loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Felieton TS] Maciej Chudkiewicz: Na białym koniu ze Słupska  
Opublikowano dnia 12.09.2018 20:14
Dokonało się. Nadjeżdża On. Jeździec. Na białym koniu. Wybawiciel. Zmierza do Warszawy z północy (wjedzie pewnie gdzieś od Łomianek, na wiecznie zakorkowanej krajowej 7, ewentualnie niewiele lepszą A2 od strony Łodzi). 

screen YT
Gazety witają go radosnymi słowami. Dzieci przy drodze, ubrane uroczyście, rzucają na drogę białe kwiaty... Kobiety z czarnego marszu układają szpaler z parasolek. Robert Biedroń wjeżdża do stolicy. Porzuca swe ostatnie miasto, wbrew obietnicom zresztą, i szykuje się do walki o stolicę dużego europejskiego kraju. 

Nie wiemy jeszcze, jak będzie się nazywała jego nowa formacja, ale na pewno będzie nowoczesna, polska i europejska. Otwarta dla wszystkich (którzy mają postępowe poglądy). Lewicowa, ale głównie w kwestiach wartości, czy kulturowych. Może trochę gospodarczych, bo to się w sumie nawet dość modne zrobiło, żeby pomagać Polakom. Wybawca. Nowy, świeży, niezależny, nieumoczony. 

Już ogłoszono go premierem i prezydentem. Jego nieistniejąca partia wygrała już wybory. Jego nieogłoszeni kandydaci są już ministrami. Polska w końcu będzie dumna ze swojego przywódcy. W końcu pojedzie do Brukseli, do Berlina, do Paryża, do Waszyngtonu i on będzie taki nasz, ale taki nowoczesny, taki postępowy. Będziemy z niego tacy dumni... 

Żarty żartami, ale Robert Biedroń zamiesza na naszej dziwnej lewicy. Dziwnej, bo jest wciąż zmarginalizowana i jeszcze bardziej pokłócona. Jedni się uważają za tę prawdziwą, a drudzy za jeszcze prawdziwszą. Inni idą w koalicję z Platformą i .Nowoczesną. A jeszcze inni przez lewicą rozumieją głównie dopuszczanie aborcji na żądanie. 

Zbawca ze Słupska na razie nie przedstawił swojego planu ani swojego programu. Wszyscy mniej więcej czują, co tam będzie, a już każdy ma nadzieję, że akurat jego pomysły i oczekiwania. Ta niewiedza i brak programu dają mu na razie przewagę. Nie ma na razie rzeczy, z którymi się można nie zgodzić. Nie ma takich, których nie można wyśmiać. Nie ma takich, które można wyciągnąć i obciążyć nimi kandydata. Robert Biedroń nie wygra najbliższych wyborów. Śladem Janusza Palikota czy Pawła Kukiza wejdzie do parlamentu na zasadzie antysystemowca i człowieka, który wnosi powiew świeżości. Prawdziwym testem będzie jednak kolejna kadencja parlamentu. Czy będzie w stanie udźwignąć pierwsze skrzypce opozycji? Czy dostanie więcej głosów niż Koalicja Obywatelska, zrzeszająca PO i .N? To możliwe. Ale tak można zadziałać w jednych wyborach. Potem trzeba się naprawdę przyłożyć do budowania struktur i ciężkiej pracy pozycyjnej. A ci, którzy znają Roberta Biedronia, nie bardzo wierzą w to, że będzie on się w stanie aż tak zaangażować. To oznacza, że jego ugrupowanie może być jednokadencyjne (chyba że dałby się radę dogadać z innymi lewicowymi ruchami, co na razie wydaje się dość osobliwym pomysłem). 

Jakakolwiek by jednak nie była przyszłość Roberta Biedronia, na pewno będziemy świadkami czegoś ciekawego. A ciekawi ludzie, nawet jeśli znikną, wracają. I to często w najmniej oczekiwanych momentach. 

*** 

To mój ostatni felieton na łamach „Tygodnika Solidarność”. Po niemal 10 latach żegnam się z gazetą, w której pracowałem ostatnio jako zastępca redaktora naczelnego. Do zobaczenia i przeczytania w innych miejscach!

Maciej Chudkiewicz

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (37/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
ks. Janusz
Chyła

[Tylko u nas] Ks. Janusz Chyła: Jezus współistotny Ojcu
Słuchaczom Jezusowego nauczania, i świadkom Jego czynów, towarzyszyło zdumienie. Zachwycali się mądrością, z jaką przemawiał i cudami, które wykraczały poza naturalne prawa przyrody. A wówczas, gdy odpuszczał grzechy, dostrzegali w Nim moc właściwą tylko Bogu
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Odszedł stuletni sybirak
Był człowiekiem pełnym dobroci, cierpliwości oraz wyrozumiałości, ale niezłomnym w walce o narodowe imponderabilia.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Michel? Poczułem się staro...
Poniżej przedstawiam zapis radiowego wywiadu ,którego udzieliłem ostatnio dla Radia Wnet. Rozmowę ze mną przeprowadził red. Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.