Jan Pietrzak dla "Tygodnika Solidarność": Eurokulti czy islamokulti?
07.09.2016 13:29

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tym, co ostatnio mogło nas rozbawić, było wzywanie Niemców przez ich władze, by gromadzili zapasy wody i żywności na dziesięć dni. Czyżby chodziło o spodziewany atak atomowy? Czy raczej o kolejny milion islamistów? Możemy trochę pospekulować - o co chodzi? Czy to nie jest próba zastraszenia społeczeństwa, znana nam pod nazwą wojny hybrydowej?
Ważnym elementem takiej wojny jest nieustanne drażnienie ludzi, wzbudzanie panikarskich nastrojów itp. dla odwrócenia uwagi od jakiegoś paskudnego wyczynu władzy. Wariant aprowizacyjny był w Polsce przerabiany w czasie Solidarności, kiedy to gwałtownie zabrakło wszystkiego w sklepach.
Ten manewr miał przekierować uwagę społeczną od gnijącej komuny na robotników, którzy jakoby strajkami niszczą Polskę. Dla kanclerz Merkel najważniejsze jest obecnie zamazywanie fatalnych skutków lekkomyślnej polityki otwartych drzwi i plajta doktryny multi-kulti z udziałem islamu. Unia Europejska jest porozumieniem 27 krajów, o niesamowicie zróżnicowanych kulturach. Jeżeli już KULTI musi być MULTI, najpierw wymieszajmy się porządnie w gronie unijnym. Od małp na Gibraltarze do reniferów w Finlandii, od szkockiej whisky single malt po grecką retsinę, od pałacu Dioklecjana w Splicie po francuski zamek Montresor z piękną polską historią.
Jan Pietrzak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (37/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj
Ten manewr miał przekierować uwagę społeczną od gnijącej komuny na robotników, którzy jakoby strajkami niszczą Polskę. Dla kanclerz Merkel najważniejsze jest obecnie zamazywanie fatalnych skutków lekkomyślnej polityki otwartych drzwi i plajta doktryny multi-kulti z udziałem islamu. Unia Europejska jest porozumieniem 27 krajów, o niesamowicie zróżnicowanych kulturach. Jeżeli już KULTI musi być MULTI, najpierw wymieszajmy się porządnie w gronie unijnym. Od małp na Gibraltarze do reniferów w Finlandii, od szkockiej whisky single malt po grecką retsinę, od pałacu Dioklecjana w Splicie po francuski zamek Montresor z piękną polską historią.
Jan Pietrzak
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (37/2016) oraz w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.09.2016 13:29
SAFE: kto kontroluje kody źródłowe uzbrojenia i czy Polska może je utracić
19.03.2026 08:49
Pięć propozycji prezydenta na reformę polityki klimatycznej Unii Europejskiej
18.03.2026 07:46

Komentarzy: 0
Wczoraj prezydencki minister Karol Rabenda oraz doradca głowy państwa Wanda Buk mówili na konferencji prasowej o kosztach systemu ETS dla Polski. Prezydent Karol Nawrocki chciałby całkowitego wycofania się Polski z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, ale w dzisiejszej konfiguracji politycznej jest to mało prawdopodobne. Dlatego Pałac Prezydencki przygotował pięć propozycji dotyczących reformy unijnej polityki klimatycznej.
Czytaj więcej
Cena bezpieczeństwa. Co naprawdę kryje się za programem SAFE
17.03.2026 12:34

Komentarzy: 0
Dyskusja na temat SAFE rozgrywa się w huku spadających bomb. I choć dzieje się to w przenośni, politycy bardzo chcą wytworzyć wrażenie, że decyzję naprawdę podejmujemy pod lufami karabinów. – Panowie, wokół jest wojna – mówi do prezydenta i szefa NBP premier. Choć nie pada to historyczne porównanie, kreowane jest poczucie, jakbyśmy obserwowali właśnie odrzucenie przez dawny Sejm z wykorzystaniem liberum veto wydatków państwa na wojsko w sytuacji przygotowywanego przez sąsiadów ataku. A przecież pieniądze nie są jedyną, a nawet nie najważniejszą rzeczą, o którą chodzi w tym sporze.
Czytaj więcej
Czarnek odpowiedział Tuskowi. Nie przebierał w słowach
15.03.2026 15:24
Niebezpieczny SAFE
05.03.2026 14:13

Komentarzy: 0
Unijny program SAFE brzmi jak coś, z czym nie sposób polemizować. Kto normalny sprzeciwia się bezpieczeństwu? Już sama nazwa ustawia dyskusję: jesteś za SAFE – jesteś odpowiedzialny. Masz wątpliwości – pewnie nie rozumiesz powagi sytuacji za naszą wschodnią granicą. To klasyczny zabieg polityczny: nadać projektowi nazwę, która moralnie rozbraja krytykę. Tymczasem im bardziej górnolotna etykieta, tym częściej warto zajrzeć pod spód i sprawdzić, jakie mechanizmy naprawdę się tam kryją.
Czytaj więcej

