loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] Jacek Gmoch: Nie wiążmy Jerzemu Brzęczkowi od razu kuli u nogi
Opublikowano dnia 12.07.2018 15:30
Chorwaci są godni podziwu. Przebili już nas, Polaków, bo zagrają w finale, a my, jak pamiętamy, najwyżej doszliśmy do meczu o trzecie miejsce. Przed nami natomiast mecze Ligi Narodów. Mam nadzieje, że nowy trener Polaków pokaże, że jest z czego budować drużynę. Moim zdaniem Jerzy Brzęczek powinien bazować teraz na fundamentach stworzonych przez Adama Nawałkę, a nie budować kadrę od zera - podkreśla Jacek Gmoch, były trener reprezentacji Polski, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.

screen yt
Jak Pan ocenia wybór Jerzego Brzęczka na selekcjonera reprezentacji Polski?
Trzeba mu na pewno teraz dobrze życzyć. Nie znam osobiście Brzęczka, ale podziwiałem jego dobrą pracę w Wiśle Płock, z którą zajął w ostatnim sezonie 5. miejsce. Uważam, że ten sukces przyczynił się do jego wyboru na selekcjonera reprezentacji.

A czy nie uważa Pan, że tym razem naszą reprezentację powinien objąć trener z zagranicy?
Nie chciałbym, żebyśmy ten wybór rozkładali teraz na czynniki pierwsze i wiązali Brzęczkowi kulę u nogi. Ode mnie nowy selekcjoner ma całkowite wsparcie. Przed nami mecze Ligi Narodów. Mam nadzieje, że nowy trener pokaże w najbliższych spotkaniach, że jest z czego budować drużynę. Moim zdaniem Jerzy Brzęczek powinien bazować teraz na fundamentach stworzonych przez Adama Nawałkę, a nie budować kadrę od zera.

Przejdźmy może teraz do tematu mundialu. Wczoraj trochę niespodziewanie Chorwacja pokonała Anglię i awansowała do finału. Czym jest spowodowana taka dobra dyspozycja Chorwatów?
Chorwaci są godni podziwu. Dla nich nie ma znaczenia, czy grają dogrywki, czy karne, ciągle atakują, grają do przodu i nigdy się nie poddają. Potencjał Chorwacji jest obecnie na bardzo wysokim poziomie. Osiągnęli wysyp talentów w tym pokoleniu. Wystarczy spojrzeć w jakich dobrych europejskich klubach grają Chorwaci. Do tej pory często dochodzili do źródła, ale nigdy się nie napili z niego wody. A teraz przebili już nas, Polaków, bo zagrają w finale, a my, jak pamiętamy, najwyżej doszliśmy do meczu o trzecie miejsce, w którym wystąpiliśmy dwa razy. Jednak warto podkreślić, że pod względem wyszkolenia technicznego Chorwaci od zawsze nazywani byli "Brazylijczykami Europy".

Na kogo Pan stawia w niedzielnym finale? Na Francję, czy Chorwację?
Francja imponuje mi na tym mundialu pod względem taktycznym. Jednak, jeśli Chorwaci zagrają na swoim poziomie, to nie będą stać na straconej pozycji. Po meczu Francja-Belgia, absolutnie stawiałem na Francję. Jednak, gdy zobaczyłem jak biegają Chorwaci w spotkaniu z Anglią, pomyślałem, że chyba jednak Chorwacja wygra te mistrzostwa. Tym bardziej, że na tym turnieju wygrywają drużyny grające zespołowo, a nie stawiające na duże gwiazdy.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Pitu Pitu
Rafał Otoka-Frąckiewicz

[Pitu Pitu na środę] Rafał Otoka-Frąckiewicz: Państwo z dykty, odsłona 2018
Dogasają ruiny Warszawy po ostatnim Marszu Niepodległości. Ćwierć miliona nazistów przeszło przez centrum naszej stolicy niszcząc wszystko dookoła, przy absolutnej obojętności policji i wojska. Prezydent Polski, bez grama zażenowania założył swastykę na ramię i osobiści stanął na czele tłumu palącego żydowskie sklepiki i muzułmańskie jadłodajnie. Tak było.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: PiS traci dziewictwo
Nie wiem czy odklejenie PiS od afery KNF i jej prezesa byłoby możliwe nawet jeśli by się Chrzanowskiego za to, co zrobił publicznie kołem łamało i następnie obwiesiło na latarni. I tak spora część społeczeństwa, o ile nie większość, uznałaby to za pokazówkę mającą przykryć prawdę czy tam „prawdę” o całej sprawie. Wszystko inne, a już szczególnie próba bagatelizowania sprawy albo odwracania od niej uwagi przypominaniem afer PO jest i będzie odebrane całkowicie wbrew intencjom sugerujących taką narrację.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.