Związkowcy, pracodawcy i rząd razem. W Słowacji
10.11.2016 22:40

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Obradującą w Bratysławie Związkowa Grupa Wyszehradzka V4 nie przyjęła stanowiska w sprawie pracowników delegowanych. Związkowcy uczestniczą w kongresie słowackiego związku zawodowego KOZ.
Grupa nie przyjęła wspólnego stanowiska w sprawie pracowników delegowanych. Uzgodniono, że zostanie przyjęte w późniejszym terminie, po koniecznych korektach.
W skład Związkowej Grupy Wyszehradzkiej wchodzą liderzy związków zawodowych z krajów Grupy Wyszehradzkiej czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier. W tym roku grupa spotkała się w Bratysławie, żeby dyskutować o najważniejszych problemach dotyczących praw pracowniczych.
Od dzisiejszego popołudnia liderzy związkowi z grupy uczestniczą w kongresie wyborczym Słowackiej Konfederacji Zwiazków Zawodowych KOZ. Wśród zaproszonych gości jest premier Słowacji Robert Fico oraz przedstawiciele organizacji pracodawców. - To robi na nas największe wrażenie - komentuje Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK, uczestniczący w kongresie - Związek zawodowy wspólnie z pracodawcami i rządem. Tak powinien wygladać dialog w każdym cywilizowanym państwie. Choć wiadomo, że często mają inne zdanie, szanują nawzajem swoją pozycję - podkreśla zastępca przewodniczącego "Solidarności".
W skład Związkowej Grupy Wyszehradzkiej wchodzą liderzy związków zawodowych z krajów Grupy Wyszehradzkiej czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier. W tym roku grupa spotkała się w Bratysławie, żeby dyskutować o najważniejszych problemach dotyczących praw pracowniczych.
Od dzisiejszego popołudnia liderzy związkowi z grupy uczestniczą w kongresie wyborczym Słowackiej Konfederacji Zwiazków Zawodowych KOZ. Wśród zaproszonych gości jest premier Słowacji Robert Fico oraz przedstawiciele organizacji pracodawców. - To robi na nas największe wrażenie - komentuje Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK, uczestniczący w kongresie - Związek zawodowy wspólnie z pracodawcami i rządem. Tak powinien wygladać dialog w każdym cywilizowanym państwie. Choć wiadomo, że często mają inne zdanie, szanują nawzajem swoją pozycję - podkreśla zastępca przewodniczącego "Solidarności".

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.11.2016 22:40