loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Radna PiS nazwała T. Mazowieckiego stalinowcem i agentem NKWD, rodzina b. premiera domaga się przeprosin
Opublikowano dnia 30.07.2018 11:04
Radna PiS Anna Jaśkowska podczas sesji Rady Miasta Lublin poświęconej nazwaniem jednej z ulic miasta imieniem Tadeusza Mazowieckiego stwierdziła, że pierwszy premier III RP był stalinowcem, komunistą i agentem NKWD. – Kolaborował z bolszewicką władzą w czasach stalinowskich – dodała Anna Jaśkowska, była profesor Politechniki Lubelskiej.

wikipedia.pl / Stansfield (PL Wiki)/ domena publiczna
Ostro na te słowa zareagował syn byłego premiera Wojciech. – To, co powiedziała radna, jest nieprawdą. Nie podała żadnych źródeł. Te wypowiedzi naruszyły cześć naszego ojca. Ogólny ton wystąpień radnych PiS był nacechowany pogardą. To było dla nas bardzo nieprzyjemne – ocenił Wojciech Mazowiecki w rozmowie z Onetem.

Anna Jaśkowiak podczas kolejnego posiedzenia Rady miała przeprosić, jednak wydała oświadczenie, w którym powiedziała, że „z powodu zachowania innych przedstawicieli Rady Miasta nie mogła się spokojnie wypowiedzieć”.

Teraz rodzina Tadeusza Mazowieckiego domaga się sprostowania, przeprosin i wpłaty 20 tys. zł na cel społeczny. – Chcemy, by przeprosiny pojawiły się w mediach lokalnych, ogólnopolskich portalach oraz tygodnikach. Wszędzie tam, gdzie były o tym informacje – przekazuje Wojciech Mazowiecki.

Źródło: wprost.pl

kos
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

O Trybunale „historycznym”, sprawie „z brodą” i dzieciach, które nie mogą się bronić
Zapraszam do lektury zapisu radiowego wywiadu, jakiego udzieliłem redaktor Magdalenie Uchaniuk-Gadowskiej. Rozmowa była niedawno emitowana na falach Radia Wnet.
avatar
Jerzy
Bukowski

Czyj Senat?
Entuzjazm KO-PO wydaje się zdecydowanie przedwczesny.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Wyznanie nawróconego Europejczyka, na chwilę przed orędziem
Kiedy duszę się tutaj, jadę do Berlina pod Bramę Brandenburską albo pod Łuk Triumfalny w Paryżu, i biorę pięć głębokich oddechów. To działa. Ból nieznośnej polskości ustępuje. Zanikają granice, a zresztą po co nam one, po co one temu krajowi i po co ten kraj z tymi ludźmi, skoro można podzielić się nim z innymi mądrymi narodami.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.