Jerzy Bukowski: Głos Kościoła musi być jednoznaczny
13.09.2018 10:19

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika.
W instytucjach hierarchicznych - a taką jest ponad wszelką wątpliwość także Kościół rzymsko-katolicki - możliwa jest, a nawet potrzebna ożywiona dyskusja nad zasadniczymi zagadnieniami, które nurtują je w danym momencie dziejowym, ale na końcu decyzję zawsze podejmuje jednoosobowo przełożony i to on ponosi za nią odpowiedzialność oraz konsekwencje.
Trudno wyobrazić sobie, że po naradzie sztabowej dowódca armii mówi swoim podwładnym oficerom, żeby działali na polu bitwy według własnego rozeznania. Nie, on po przemyśleniu zgłoszonych przez nich propozycji wydaje konkretne, jednoznacznie brzmiące, zrozumiałe dla każdego rozkazy i wszyscy mają się im podporządkować, choćby nawet uważali, że nie są one zbyt trafne. Jeśli ktoś jest zdecydowanie przeciwny, powinien - dla dobra armii i swojego kraju - podać się natychmiast do dymisji; dopiero potem może snuć rozważania w artykułach i w książkach starając się udowodnić, że to on miał rację, zwłaszcza w przypadku klęski.
Takiej stanowczości wolno i należy oczekiwać również od głowy Kościoła. Papież ma wiele sposobów, żeby zapoznać się z opiniami swoich podwładnych, zwłaszcza biegłych w teologicznej materii. Może zwoływać sobory, synody, powoływać różne komisje, rady i inne ciała doradcze. W takich gremiach powinno dochodzić do bardzo ostrych dyskusji, ponieważ już Ewangelista Jan napisał: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie" i każdy znawca Pisma Świętego ma obowiązek wykazywać się nią, a także napominać grzeszącego - jego zdaniem - brata w duchu życzliwości i troski o dobro wspólne Kościoła.
Kiedy debata dobiega jednak końca i sformułowane są już wieńczące ją zalecenia, wszyscy jej uczestnicy - także ci, którzy czują się doraźnie przegrani - muszą się im bezwzględnie podporządkować. Wszelkie próby podważania i "rozmydlania" ich są niedopuszczalne, ponieważ wprowadzają szkodliwy zamęt i podkopują autorytet Ojca Świętego, który jest przecież namiestnikiem Chrystusa na ziemi.
Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika. A przecież inny Ewangelista Mateusz wyraźnie nas napomniał: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
Dziękuję Redaktor Naczelnej portalu Stacja7.pl i Prezes Fundacji Medialnej 7 Anecie Liberackiej za bardzo ciekawy felieton na stronie internetowej RMF FM, który zainspirował mnie do napisania powyższego tekstu (pierwotnie ukazał się również tam).
Trudno wyobrazić sobie, że po naradzie sztabowej dowódca armii mówi swoim podwładnym oficerom, żeby działali na polu bitwy według własnego rozeznania. Nie, on po przemyśleniu zgłoszonych przez nich propozycji wydaje konkretne, jednoznacznie brzmiące, zrozumiałe dla każdego rozkazy i wszyscy mają się im podporządkować, choćby nawet uważali, że nie są one zbyt trafne. Jeśli ktoś jest zdecydowanie przeciwny, powinien - dla dobra armii i swojego kraju - podać się natychmiast do dymisji; dopiero potem może snuć rozważania w artykułach i w książkach starając się udowodnić, że to on miał rację, zwłaszcza w przypadku klęski.
Takiej stanowczości wolno i należy oczekiwać również od głowy Kościoła. Papież ma wiele sposobów, żeby zapoznać się z opiniami swoich podwładnych, zwłaszcza biegłych w teologicznej materii. Może zwoływać sobory, synody, powoływać różne komisje, rady i inne ciała doradcze. W takich gremiach powinno dochodzić do bardzo ostrych dyskusji, ponieważ już Ewangelista Jan napisał: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie" i każdy znawca Pisma Świętego ma obowiązek wykazywać się nią, a także napominać grzeszącego - jego zdaniem - brata w duchu życzliwości i troski o dobro wspólne Kościoła.
Kiedy debata dobiega jednak końca i sformułowane są już wieńczące ją zalecenia, wszyscy jej uczestnicy - także ci, którzy czują się doraźnie przegrani - muszą się im bezwzględnie podporządkować. Wszelkie próby podważania i "rozmydlania" ich są niedopuszczalne, ponieważ wprowadzają szkodliwy zamęt i podkopują autorytet Ojca Świętego, który jest przecież namiestnikiem Chrystusa na ziemi.
Sądzę, że największym problemem Kościoła jest dzisiaj brak jednoznaczności sądów, które formułuje, także ustami swojego zwierzchnika. A przecież inny Ewangelista Mateusz wyraźnie nas napomniał: "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi."
Dziękuję Redaktor Naczelnej portalu Stacja7.pl i Prezes Fundacji Medialnej 7 Anecie Liberackiej za bardzo ciekawy felieton na stronie internetowej RMF FM, który zainspirował mnie do napisania powyższego tekstu (pierwotnie ukazał się również tam).

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2018 10:19
Prof. Michał Łuczewski: Polska ma pisać własną historię, zamiast czytać tę, którą piszą dla nas imperia
16.10.2025 13:34

Komentarzy: 0
– Chcemy, by Polska była demokracją należącą do ludu, nie do elit, i by wyszła z peryferiów. Chcemy, aby Polska pisała własną historię, zamiast czytać tę, którą piszą dla nas imperia – mówi prof. Michał Łuczewski, socjolog, wykładowca, pisarz i publicysta, wiceprezes fundacji Polska Wielki Projekt, w rozmowie z portalem Tysol.pl.
Czytaj więcej
Paweł Jędrzejewski: W kwestii kary śmierci nie zgadzam się z papieżem
06.10.2025 22:00
Michał Ossowski: "Stoimy na straży tożsamości Solidarności i cały czas pilnujemy Polski"
04.10.2025 16:17

Komentarzy: 0
- Bronimy naszej tożsamości i cały czas pilnujemy Polski. Myślę, że rola naszego Związku może być coraz bardziej istotna, z uwagi na to, w jakiej żyjemy rzeczywistości - podkreślił redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność" Michał Ossowski podczas debaty "Solidarność jako inspiracja" zorganizowanej podczas 17. edycji festiwalu "Niepokorni Niezłomni Wyklęci".
Czytaj więcej
Wielu rannych po ataku w kościele w Grand Blanc. Trwa akcja ratunkowa
28.09.2025 20:06

Komentarzy: 0
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w niedzielę przed południem w Grand Blanc w stanie Michigan. W Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich nieznany napastnik otworzył ogień do wiernych. W wyniku ataku wiele osób zostało rannych - lokalna policja potwierdza, że „jest wiele ofiar”, choć dokładna liczba nie została jeszcze podana.
Czytaj więcej
Skandal w Krokowej. Tablica pamiątkowa dla oficerów Wehrmachtu
18.09.2025 20:27

