Balli Marzec: Debata o demokracji w Polsce w … Bundestagu.
19.09.2018 11:56

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen.


W środę wieczorem 12 września dowiedziałam się z Internetu, że Kozlovska jest w Niemczech w Berlinie. Została zaproszona przez posła SPD do Bundestagu i będzie tam mówić o praworządności w Polsce a raczej o łamaniu praw człowieka w Polsce.
Byłam zszokowana tym, że - po pierwsze, udało się jej przylecieć do Berlina pomimo wniesienia do spisu SIS, po drugie, że będzie w parlamencie niemieckim mówić o praworządności w Polsce, i po trzecie, że o Polsce będzie się wypowiadać obywatelka Ukrainy, która na co dzień zajmuje się głównie obroną interesów kazachskiego oligarchy.
Pierwszą myślą było, dlaczego o sprawach Polski dyskutuje się w Berlinie? Przecież my w Polsce nie dyskutujemy o naruszeniach praw Niemców, nawet po tym, jak widzieliśmy w telewizji młode Niemki skarżące się, że były molestowane przez imigrantów w miejscach publicznych a niemieckie władze starały się to zatuszować. Polacy byli oczywiście tym oburzeni, ale nikomu nie przyszło na myśl urządzać debaty w Sejmie na temat przestrzegania praworządności w Niemczech.
A Niemcy nie tylko dyskutowali o sprawach wewnętrznych Polski, ale jako świadka zaprosili Kozlovską, szefową organizacji nawołującej do obalenia demokratycznie wybranych polskich władz.
Ponieważ o tej osobie wiem chyba najwięcej w Polsce, zdecydowałam, że zorganizuję protest przed Ambasadą Niemiec w Warszawie. Rano zgłosiłam pikietę na godzinę 13, jako zgromadzenie spontaniczne, do Komendy Policji na Wilczej. Od momentu decyzji o proteście, do samego protestu było tylko 4 godziny, to bardzo mało czasu, żeby zmobilizować ludzi, stąd taka niska frekwencja. Później wiele osób mówiło, że chętnie by przyszli, ale dowiedzieli się zbyt późno.
Podczas pikiety przed Ambasadą Niemiec mówiłam o Ludmile, którą Niemcy zaprosili jako eksperta, a która z praworządnością i obroną praw człowieka ma niewiele wspólnego. Chociaż jest prezesem fundacji Otwarty dialog i mówi, że broni ludzi w krajach dyktatorskich, to jej głównym zadaniem jest obrona oligarchy z Kazachstanu, głównego ich sponsora. Nawet nie sponsora a raczej pracodawcy, ponieważ fundacja była założona na polecenie i za pieniądze Ablyazova.
Ablyazov to oligarcha, który ukradł w Kazachstanie 6 miliardów $, na Ukrainie kilkaset milionów $ i w Rosji prawie 3 miliardy $, a następnie uciekł na Zachód. Żeby nie zostać wydalonym z powrotem do Kazachstanu albo do innego kraju, gdzie ukradł miliardy, założył dziesiątki organizacji pozarządowych, aby go broniły przed ekstradycją. Rolą Ludmiły i Otwartego dialogu była obrona, oczyszczanie z zarzutów i uwiarygodnianie oszusta. Chcę przypomnieć, że Ablyazov to nie tylko mega oszust, ale i morderca, ponieważ zlecił zabójstwo swojego wspólnika, po śmierci którego przejął cały bank BTA w Kazachstanie. Ablyazov mając ogromną ilość brudnych pieniędzy podkupywał europejskich polityków i dziennikarzy. Takie działania można nazwać mafijnymi, bo mafia to brudna kasa i skorumpowani politycy.
Niemcy zaprosili osobę, którą Polska wprowadziła do systemu SIS, jako bardzo niebezpieczną i zagrażającą bezpieczeństwu Polski i Unii Europejskiej. Ale Niemcy zignorowali polskie ostrzeżenie i złamali zasady strefy Schengen. Podczas pikiety przekazaliśmy list Ambasadorowi Niemiec z informacjami o Otwartym dialogu i Kozlovskiej. Chciałoby się wierzyć, że Niemcy w przyszłości nie zrobią już takiego błędu i nie będą dyskutować w Bundestagu o praworządności w Polsce nie mówiąc już o zapraszaniu niebezpiecznych i skompromitowanych osób.
Balli Marzec

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.09.2018 11:56
Niemcy: W SPD rośnie opór przeciwko wyborowi lidera CDU Merza na kanclerza
01.03.2025 15:47
"Rządy zgniłych kompromisów". Bosak zniesmaczony wynikami wyborów w Niemczech
24.02.2025 21:28

Komentarzy: 0
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) uważa, że wyniki wyborów w Niemczech oznaczają kontynuację dryfowania tego kraju bez żadnego wyraźnego programu politycznego czy gospodarczego oraz rządy różnego rodzaju zgniłych kompromisów. Polityk prognozuje dalsze umacnianie się AfD.
Czytaj więcej
"Gorzki wynik". Scholz nie kryje rozczarowania po wyborach
23.02.2025 20:34

Komentarzy: 0
Niedzielne wybory do Bundestagu zakończyły się historycznym ciosem dla niemieckiej socjaldemokracji. SPD, kierowane przez kanclerza Olafa Scholza, zdobyło zaledwie 16 proc. głosów – to najgorszy rezultat partii od zakończenia II wojny światowej. W porównaniu z poprzednimi wyborami z 2021 roku, kiedy to socjaldemokraci uzyskali 25,7%, strata jest druzgocąca.
Czytaj więcej
"Wynik wyborów w Niemczech optymalny z polskiego punktu widzenia". Gorące komentarze
23.02.2025 19:59

Komentarzy: 0
Wyniki przedterminowych wyborów do Bundestagu wzbudziły ogromne emocje nie tylko w Niemczech, ale także w Polsce. Politycy, komentatorzy i publicyści analizują, co nowy układ sił oznacza dla relacji polsko-niemieckich, zwłaszcza w kontekście współpracy gospodarczej, polityki bezpieczeństwa oraz przyszłości Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Wybory w Niemczech. Podano wyniki exit poll
23.02.2025 17:39

Komentarzy: 0
Przedterminowe wybory do Bundestagu, które odbywają się 23 lutego 2025 roku, są wynikiem rozpadu koalicji rządowej SPD, Zielonych i FDP w listopadzie 2024 roku. Decyzja o wcześniejszych wyborach została podjęta po odrzuceniu wotum zaufania dla rządu kanclerza Olafa Scholza. O godzinie 18.00 zakończyło się głosowanie. Podano wyniki exit poll.
Czytaj więcej
