacjonizmu mają się do wniosków płynących ze stosów medialnych kłamstw na jego temat. Jedno jest jednak pewne, wbrew wszelkim znakom na niebie i ziemi, wybory przegrała kandydatka, która jest amerykańskim odpowiednikiem Donalda Tuska.
Sceny ze sztabu Hillary Clinton nie bez powodu przypominają sceny ze sztabu Bronisława Komorowskiego (jedno z tych słynnych zdjęć mam od roku na tapecie w laptopie i zawsze na te szczęki zbierane z podłogi patrzę z przyjemnością). Oto bowiem tego dnia runął świat establishmentu. Świat, który budowali z mozołem głęboko przekonani o swoim prawie do poczucia wyższości nad ciemnym ludem, głęboko przekonani o swoim niezbywalnym prawie do kierowania jego losami i pobierania z tego tytułu profitów. Do budowania wygodnych dla siebie systemów wartości. Świat, który miał być dla ciemnego ludu swego rodzaju matriksem. Błędem, który doprowadził do jego upadku została wiara twórców w jego prawdziwość.
A dlaczego piszę o podobieństwie do Donalda Tuska?
A dlatego, że przegrała kandydatka, za którą ciągną się niezliczone afery i dla której jedną z motywacji walki o stanowisko, była chęć uzyskania immunitetu. Przegrała kandydatka, której zwolennikom powyższe nie przeszkadza, w imię "świętej walki" z ciemnogrodem.
A dlatego, że przegrała kandydatka establishmentu, który łożył na jej rzecz przeogromne sumy, wpływy i innego rodzaju wsparcia.
Dlatego, że przegrała kandydatka celebrytów, którzy chcieli, żeby "było tak jak było", ponieważ jej przegrana stanowi zagrożenie również dla ich ciepłych leży i którzy gromko zapowiadali emigrację w przypadku jej przegranej.
Dlatego, że przegrała kandydatka "nowej moralności" opartej na "niezbywalnym prawie do przyjemności i wygody".
Dlatego, że przegrała kandydatka sił mających pełne gęby "demorkacji", ale z demokracją nie mające nic wpólnego
Dlatego, że przegrała kandydatka, która innym zarzucała prorosyjskość, a sama flirtowała z Putinem.
Dlatego, że przegrała kandydatka mediów, które zrobiły wszystko co w ich mocy żeby wygrała, a nie dały rady.
Dlatego, ze przegrała kandydatka sondażowni, które do końca pokazywały jej prawdopodobne zwycięstwo.
Dlatego, że przegrała kandydatka, której amerykański system wyborczy jeśli się mylił, to zwykle na jej korzyść.
I tak dalej i temu podobne. Żeby tę dojmującą symbolikę podobieństw jeszcze wzmocnić warto przypomnieć niedawnego tweeta "Króla Europy", który raczył był napisać, że "jeden Donald to więcej niż wystarczająco!". Słowo się rzekło Panie Donald, kobyłka u płota. Choć wobec Trumpa zbyt wielkich oczekiwań nie mam, to z prawdziwą przyjemnością obserwuję jak wiją się dziś przedstawiciele europejskiego establishmentu, którzy jeszcze niedawno wypowiadali podobne bzdury. Tak tak, Wy możecie być następni.
Można dyskutować czy ta kontrrewolucja rozpoczęła się w Polsce cz na Węgrzech, to rzecz drugorzędna, Polak Węgier dwa bratanki, ale to, że zaczęła się pośród miłujących PRAWDZIWĄ nie fasadową wolność narodów Europy Środkowej, to pewne.
A dlaczego piszę o podobieństwie do Donalda Tuska?
A dlatego, że przegrała kandydatka, za którą ciągną się niezliczone afery i dla której jedną z motywacji walki o stanowisko, była chęć uzyskania immunitetu. Przegrała kandydatka, której zwolennikom powyższe nie przeszkadza, w imię "świętej walki" z ciemnogrodem.
A dlatego, że przegrała kandydatka establishmentu, który łożył na jej rzecz przeogromne sumy, wpływy i innego rodzaju wsparcia.
Dlatego, że przegrała kandydatka celebrytów, którzy chcieli, żeby "było tak jak było", ponieważ jej przegrana stanowi zagrożenie również dla ich ciepłych leży i którzy gromko zapowiadali emigrację w przypadku jej przegranej.
Dlatego, że przegrała kandydatka "nowej moralności" opartej na "niezbywalnym prawie do przyjemności i wygody".
Dlatego, że przegrała kandydatka sił mających pełne gęby "demorkacji", ale z demokracją nie mające nic wpólnego
Dlatego, że przegrała kandydatka, która innym zarzucała prorosyjskość, a sama flirtowała z Putinem.
Dlatego, że przegrała kandydatka mediów, które zrobiły wszystko co w ich mocy żeby wygrała, a nie dały rady.
Dlatego, ze przegrała kandydatka sondażowni, które do końca pokazywały jej prawdopodobne zwycięstwo.
Dlatego, że przegrała kandydatka, której amerykański system wyborczy jeśli się mylił, to zwykle na jej korzyść.
I tak dalej i temu podobne. Żeby tę dojmującą symbolikę podobieństw jeszcze wzmocnić warto przypomnieć niedawnego tweeta "Króla Europy", który raczył był napisać, że "jeden Donald to więcej niż wystarczająco!". Słowo się rzekło Panie Donald, kobyłka u płota. Choć wobec Trumpa zbyt wielkich oczekiwań nie mam, to z prawdziwą przyjemnością obserwuję jak wiją się dziś przedstawiciele europejskiego establishmentu, którzy jeszcze niedawno wypowiadali podobne bzdury. Tak tak, Wy możecie być następni.
Można dyskutować czy ta kontrrewolucja rozpoczęła się w Polsce cz na Węgrzech, to rzecz drugorzędna, Polak Węgier dwa bratanki, ale to, że zaczęła się pośród miłujących PRAWDZIWĄ nie fasadową wolność narodów Europy Środkowej, to pewne.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.11.2016 14:11
Komentarze
Jarosław Kaczyński: Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina
26.04.2026 13:18

