loading
Proszę czekać...
Świdnik gotów na rządowe zamówienia 
Opublikowano dnia 31.07.2018 12:56
– Chcemy pracować na coraz nowszych technologiach, ponieważ produkty, które teraz robimy, wymagają modernizacji. Nasz właściciel uzależnia inwestycje w rozwój od zainteresowania wojska, które jest głównym użytkownikiem naszych śmigłowców – mówi przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność WSK „PZL-Świdnik” SA Andrzej Kuchta w rozmowie z Jakubem Pacanem.

Fot. arch. WSK „PZL-Świdnik”
– Jak Pan ocenia Posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Rozwoju Przemysłowego Potencjału Obronnego i Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych? 
– Z jednej strony dobrze, że się odbyło, ostatni raz rozmawialiśmy w marcu tego roku. Padły wtedy pewne deklaracje, m.in. ze strony wiceministra MON Sebastiana Chwałka, który mówił, że do końca kwietnia będą wystosowane zaproszenia do złożenia ofert ostatecznych w przetargu na śmigłowce dla wojsk specjalnych, a w maju na śmigłowce dla Marynarki Wojennej. Przyszedł czerwiec i dowiedzieliśmy się, że w sposób diametralny zmieniają się priorytety MON w programach śmigłowcowych, bo przetarg na śmigłowiec dla wojsk specjalnych zostaje odsunięty w czasie, bez określenia terminu końcowego... Zostaje tylko przetarg na śmigłowce w wersji do zwalczania okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej. Pojawiła się również informacja o konieczności zakupu mniejszych śmigłowców w wersji pokładowej, które stacjonowałyby na fregatach. Zaproszenia do złożenia ofert ostatecznych na śmigłowce do zwalczania okrętów podwodnych przekazane zostały oferentom 10 lipca br. Wg dzisiejszych informacji kolejnym priorytetem stało się również pozyskanie śmigłowców uderzeniowych w ramach programu „KRUK”.

– Jakie są oczekiwania załogi PZL „Świdnik” w związku z programem śmigłowcowym? 
– W tej chwili mamy w firmie w miarę stabilną sytuację, jeżeli chodzi o zatrudnienie. Nie musimy się martwić o płynność finansową jak niektóre podmioty w naszej branży. Mieliśmy natomiast duże nadzieje w związku z tym programem. Wierzyliśmy, że produkcja nowych maszyn będzie impulsem do dużego rozwoju firmy. Chcemy pracować na coraz nowszych technologiach. Chcielibyśmy przejść na wyższy poziom, ponieważ nasze produkty, czyli śmigłowce W-3 i SW4, potrzebują modernizacji. Leonardo Helicopters, czyli nasz właściciel, uzależnia inwestycje w ich rozwój od zainteresowania wojska, które jest głównym użytkownikiem tych śmigłowców. Rozstrzygnięcie przetargu na naszą korzyść otwiera również drogę do transferu do Świdnika montażu finalnego któregoś z modeli śmigłowców produkowanych przez grupę Leonardo Helicopters we Włoszech. Utrzymanie zdolności projektowych oraz produkcyjnych, łącznie z montażem finalnym, jest niezbędne do posługiwania się statusem OEM (przyp. red. Original Equipment Manufacturer, tłum. Producent Oryginalnego Wyrobu).

– Solidarność ze „Świdnika” od samego początku zabiegała o to, by zamówienia były realizowane w Polsce. 
– To był i jest nadal cel przyjęty do realizacji przez Krajową Sekcję Przemysłu Lotniczego NSZZ Solidarność, w której jesteśmy zrzeszeni. Nasze działania zaczęły się na długo przed ogłoszeniem przez poprzedni rząd wyboru śmigłowców Caracal. Momentem zwrotnym, ale również dużym zaskoczeniem, było odrzucenie oferty naszej firmy i PZL -Mielec, a wybranie firmy francuskiej. Wtedy zorganizowaliśmy w Świdniku biało-czerwony marsz, aby podkreślić, że jesteśmy polską załogą i polską firmą. Później były manifestacje w Mielcu oraz w Warszawie przed siedzibą MON i Pałacem Prezydenckim, ponieważ to ówczesny Prezydent Bronisław Komorowski swoim wizerunkiem uwiarygodnił wybór Caracali przez MON. Oczywiście cały czas szukaliśmy też wsparcia dla unieważnienia tamtego przetargu wśród ówczesnej opozycji parlamentarnej. Ostatecznie zmieniła się władza i sprawa Caracali potoczyła się zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Teraz mamy nowe możliwości i pomimo że nie jest łatwo, to cel pozostał ten sam, czyli lokowanie rządowych zamówień w firmach produkujących w Polsce. Nie jest to nic odkrywczego, ponieważ tak właśnie dzieje się w Europie i na świecie, wystarczy popatrzeć chociażby na Niemcy, Francję, Włochy, Wlk. Brytanię czy USA. Pomimo wolnego rynku strategiczne gałęzie przemysłu są mocno wspierane przez tamtejsze rządy.

