Były szef brytyjskich służb: Żałujemy poparcia dla Putina w 2000 roku
01.10.2018 19:34

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- W 2000 roku Tony Blair spotkał się z rekomendacji służb z Władimirem Putinem, udzielając mu wsparcia przed wyborami prezydenckimi - wyznał były szef brytyjskiego wywiadu MI6 Richard Dearlove. Teraz tego żałuje.
"Odbyliśmy w Londynie długą dyskusję na temat tego, czy Blair powinien odpowiedzieć na to zaproszenie, czy nie, i zdecydowaliśmy, że to nietypowa, unikalna szansa na nowe otwarcie i przyjęliśmy zaproszenie" - tłumaczył były szef brytyjskich służb podczas spotkania na festiwalu literackim w Cliveden. Spotkanie opisał dziennik "The Times".
Pytany o to, czy służby żałowały wspierania Putina i poprawiania jego reputacji, Dearlove przyznał, że "jest pewien, że teraz się tego mocno żałuje".
"Integracja Rosji z zachodnim systemem prowadzenia biznesu sprawiła, że jest dużo łatwiej zbierać informacje wywiadowcze, bo pojawia się znacznie więcej możliwości, znacznie łatwiejszy dostęp do wpływowych Rosjan. (...) Wydaje mi się, że (próba zabójstwa Skripala) odzwierciedla kryzys w Rosji, która została głęboko spenetrowana od czasu rozpadu Związku Radzieckiego, i teraz próbują pozamykać drzwi na cztery spusty, wysyłając sygnał, że jeśli ktoś będzie zrekrutowany przez zachodnie służby, to nigdy, przenigdy nie będzie bezpieczny" - tłumaczył.
Źródło: Forsal.pl
Pytany o to, czy służby żałowały wspierania Putina i poprawiania jego reputacji, Dearlove przyznał, że "jest pewien, że teraz się tego mocno żałuje".
"Integracja Rosji z zachodnim systemem prowadzenia biznesu sprawiła, że jest dużo łatwiej zbierać informacje wywiadowcze, bo pojawia się znacznie więcej możliwości, znacznie łatwiejszy dostęp do wpływowych Rosjan. (...) Wydaje mi się, że (próba zabójstwa Skripala) odzwierciedla kryzys w Rosji, która została głęboko spenetrowana od czasu rozpadu Związku Radzieckiego, i teraz próbują pozamykać drzwi na cztery spusty, wysyłając sygnał, że jeśli ktoś będzie zrekrutowany przez zachodnie służby, to nigdy, przenigdy nie będzie bezpieczny" - tłumaczył.
Źródło: Forsal.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.10.2018 19:34
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
21.03.2026 14:48
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
20.03.2026 21:57
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże
20.03.2026 20:56

Komentarzy: 1
Propagandyści rewolucji kulturowej, chcąc skłonić niechętnych tej rewolucji do zaniechania oporu przeciw jej implementowaniu w Polsce, odwołują się często do argumentu pt. Rosja i nasza kompatybilność z Zachodem. Zachodnia Europa – mówią – będzie nas bronić w razie rosyjskiej agresji tylko, jeśli będziemy do niej podobni. Jeśli nasza tożsamość kulturowo-polityczna nie będzie się odróżniać niczym istotnym od ich tożsamości. Aborcja, woke’izm, ekologizm, imigracjonizm, przywileje dla gejów, walczący tranwestytyzm mają szczerze i na trwałe zagościć w naszych duszach i systemie prawnym. Bo to ma być rękojmią, że w razie czego nie zostaniemy sami. Natomiast nierealizowanie tej ideologii ma być gwarancją, że takich wsteczników Zachód uzna za obcych i bronić nie zechce.
Czytaj więcej
Rzeczniczka MSZ Rosji: "Wzywamy wszystkich do opamiętania"
18.03.2026 17:23
Media: Niepokojące maile do szkół w całej Polsce. Służby badają rosyjski trop
18.03.2026 14:37