Komentarzy: 0
„Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych?” – pyta prezes PiS Jarosław Kaczyński, nawiązując do feralnych wypowiedzi Donalda Tuska dla brytyjskiego dziennika "Financial Times".
Czytaj więcej
Zamach na Donalda Trumpa. Ameryka pęknięta
26.04.2026 12:57

Komentarzy: 0
Przy każdej próbie zamachu na Prezydenta Stanów Zjednoczonych, życie polityczne przyspiesza. Za-równo przy tej udanej jak i nieudanej. Na szczęście (pomijając oczywiście kwestie moralne i to ze że przegrała tak banalna rzecz jak zło)j dla Donalda Trumpa i resztek spokoju społecznego w Ameryce - już po raz drugi zamachowiec chybił a właściwie nawet do Prezydenta nie dotarł.
Czytaj więcej
Atak w Waszyngtonie. Jest komunikat z Kancelarii Prezydenta
26.04.2026 11:31

Komentarzy: 0
Wszystko co dotyczy prezydenta USA, także sytuacja, do której doszło podczas sobotniej gali w Waszyngtonie, ma bezpośredni wpływ na sytuację światową - ocenił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Takie wydarzenia są niebezpieczne dla stabilności polityki amerykańskiej i państw wolnego świata - dodał.
Czytaj więcej
Nowe informacje ws. strzelaniny w USA. Sprawca wskazał cel działania
26.04.2026 08:59

Komentarzy: 0
Sprawca strzelaniny, do której doszło podczas gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie, powiedział po zatrzymaniu, że jego celem byli członkowie administracji prezydenta USA Donalda Trumpa - przekazała w niedzielę stacja CBS, powołując się na dwa źródła.
Czytaj więcej
Strzały w Waszyngtonie. Trump ewakuowany z kolacji
26.04.2026 08:29

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Według mediów Trump już powrócił do Białego Domu.
Czytaj więcej