[Tylko na Tysol.pl] Mikołaj Wild: "Lokalizacja Portu "Solidarność" oznacza gigantyczny skok rozwojowy..."

Nowe lotnisko centralne zacznie szybko na siebie zarabiać. To projekt nastawiony na zysk mówi Mikołaj Wild, Pełnomocnik Rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego dla RP w rozmowie z Magdą Doliwą-Górską.
/ TS, fot. Marcin Żegliński

  

Jakie miejsce w Centralnym Porcie Komunikacyjnym (CPK) zajmuje przewóz towarów?

 

Lotnicze cargo ma olbrzymi potencjał, do tej pory niewykorzystywany w Polsce na szerszą skalę. Na świecie transport lotniczy to pół procenta towarów mierzonych po objętości w obrocie handlowym i jednocześnie 35 procent jeżeli chodzi o przychody z przesyłanych towarów. Polska, ze względu na swoje położenie może odgrywać dużo większą rolę niż ma to miejsce obecnie. Budowa CPK daje na to szansę. Port Solidarność może być nie tylko hubem dla ruchu pasażerskiego, lecz również dla lotniczego przewozu towarów. 

Mamy oczywiście świadomość, że cargo lotnicze w umiarkowanym stopniu łączy się z transportem kolejowym. Chodzi o to, że firmom, które inwestują w transport drogą lotniczą zwykle na tyle zależy na czasie, że dowożenie towarów koleją do albo z lotniska byłoby nieopłacalne. Nic nie przeszkadza jednak, żeby intermodalność Portu Solidarność”, w zakresie ruchu towarów była realizowana przez ruch samochodowy. Dostępność infrastruktury drogowej czyni z CPK atrakcyjną alternatywę dla istniejących obecnie portów cargo. Innym przykładem intermodalności w zakresie przewozu towarów, może być rozważany przez nas transport małogabarytowych przesyłek konduktorskich.

 

Czyli cargo kolejowe nie jest brane pod uwagę w CPK, również w kolejnych latach realizacji tego projektu?

 

Program CPK przyczyni się do rozwoju frachtu kolejowego. Efektem budowy nowych tras kolejowych będzie oddzielenie kolejowego ruchu towarowego od pasażerskiego a to jest to, czego polska logistyka bardzo potrzebuje. Obecnie, trasy pasażerskie są współdzielone z towarowymi, co skutkuje ograniczeniem przepustowości dla obu stron. Z punktu widzenia celu CPK mówimy jednak o porcie pasażerskim i centrum logistycznym dla cargo lotniczego. 

 

Ale transport lotniczy stoi na ropie, którą coraz trudniej jest wydobywać, co się przekłada na rosnące koszty przewozów lotniczych, zarówno pasażerskich jaki i cargo. Czy bierzecie to państwo pod uwagę? Cargo kolejowe mogłoby wyjść naprzeciw temu wyzwaniu.

 

Koleją przewozi się jednak nieco inne towary niż drogą lotniczą. Natomiast pełna zgoda, że musimy być gotowi na zmiany. Postęp technologiczny w zakresie napędu niskoemisyjnego nie omija zresztą transportu lotniczego. Dotyczy to jednak transportu lotniczego na średnich dystansach, gdzie już teraz istnieje, np. realna możliwość skorzystania z napędów hybrydowych. Na lotach długodystansowych zastąpienie napędów tradycyjnych wymagałoby jednak prawdziwego przełomu technologicznego.

Musimy być gotowi na innowacje. Istnieją raporty, w myśl których około 2050 r. 80 procent transportu będzie realizowana środkami transportu, które obecnie jeszcze nie istnieją. Oznacza to, że budując CPK musimy pozostawić takie rezerwy terenowe i przestrzenne, aby w razie potrzeby przystosować port do nowych środków transportu. Jeżeli np. kolej próżniowa przejdzie z sukcesem etap testów musimy być przygotowani na rozbudowę CPK o moduł obsługujący ten środek transportu. 

 

Mówi pan o hyperloop.

