loading
Proszę czekać...
Dziennikarz po finale mundialu:Mistrzem została wielokulturowa drużyna! Imigranci pracują na sukces kraju
Opublikowano dnia 16.07.2018 09:54
Marcin Antosiewicz to były dziennikarz TVP oraz Wirtualnej Polski. Po wczorajszym finale mundialu postanowił "zabłysnąć" kontrowersyjnym wpisem. Cieszył się w nim, iż triumfatorem Mistrzostw Świata została „najbardziej wielokulturowa drużyna”.

Marcin Antosiewicz, screen YT

Mistrzem Świata została najbardziej wielokulturowa drużyna! #Imigranci ciężko pracują na sukces kraju, jeśli ten kraj jest na tyle mądry, by dać im szansę i wykorzystać ich potencjał. #ViveLaFrance


- napisał Marcin Antosiewicz. Jego wpis spotkał się z ostrą krytyką większości internautów.
 

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Kara dla Timmermansa czyli koniec marzeń towarzysza Fransa
Zapraszam do przeczytania wywiadu, jakiego udzieliłem dla katolickich rozgłośni „7/9”. Rozmawiał ze mną red. Karol Gac. Rozmowa została nagrana i spisana - tekst jest autoryzowany.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Niebezpieczny świat Trumpa...
Wychodzi na to, że być może Trump zorientował się, że ktoś wpuszcza go w pułapkę zakończoną wojną i w ostatniej chwili zmienił plany. Zastanawia też, że Teheran był w stanie strącić ten amerykański dron, może ma na wyposażeniu nowe systemy skuteczniejszej obrony? Przypomnijmy, że Trump wygrał wybory krytykując bezsensowne wojny, które prowadzą tylko do dalszego niebotycznego zadłużania Ameryki i śmierci jej najlepszych synów. Jego wyborcy dobrze o tym pamiętają. Z drugiej strony pamiętamy Busha Młodszego, który obejmując prezydenturę w styczniu 2001 r. zapowiadał, że chce zająć się gospodarką, natomiast nie jest zainteresowany kosztownymi wojnami. Pod koniec roku (po zamachu 9/11) kiedy obsiedli go neoconi myślał już tylko o wojnie, najpierw w Afganistanie, a następnie w Iraku...
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Saturator redivivus
Z czasami PRL wiążą się różne wspomnienia, nie zawsze tragiczne.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.