Dr Ogórek: Polskie obrazy wiszą w niemieckich domach. Mówą o tym dzieci SS-manów...

Przez lata temat powrotu dzieł sztuki do Polski był przemilczany.
- To dziwne, że traktowaliśmy go tak niszowo, bo USA, Francja czy Wielka Brytania poświęcały mnóstwo czasu na nagłośnienie historii wokół zrabowanych strat. Byliśmy najbardziej ograbionym państwem, a temat został przemilczany na lata. Straciliśmy niezwykle cenne dzieła sztuki. Wyposażylibyśmy wiele muzeów, bo mieliśmy się czym pochwalić. Do tej pory pokutowało przeświadczenie, że Polska straciła około pół miliona dzieł sztuki zrabowanych przez obu okupantów. Dzisiaj historycy sztuki wskazują, żeby tę liczbę podwoić lub potroić
- dodała dr Ogórek.
A co dzisiaj dzieje się ze skradzionymi dziełami?
- Wiszą w domach niemieckich oraz austriackich. Mówią o tym dzieci SS-manów, bo one wiedzą, że tak jest. Mamy związane ręce, bo do prywatnych domów ani urzędzik, ani osoba prywatna nie wejdzie. Bardzo rzadko zdarza się, aby była taka okazja. Pamiętajmy też, że w Niemczech i Austrii obowiązuje zasiedzenie i po trzydziestu latach kolekcjoner może spokojnie obracać stratą wojenną
- zakończyła dr Ogórek.
Źródło: siodma9.pl
kos

Niemieccy analitycy: poziom ryzyka morskiego w Cieśninie Ormuz na poziomie krytycznym

Strajk niemieckich dziennikarzy wymusił podwyżki
Niemcy zaciskają pasa przed świętami. Widać wyraźną zmianę
Dziesiątki milionów euro rocznie. Europa Wschodnia priorytetem niemieckiej Fundacji Adenauera

Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"