– Czy zagraniczny właściciel będzie się starał o rozwój firmy? 
– Nie możemy zarzucić naszemu włoskiemu właścicielowi, że nie daje nam zleceń. Dużo prac z Włoch przenoszonych jest do Świdnika i to nas cieszy. Jako podwykonawca robimy komponenty pod włoskie śmigłowce, ale chcemy również sami produkować finalnie nowoczesny sprzęt. W Polsce w całości produkujemy teraz tylko dwa śmigłowce: W-3 i SW-4. Zależy nam na całościowej produkcji nowych śmigłowców. Nasz właściciel nie bardzo jest zainteresowany inwestowaniem w nasz rozwój w taki sposób, aby przekazać do Świdnika produkcję nowego kompletnego wyrobu. Zresztą mamy świadomość, że tam też działają związki zawodowe, którym nie jest to na rękę. Wygrana w którymś przetargu na nowe śmigłowce dla polskiego MON na pewno poprawiłaby pozycję PZL-Świdnik w grupie Leonardo Helicopters i pomogłaby w staraniach o nowy wyrób dla Świdnika. W tym roku kończymy dwa programy modernizacyjne śmigłowca W-3 Sokół. Niestety od 2019 r. roku nie mamy żadnej nowej umowy. Właściciel uzależnia rozwój modernizacyjny świdnickich śmigłowców od tego, czy nasz główny odbiorca, czyli MON, jest zainteresowany współpracą z nami. Stąd ciągle dobijamy się do MON o nowe umowy na programy modernizacyjne.

– Pojawiły się hasła o potrzebie pilnej realizacji programu Kruk. 
– Tak, ten program został przesunięty na drugie miejsce w hierarchii najpilniejszych potrzeb. Ostatnio pomiędzy naszym właścicielem – Leonardo a Polską Grupą Zbrojeniową został podpisany list intencyjny odnośnie współdziałania przy pracach nad nowym śmigłowcem uderzeniowym, który bardzo dobrze wpisuje się w program Kruk. To jest właśnie przykład właściwego podejścia z myślą o polskiej gospodarce. Podjęcie takiej współpracy z jednej strony pozwoli na pozyskanie nowoczesnych śmigłowców za mniejsze pieniądze, ponieważ jest to wspólny projekt kilku podmiotów i wspólna partycypacja w kosztach, a z drugiej strony rząd polski poprzez swój podmiot, jakim jest Polska Grupa Zbrojeniowa, jako współwłaściciel może czerpać zyski ze sprzedaży śmigłowca na eksport. Liczymy na to, że również PZL-Świdnik będzie miał swój udział w tym projekcie i całym sercem wspieramy tę inicjatywę.

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (31/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
ks. Janusz
Chyła

[Tylko u nas] Ks. Janusz Chyła: A gdyby nie zmartwychwstał?
Alternatywą dla zmartwychwstania jest nie tyle jego brak, ile rozpacz. Gdyby finałem historii Jezusa Chrystusa był grób, grzech odniósłby zwycięstwo nad Nim i wciąż bylibyśmy jego niewolnikami. Zmartwychwstanie sprawia, że chrześcijaństwo nie jest folklorystycznym konkursem na oryginalnie zdobioną pisankę, czy świąteczną kartką z kurczakami i zającem.
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Wielkanocne koszyki dla rodaków na Kresach od strażników więziennych
Funkcjonariusze Zakładu Karnego w Zabrzu włączyli się w świąteczną akcję i przygotowali wielkanocne koszyki dla Polaków mieszkających na Ukrainie. Produkty żywnościowe oraz wyprawki szkolne trafią w szczególności do uczniów szkół sobotnio – niedzielnych oraz osób starszych, przewlekle chorych i samotnych.
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Prof. Romuald Szeremietiew: Najpierw było Rapallo
16 kwietnia 1922 r. w Rapallo, kanclerz Joseph Wirth i minister spraw zagranicznych Walther Rathenau w imieniu Niemiec oraz Georgij Cziczerin sowiecki komisarz ludowy spraw zagranicznych, zawarli układ, którego część niejawna była wymierzona przeciwko Polsce.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.