 

Tak. Mówimy o gotowości portu do zaadaptowania go do nowych sposobów podróżowania, w tym m.in. hyperloop. Dzisiaj nie wiemy jeszcze, w którym kierunku rewolucja w transporcie będzie następować. Wiemy jednak, że  nastąpi i musimy być na nią przygotowani.  Polscy inżynierowie mają zresztą swój wkład w rozpoczynające się zmiany. Dotyczy to zwłaszcza prac nad kolejami próżniowymi. 

 

 

Jaka rola w projekcie CPK przypadnie Łodzi i samemu duopolis, które ma powstać? Czy toczą się jakieś rozmowy z władzami Łodzi na ten temat?

 

Port „Solidarność” zmienia relację Łodzi w stosunku do Warszawy i zmienia jej miejsce na mapie Polski, umożliwiając gwałtowny skok rozwojowy. Dotyczy to również terenów położonych pomiędzy Łodzią a Warszawą. Kiedy projekt będzie postępował, formuła współpracy, zarówno z Portem „Solidarność”, jak i Warszawą będzie musiała być tematem rozmów trójstronnych, w których udział wezmą władze Warszawy i Łodzi tak, aby uwzględnione zostały interesy obu tych aglomeracji oraz państwa, jako inwestora na tym terenie.

 

Co w takim razie z rolą samych samorządów, które z racji swojego położenia będą uczestniczyły w realizacji CPK? Inwestorem jest państwo, decyzje będą więc zapadać na szczeblu centralnym. Co, zatem z autonomią samorządów, które będą chciały mieć udział w kluczowych dla nich decyzjach?

 

Jestem przekonany, że reprezentujemy bardzo podobne, jeśli nie tożsame interesy. Lokalizacja Portu „Solidarność” oznacza gigantyczny skok rozwojowy dla miejscowości, w których będzie posadowiony. Skok cywilizacyjny, kulturowy, ale też dochodowy, ponieważ inwestycje przekładają się wprost na zwiększenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego.

 

Jednocześnie mamy świadomość i sądzę, że podzielają ją również samorządy, że istotnym wyzwaniem, jest zapewnienie, aby tereny otaczające CPK były uważnie zaplanowane i rozwijały się w harmonijny sposób. Wówczas wzrośnie atrakcyjność inwestycyjna tych terenów i skorzystają na tym wszystkie samorządy.

 

To, co jest konieczne to współpraca z samorządami oraz pomiędzy samorządami. Mówimy o inwestycji, która wykracza poza granice gmin i powiatów. Jednostki samorządu terytorialnego muszą współpracować, konieczne będzie także wsparcie samorządów w działaniach planistycznych, ponieważ koszty przyjęcia spójnej koncepcji urbanistycznej tak, przekraczałyby prawdopodobnie możliwości poszczególnych jednostek samorządu. 

 

Zaplanowanie terenów wokół lotniska, jeżeli ten proces zostanie dobrze przeprowadzony to gigantyczna szansa. Z kolei, dopuszczenie do spontanicznego rozwoju jest receptą na porażkę, krótkoterminowe zyski i długoterminowe kłopoty. 

 

Co w takim wypadku z decyzyjnością samorządów. Na ile będą partnerami przy tym projekcie, a na ile „podwykonawcami” projektu rządowego?

 

Naszą rolą jest i będzie wypracowanie – na ile to możliwe – wspólnego stanowiska z zainteresowanymi jednostkami samorządu oraz uczciwego podzielenia się z jednostkami samorządu oraz między samorządami zyskami i kosztami wiążącymi się z tą inwestycją. Planujemy, jak najszersze włączenie samorządów w proces inwestycyjny.

 

Odnośnie spółki celowej, która ma być powołana do końca tego miesiąca. Proszę powiedzieć, w jaki sposób spółka będzie zarządzana, jakie podmioty wejdą w jej skład, w jaki sposób będzie finansowana? 

 

Podstawową misją spółki celowej jest koordynacja wszystkich przedsięwzięć i projektów składających się na Program CPK. Wśród tych projektów będzie można wskazać zarówno te nastawione na realizację celu publicznego, jak i przedsięwzięcia nakierowane na zysk finansowy. Zakładamy, że takim projektem będzie Port „Solidarność”. Można także wskazać projekty nastawione na zwiększenie dostępności komunikacyjnej poprzez budowę nowych tras kolejowych, które będą realizowane ze wsparciem środków publicznych, w tym ze środków europejskich. Spółka celowa koordynująca całe przedsięwzięcie będzie mogła powoływać spółki-córki dla poszczególnych komponentów, takich jak rozbudowa sieci kolejowej czy budowa Portu Solidarność

 

Na ile jest szacowany zysk z samego Portu „Solidarność”?

 

Zbieramy dane, szacujemy potencjalny ruch cargo i liczbę odprawianych pasażerów. Wiemy, uwzględniając dynamiczny rozwój ruchu lotniczego w Polsce i na Mazowszu, że próg rentowności zostanie szybko osiągnięty. Spółka, która będzie budować lotnisko będzie spółką nastawioną na zysk. Jeżeli będzie to spółka-córka spółki celowej obok skarbu państwa będą mogły mieć w niej udział podmioty prywatne.

 

Nie oczekujemy, natomiast prostej rentowności od inwestycji związanych z rozbudową sieci kolejowej. Tam możemy raczej mówić o ekonomicznej stopie zwrotu, korzyściach osiąganych w związku z inwestycją przez gospodarkę narodową traktowaną jako pewna całość. Przedsięwzięcia związane z budową nowych szlaków kolejowych chcemy pokryć w części z funduszy UE. Realizacja inwestycji kolejowych, w zależności od ilości dostępnych środków finansowych będzie trwała 5-7 lat w pierwszym etapie, do 10-15 lat, żeby osiągnąć docelowy kształt sieci.

 

Wracając jeszcze do pasażerskich przewozów lotniczych. Czy LOT, jako spółka, która docelowo ma przejąć ruch tranzytowy z miast Europy Środkowo-Wschodniej będzie w stanie obsłużyć tak gigantyczne przedsięwzięcie, skoro obecnie na tych lotniskach LOT jest pomiędzy 15-25 miejscem, a przed nim są wszyscy czołowi przewoźnicy europejscy?

 

Budowa CPK zapewnia stabilny wzrost naszemu narodowemu przewoźnikowi. Jednocześnie nie oczekujemy od LOT-u cudów. Wystarczy, że zachowa swoją obecną pozycję na rynku lotniczymw Polsce. Spójrzmy na liczby: w pierwszym etapie Port Solidarność będzie w stanie obsłużyć 40-45 milionów pasażerów rocznie. Będzie to więc lotnisko o przepustowości dwukrotnie większej niż maksymalna przepustowość Lotniska Chopina. Z prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika natomiast, że do 2035 r. ruch w Polsce wzrośnie „ponad” dwukrotnie. Tym samym wystarczy, że LOT wzrośnie w takim samym stopniu jak ruch lotniczy w Polsce, aby „zapełnić” CPK w takim samym stopniu, jak to czyni obecnie z Portem Chopina. 

 

To jednak wariant mocno konserwatywny. LOT jest dzisiaj najszybciej rozwijającą się linią lotniczą w UE. Jest on również de facto ostatnim narodowym przewoźnikiem w krajach Europy Środkowo-Wschodniej mogącym pełnić rolę przewoźnika sieciowego. Jeżeli LOT nadal będzie realizował swoją strategię rozwojową, pogłębiając współpracę z mniejszymi liniami lotniczymi z regionu może z czasem, dzięki Portowi Solidarność, dołączyć do grona największych graczy na europejskim rynku lotniczym. Port Solidarność ze swoimi możliwościami nieograniczonej niemal rozbudowy zapewni mu wówczas mocną przewagę konkurencyjną wobec innych linii operujących na zatłoczonych lotniskach zachodniej Europy.

#REKLAMA_POZIOMA#

 

 

POLECANE
Ogłoszono skład nowego zarządu Polski 2050. Kluczowe nazwiska Wiadomości
Ogłoszono skład nowego zarządu Polski 2050. Kluczowe nazwiska

W sobotę Rada Krajowa Polski 2050 wybrała członków nowego zarządu partii. Wśród nich znaleźli się m.in. ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz założyciel ugrupowania, wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia – poinformowało PAP biuro prasowe Polski 2050.

Jak Polacy oceniają Martę Nawrocką? Jest sondaż z ostatniej chwili
Jak Polacy oceniają Martę Nawrocką? Jest sondaż

Większość Polaków pozytywnie postrzega dotychczasową aktywność Marty Nawrockiej jako pierwszej damy – wynika z najnowszego sondażu United Surveys przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski.

Tragiczny upadek na oblodzonym chodniku. Nie żyje 73-letni mieszkaniec Otwocka Wiadomości
Tragiczny upadek na oblodzonym chodniku. Nie żyje 73-letni mieszkaniec Otwocka

Zima wciąż zbiera śmiertelne żniwo. W Otwocku na Mazowszu doszło do kolejnej tragedii, tym razem spowodowanej gołoledzią. Na chodniku przed jedną z posesji znaleziono nieprzytomnego 73-letniego mężczyznę. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych, jego życia nie udało się uratować.

Rekord olimpijski w Mediolanie. Włoszka mistrzynią na 3000 m Wiadomości
Rekord olimpijski w Mediolanie. Włoszka mistrzynią na 3000 m

Francesca Lollobrigida została pierwszą złotą medalistką igrzysk w Mediolanie w łyżwiarstwie szybkim. Włoszka czasem 3.54,28 ustanowiła rekord olimpijski na 3000 m i wyprzedziła o 2,.26 s Norweżkę Ragne Wiklund i o 2,65 Kanadyjkę Valerie Maltais. Polki nie startowały.

Lubiana postać wraca do „M jak miłość”. Widzowie zobaczą ją w kolejnym odcinku Wiadomości
Lubiana postać wraca do „M jak miłość”. Widzowie zobaczą ją w kolejnym odcinku

Na fanów serialu "M jak miłość" czekają nowe emocjonujące przygody. W najnowszych odcinkach produkcji pojawiły się ciekawe wątki.

Utrudnienia na kolei we Włoszech. Trwa śledztwo w sprawie zerwanej trakcji Wiadomości
Utrudnienia na kolei we Włoszech. Trwa śledztwo w sprawie zerwanej trakcji

Włoska policja wszczęła w sobotę dochodzenie w sprawie zerwania przewodów elektrycznych na kolei w rejonie Bolonii, co spowodowało tego dnia poważne utrudnienia w tym ważnym węźle komunikacyjnym. Jak podała agencja Ansa, rozważana jest hipoteza sabotażu dokonanego przez anarchistów.

Iustitia pozwala swoim sędziom startować do KRS. Dagmara Pawełczyk-Woicka: Zero zaskoczenia z ostatniej chwili
Iustitia pozwala swoim sędziom startować do KRS. Dagmara Pawełczyk-Woicka: Zero zaskoczenia

Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka poinformowała w sobotę po południu, że Stowarzyszenie Sędziów Iustitia zezwoliło swoim członkom na kandydowanie do Krajowej Rady Sądownictwa na podstawie obowiązującej ustawy.

Ekspert: Za obchodzenie Konstytucji przez Sąd Najwyższy obywatel zapłaci wysoką cenę tylko u nas
Ekspert: Za obchodzenie Konstytucji przez Sąd Najwyższy obywatel zapłaci wysoką cenę

Prawomocne wyroki są uchylane, skazani wychodzą na wolność, a ofiary i obywatele tracą poczucie bezpieczeństwa. Ekspert ostrzega, że sposób, w jaki Sąd Najwyższy sięga dziś po nadzwyczajne instrumenty procesowe, może prowadzić do obejścia Konstytucji – a realną cenę tego chaosu zapłaci całe społeczeństwo.

Nie żyje aktor znany z polskich seriali Wiadomości
Nie żyje aktor znany z polskich seriali

Świat polskiej telewizji pożegnał Kazimierza Szyszkę, aktora, którego widzowie doskonale pamiętają z ról drugoplanowych i epizodycznych. Informację o jego śmierci przekazał serwis filmpolski.pl, prowadzony przez Bibliotekę Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Jak potwierdziła rodzina artysty, Kazimierz Szyszka odszedł w czwartek, 5 lutego 2026 roku.

Rosyjskie media: Wiceszef GRU wraca do zdrowia po zamachu z ostatniej chwili
Rosyjskie media: Wiceszef GRU wraca do zdrowia po zamachu

Są nowe informacje po piątkowym zamachu na wysokiego rangą rosyjskiego wojskowego. Wiceszef GRU generał Władimir Aleksiejew odzyskał przytomność po operacji, a lekarze ostrożnie informują, że jego życiu nie zagraża już bezpośrednie niebezpieczeństwo. 

REKLAMA

[Tylko na Tysol.pl] Mikołaj Wild: "Lokalizacja Portu "Solidarność" oznacza gigantyczny skok rozwojowy..."

Nowe lotnisko centralne zacznie szybko na siebie zarabiać. To projekt nastawiony na zysk mówi Mikołaj Wild, Pełnomocnik Rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego dla RP w rozmowie z Magdą Doliwą-Górską.
/ TS, fot. Marcin Żegliński

  

Jakie miejsce w Centralnym Porcie Komunikacyjnym (CPK) zajmuje przewóz towarów?

 

Lotnicze cargo ma olbrzymi potencjał, do tej pory niewykorzystywany w Polsce na szerszą skalę. Na świecie transport lotniczy to pół procenta towarów mierzonych po objętości w obrocie handlowym i jednocześnie 35 procent jeżeli chodzi o przychody z przesyłanych towarów. Polska, ze względu na swoje położenie może odgrywać dużo większą rolę niż ma to miejsce obecnie. Budowa CPK daje na to szansę. Port Solidarność może być nie tylko hubem dla ruchu pasażerskiego, lecz również dla lotniczego przewozu towarów. 

Mamy oczywiście świadomość, że cargo lotnicze w umiarkowanym stopniu łączy się z transportem kolejowym. Chodzi o to, że firmom, które inwestują w transport drogą lotniczą zwykle na tyle zależy na czasie, że dowożenie towarów koleją do albo z lotniska byłoby nieopłacalne. Nic nie przeszkadza jednak, żeby intermodalność Portu Solidarność”, w zakresie ruchu towarów była realizowana przez ruch samochodowy. Dostępność infrastruktury drogowej czyni z CPK atrakcyjną alternatywę dla istniejących obecnie portów cargo. Innym przykładem intermodalności w zakresie przewozu towarów, może być rozważany przez nas transport małogabarytowych przesyłek konduktorskich.

 

Czyli cargo kolejowe nie jest brane pod uwagę w CPK, również w kolejnych latach realizacji tego projektu?

 

Program CPK przyczyni się do rozwoju frachtu kolejowego. Efektem budowy nowych tras kolejowych będzie oddzielenie kolejowego ruchu towarowego od pasażerskiego a to jest to, czego polska logistyka bardzo potrzebuje. Obecnie, trasy pasażerskie są współdzielone z towarowymi, co skutkuje ograniczeniem przepustowości dla obu stron. Z punktu widzenia celu CPK mówimy jednak o porcie pasażerskim i centrum logistycznym dla cargo lotniczego. 

 

Ale transport lotniczy stoi na ropie, którą coraz trudniej jest wydobywać, co się przekłada na rosnące koszty przewozów lotniczych, zarówno pasażerskich jaki i cargo. Czy bierzecie to państwo pod uwagę? Cargo kolejowe mogłoby wyjść naprzeciw temu wyzwaniu.

 

Koleją przewozi się jednak nieco inne towary niż drogą lotniczą. Natomiast pełna zgoda, że musimy być gotowi na zmiany. Postęp technologiczny w zakresie napędu niskoemisyjnego nie omija zresztą transportu lotniczego. Dotyczy to jednak transportu lotniczego na średnich dystansach, gdzie już teraz istnieje, np. realna możliwość skorzystania z napędów hybrydowych. Na lotach długodystansowych zastąpienie napędów tradycyjnych wymagałoby jednak prawdziwego przełomu technologicznego.

Musimy być gotowi na innowacje. Istnieją raporty, w myśl których około 2050 r. 80 procent transportu będzie realizowana środkami transportu, które obecnie jeszcze nie istnieją. Oznacza to, że budując CPK musimy pozostawić takie rezerwy terenowe i przestrzenne, aby w razie potrzeby przystosować port do nowych środków transportu. Jeżeli np. kolej próżniowa przejdzie z sukcesem etap testów musimy być przygotowani na rozbudowę CPK o moduł obsługujący ten środek transportu. 

 

Mówi pan o hyperloop.

 

Tak. Mówimy o gotowości portu do zaadaptowania go do nowych sposobów podróżowania, w tym m.in. hyperloop. Dzisiaj nie wiemy jeszcze, w którym kierunku rewolucja w transporcie będzie następować. Wiemy jednak, że  nastąpi i musimy być na nią przygotowani.  Polscy inżynierowie mają zresztą swój wkład w rozpoczynające się zmiany. Dotyczy to zwłaszcza prac nad kolejami próżniowymi. 

 

 

Jaka rola w projekcie CPK przypadnie Łodzi i samemu duopolis, które ma powstać? Czy toczą się jakieś rozmowy z władzami Łodzi na ten temat?

 

Port „Solidarność” zmienia relację Łodzi w stosunku do Warszawy i zmienia jej miejsce na mapie Polski, umożliwiając gwałtowny skok rozwojowy. Dotyczy to również terenów położonych pomiędzy Łodzią a Warszawą. Kiedy projekt będzie postępował, formuła współpracy, zarówno z Portem „Solidarność”, jak i Warszawą będzie musiała być tematem rozmów trójstronnych, w których udział wezmą władze Warszawy i Łodzi tak, aby uwzględnione zostały interesy obu tych aglomeracji oraz państwa, jako inwestora na tym terenie.

 

Co w takim razie z rolą samych samorządów, które z racji swojego położenia będą uczestniczyły w realizacji CPK? Inwestorem jest państwo, decyzje będą więc zapadać na szczeblu centralnym. Co, zatem z autonomią samorządów, które będą chciały mieć udział w kluczowych dla nich decyzjach?

 

Jestem przekonany, że reprezentujemy bardzo podobne, jeśli nie tożsame interesy. Lokalizacja Portu „Solidarność” oznacza gigantyczny skok rozwojowy dla miejscowości, w których będzie posadowiony. Skok cywilizacyjny, kulturowy, ale też dochodowy, ponieważ inwestycje przekładają się wprost na zwiększenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego.

 

Jednocześnie mamy świadomość i sądzę, że podzielają ją również samorządy, że istotnym wyzwaniem, jest zapewnienie, aby tereny otaczające CPK były uważnie zaplanowane i rozwijały się w harmonijny sposób. Wówczas wzrośnie atrakcyjność inwestycyjna tych terenów i skorzystają na tym wszystkie samorządy.

 

To, co jest konieczne to współpraca z samorządami oraz pomiędzy samorządami. Mówimy o inwestycji, która wykracza poza granice gmin i powiatów. Jednostki samorządu terytorialnego muszą współpracować, konieczne będzie także wsparcie samorządów w działaniach planistycznych, ponieważ koszty przyjęcia spójnej koncepcji urbanistycznej tak, przekraczałyby prawdopodobnie możliwości poszczególnych jednostek samorządu. 

 

Zaplanowanie terenów wokół lotniska, jeżeli ten proces zostanie dobrze przeprowadzony to gigantyczna szansa. Z kolei, dopuszczenie do spontanicznego rozwoju jest receptą na porażkę, krótkoterminowe zyski i długoterminowe kłopoty. 

 

Co w takim wypadku z decyzyjnością samorządów. Na ile będą partnerami przy tym projekcie, a na ile „podwykonawcami” projektu rządowego?

 

Naszą rolą jest i będzie wypracowanie – na ile to możliwe – wspólnego stanowiska z zainteresowanymi jednostkami samorządu oraz uczciwego podzielenia się z jednostkami samorządu oraz między samorządami zyskami i kosztami wiążącymi się z tą inwestycją. Planujemy, jak najszersze włączenie samorządów w proces inwestycyjny.

 

Odnośnie spółki celowej, która ma być powołana do końca tego miesiąca. Proszę powiedzieć, w jaki sposób spółka będzie zarządzana, jakie podmioty wejdą w jej skład, w jaki sposób będzie finansowana? 

 

Podstawową misją spółki celowej jest koordynacja wszystkich przedsięwzięć i projektów składających się na Program CPK. Wśród tych projektów będzie można wskazać zarówno te nastawione na realizację celu publicznego, jak i przedsięwzięcia nakierowane na zysk finansowy. Zakładamy, że takim projektem będzie Port „Solidarność”. Można także wskazać projekty nastawione na zwiększenie dostępności komunikacyjnej poprzez budowę nowych tras kolejowych, które będą realizowane ze wsparciem środków publicznych, w tym ze środków europejskich. Spółka celowa koordynująca całe przedsięwzięcie będzie mogła powoływać spółki-córki dla poszczególnych komponentów, takich jak rozbudowa sieci kolejowej czy budowa Portu Solidarność

 

Na ile jest szacowany zysk z samego Portu „Solidarność”?

 

Zbieramy dane, szacujemy potencjalny ruch cargo i liczbę odprawianych pasażerów. Wiemy, uwzględniając dynamiczny rozwój ruchu lotniczego w Polsce i na Mazowszu, że próg rentowności zostanie szybko osiągnięty. Spółka, która będzie budować lotnisko będzie spółką nastawioną na zysk. Jeżeli będzie to spółka-córka spółki celowej obok skarbu państwa będą mogły mieć w niej udział podmioty prywatne.

 

Nie oczekujemy, natomiast prostej rentowności od inwestycji związanych z rozbudową sieci kolejowej. Tam możemy raczej mówić o ekonomicznej stopie zwrotu, korzyściach osiąganych w związku z inwestycją przez gospodarkę narodową traktowaną jako pewna całość. Przedsięwzięcia związane z budową nowych szlaków kolejowych chcemy pokryć w części z funduszy UE. Realizacja inwestycji kolejowych, w zależności od ilości dostępnych środków finansowych będzie trwała 5-7 lat w pierwszym etapie, do 10-15 lat, żeby osiągnąć docelowy kształt sieci.

 

Wracając jeszcze do pasażerskich przewozów lotniczych. Czy LOT, jako spółka, która docelowo ma przejąć ruch tranzytowy z miast Europy Środkowo-Wschodniej będzie w stanie obsłużyć tak gigantyczne przedsięwzięcie, skoro obecnie na tych lotniskach LOT jest pomiędzy 15-25 miejscem, a przed nim są wszyscy czołowi przewoźnicy europejscy?

 

Budowa CPK zapewnia stabilny wzrost naszemu narodowemu przewoźnikowi. Jednocześnie nie oczekujemy od LOT-u cudów. Wystarczy, że zachowa swoją obecną pozycję na rynku lotniczymw Polsce. Spójrzmy na liczby: w pierwszym etapie Port Solidarność będzie w stanie obsłużyć 40-45 milionów pasażerów rocznie. Będzie to więc lotnisko o przepustowości dwukrotnie większej niż maksymalna przepustowość Lotniska Chopina. Z prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego wynika natomiast, że do 2035 r. ruch w Polsce wzrośnie „ponad” dwukrotnie. Tym samym wystarczy, że LOT wzrośnie w takim samym stopniu jak ruch lotniczy w Polsce, aby „zapełnić” CPK w takim samym stopniu, jak to czyni obecnie z Portem Chopina. 

 

To jednak wariant mocno konserwatywny. LOT jest dzisiaj najszybciej rozwijającą się linią lotniczą w UE. Jest on również de facto ostatnim narodowym przewoźnikiem w krajach Europy Środkowo-Wschodniej mogącym pełnić rolę przewoźnika sieciowego. Jeżeli LOT nadal będzie realizował swoją strategię rozwojową, pogłębiając współpracę z mniejszymi liniami lotniczymi z regionu może z czasem, dzięki Portowi Solidarność, dołączyć do grona największych graczy na europejskim rynku lotniczym. Port Solidarność ze swoimi możliwościami nieograniczonej niemal rozbudowy zapewni mu wówczas mocną przewagę konkurencyjną wobec innych linii operujących na zatłoczonych lotniskach zachodniej Europy.

#REKLAMA_POZIOMA#

 


 

Polecane