Felieton "TS". Mieczysław Gil: Chleba i igrzysk!
03.08.2018 20:42

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Po ośmiu latach zapewnień, że „nie ma i nie będzie piniendzy”, nowa władza je znalazła, a świat się nie zawalił. Co prawda pozbawiona wpływów i apanaży elita, niczym najpospolitsza gawiedź, podniosła lament, że wąsaci Janusze i ich Grażyny wraz ze swoją dzieciarnią obniżają standard, ale długo to nie trwało. Może elita zmądrzała, choć nie sądzę. Raczej sama się spauperyzowała, bo tak już jest, że odstawienie skutkuje ograniczeniem.
Co do drugiego członu zawołania Juwenalisa, które swego czasu wznosiło rzymskie pospólstwo, to wszelakich igrzysk, nie tylko podczas kanikuły, nie brakuje. Nad wyraz chętnie podejmują się tego przeróżne organizacje, grupy zawodowe i nawet pojedyncze osoby. Nie ma żadnych ograniczeń. Liczy się pomysłowość, bo konkurencja nie zasypia gruszek w popiele. To ciężka praca, bez chwili wytchnienia. Ale jak rezonuje!!! Jeszcze do niedawna obaj posłowie Platformy Obywatelskiej: Sławomir Nitras i Michał Szczerba, dzierżyli, trudno powiedzieć, że zaszczytny, tytuł wesołków VIII kadencji. Tymczasem na horyzoncie pojawiła się Joanna Scheuring-Wielgus, której doprawdy trudno dotrzymać kroku. A to ogłosi, że dość już dyktatury kobiet, a to wprowadzonych fortelem do Sejmu niepełnosprawnych uczyni swoimi społecznymi asystentami, co właśnie daje im przywilej wchodzenia do parlamentu. Mimo to poseł Szczerba nie daje za wygraną. Nie na darmo Jacek Żakowski powiedział o nim, że "PO ma wybitnych młodych polityków (jak poseł Szczerba)". Serio tak powiedział!!! Poseł podjął wyzwanie: udostępnił dane osobowe i wizerunek policjanta, który pilnował porządku podczas protestów przed Sejmem. Gdy policja uświadomiła mu, co zrobił, orzekł, że była to obrona obywateli. No, można boki zrywać! Nikt jeszcze, choć minęło już parę dni, nie przebił drugiej liberalno-socjalnej Joanny. Swoją drogą powszechnie krytykowany (nawet przez dotychczasowego patrona Leszka Balcerowicza) Ryszard Petru dysponuje nieprawdopodobnym wręcz talentem do organizowania zespołowego działania. Katarzynie Lubnauer zostawił zadłużoną partię (mocne wyzwanie), a bliską mu Joannę Schmidt ubrał w eskapadę samochodową, z której jeszcze długo będzie się tłumaczyła. Sam, jako że jest stworzony do wyższych celów, organizuje nową partię.
W bojach o zachowanie status quo ante nie ustaje nadzwyczajna kasta. Cóż, rewolucyjne wzmożenie z ubiegłego lata było, minęło. Choć w te igrzyska inwestują i media, i zagranica, i odsunięci politycy, jest jeden wielki smuteczek. Nawet laleczki voodoo nie pomagają. Raczej ośmieszają. Tyle starań i nic. Co to za igrzyska?
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (31/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
W bojach o zachowanie status quo ante nie ustaje nadzwyczajna kasta. Cóż, rewolucyjne wzmożenie z ubiegłego lata było, minęło. Choć w te igrzyska inwestują i media, i zagranica, i odsunięci politycy, jest jeden wielki smuteczek. Nawet laleczki voodoo nie pomagają. Raczej ośmieszają. Tyle starań i nic. Co to za igrzyska?
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (31/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.08.2018 20:42
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: Atak na amerykańską cywilizację…
10.06.2020 22:18

Komentarzy: 0
W trakcie ubiegłotygodniowych zamieszek w Stanach Zjednoczonych jedno wydarzenie bezpośrednio zagroziło bezpieczeństwu prezydenta USA Donalda Trumpa. Tuż po rozpoczęciu godziny policyjnej został on ewakuowany do podziemnego bunkra pod Białym Domem. Powodem tego był agresywny tłum demonstrantów próbujących zbliżyć się niebezpiecznie do Białego Domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: O czym warto pamiętać
01.06.2020 23:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Nowe rozdanie
29.05.2020 21:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Majowe święto
19.05.2020 22:50

Komentarzy: 0
12 maja 1364 r. był to dzień Zielonych Świątek. Ostatni król z dynastii Piastów, Kazimierz Wielki wystawił dokument fundacyjny dla Uniwersytetu Krakowskiego. W tym samym czasie miasto Kraków również wydało stosowny dokument i w oparciu o nie papież Urban wystawił bullę erekcyjną dla pierwszej polskiej uczelni. Działalność rozpoczęła ona w 1367 r. jako Studium Generale. Król nie uzyskał zgody papieża na uruchomienie, wówczas najbardziej prestiżowego, wydziału teologicznego. Funkcjonowały tylko trzy wydziały: sztuk wyzwolonych z jedną katedrą, prawa – z trzema katedrami prawa kanoniczego i pięcioma prawa rzymskiego, oraz medycyny – z dwiema katedrami. Uczelnię zorganizowano według wzoru włoskiego, co oznaczało, że była korporacją studencką, a rektora żacy wybierali… spośród siebie. Prawdopodobnie pierwsze wykłady odbywały się na Wawelu. Budowę siedziby przerwała nagła śmierć króla.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej

