[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Zakorzenione wartości
18.10.2018 21:57
![[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Zakorzenione wartości](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/bf995227-5c4c-4f80-b319-2078ae8c7130/24756.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Rządy prawa w ruinie” – donosi na pierwszej stronie „Rzeczpospolita”. W grupie 41 państw UE i OECD w badaniu Fundacji Bertelsmanna Polska spadła aż o 29 miejsc i zajmuje teraz niechlubną 37. lokatę. Główną przyczyną drastycznego spadku ma być znaczące pogorszenie praworządności, w tym ograniczenie niezależności sądownictwa. Ale też – upartyjnienie mediów publicznych, ograniczenie prawa do zgromadzeń, rosnąca brutalność policji, próby kontroli organizacji pozarządowych, zmiany w prawie wyborczym. Dostało się też Węgrom i Ameryce, która pod względem demokracji i jakości rządów spadła o dziewięć miejsc w dół.
Autorzy raportu nie ukrywają swojego niepokoju, że pomimo spadającej jakości demokracji (Polska, Węgry, Turcja) zaufanie obywateli do rządu wzrosło! - To jasno pokazuje, że w krajach tych fundamentalne wartości demokratyczne nie są zakorzenione w świadomości politycznej znacznej części społeczeństwa - komentuje szef badań Daniel Schraad-Tischler. Skoro tak, to parę słów o zakorzenionych wartościach demokratycznych.
Bertelsmann AG jest międzynarodowym koncernem medialnym działającym w 63 krajach i zatrudniającym przeszło 100 tysięcy pracowników. Niemal 77% udziałów należy do Fundacji Bertelsmanna założonej przez rodzinę Mohn, reszta udziałów jest w posiadaniu samej rodziny Mohn. Ale nie zawsze tak było. Jak niewielkie, przed wojną prowincjonalne wydawnictwo stało się gigantem? W latach 1939-1945 Bertelsmann, już w rękach Heindricha i Reinharda Mohn (obaj byli członkami SS), sprzedał ponad 19 mln tytułów książek (o 5 mln więcej niż Franz Eher, centralne wydawnictwo NSDAP) w ramach poczty polowej, przeznaczonej dla żołnierzy wermachtu. Były to pozycje gloryfikujące wojnę, podtrzymujące wiarę w zwycięstwo III Rzeszy, bywało że i antysemickie. Po wojnie Bertelsmann prezentował do tego stopnia poprawny image, że w czerwcu 1998 r. jego ówczesny szef, odbierając ustanowioną przez Amerykański Komitet Żydów nagrodę Vernona A. Waltersa, twierdził, że wydawnictwo w III Rzeszy było poddawane bezlitosnym prześladowaniom i naciskom, bo "wydawaliśmy książki, które uznane były za wywrotowe". Tego było już na wiele! W październiku na łamach szwajcarskiego tygodnika Weltwoche Hersch Fischer wprost stwierdzono, że oficjalna historia medialnego giganta nie odpowiada prawdzie. To zapoczątkowało czteroletnią kwerendę Niezależnej Komisji Historyków, która potwierdziła współpracę Bertelsmanna z brunatną dyktaturą III Rzeszy.
Tyle o zakorzenionych wartościach. Wracając do raportu Fundacji Bertelsmanna za 2018 r., nie sposób nie odnotować, że na podium znalazły się kraje skandynawskie i Niemcy. To nie zaskakuje. Jak i to, że jedynym ekspertem z Polski był znany ze swoistego obiektywizmu prof. Radosław Markowski.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (42/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Bertelsmann AG jest międzynarodowym koncernem medialnym działającym w 63 krajach i zatrudniającym przeszło 100 tysięcy pracowników. Niemal 77% udziałów należy do Fundacji Bertelsmanna założonej przez rodzinę Mohn, reszta udziałów jest w posiadaniu samej rodziny Mohn. Ale nie zawsze tak było. Jak niewielkie, przed wojną prowincjonalne wydawnictwo stało się gigantem? W latach 1939-1945 Bertelsmann, już w rękach Heindricha i Reinharda Mohn (obaj byli członkami SS), sprzedał ponad 19 mln tytułów książek (o 5 mln więcej niż Franz Eher, centralne wydawnictwo NSDAP) w ramach poczty polowej, przeznaczonej dla żołnierzy wermachtu. Były to pozycje gloryfikujące wojnę, podtrzymujące wiarę w zwycięstwo III Rzeszy, bywało że i antysemickie. Po wojnie Bertelsmann prezentował do tego stopnia poprawny image, że w czerwcu 1998 r. jego ówczesny szef, odbierając ustanowioną przez Amerykański Komitet Żydów nagrodę Vernona A. Waltersa, twierdził, że wydawnictwo w III Rzeszy było poddawane bezlitosnym prześladowaniom i naciskom, bo "wydawaliśmy książki, które uznane były za wywrotowe". Tego było już na wiele! W październiku na łamach szwajcarskiego tygodnika Weltwoche Hersch Fischer wprost stwierdzono, że oficjalna historia medialnego giganta nie odpowiada prawdzie. To zapoczątkowało czteroletnią kwerendę Niezależnej Komisji Historyków, która potwierdziła współpracę Bertelsmanna z brunatną dyktaturą III Rzeszy.
Tyle o zakorzenionych wartościach. Wracając do raportu Fundacji Bertelsmanna za 2018 r., nie sposób nie odnotować, że na podium znalazły się kraje skandynawskie i Niemcy. To nie zaskakuje. Jak i to, że jedynym ekspertem z Polski był znany ze swoistego obiektywizmu prof. Radosław Markowski.
Mieczysław Gil
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (42/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.10.2018 21:57
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: Atak na amerykańską cywilizację…
10.06.2020 22:18

Komentarzy: 0
W trakcie ubiegłotygodniowych zamieszek w Stanach Zjednoczonych jedno wydarzenie bezpośrednio zagroziło bezpieczeństwu prezydenta USA Donalda Trumpa. Tuż po rozpoczęciu godziny policyjnej został on ewakuowany do podziemnego bunkra pod Białym Domem. Powodem tego był agresywny tłum demonstrantów próbujących zbliżyć się niebezpiecznie do Białego Domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: O czym warto pamiętać
01.06.2020 23:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Nowe rozdanie
29.05.2020 21:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Majowe święto
19.05.2020 22:50

Komentarzy: 0
12 maja 1364 r. był to dzień Zielonych Świątek. Ostatni król z dynastii Piastów, Kazimierz Wielki wystawił dokument fundacyjny dla Uniwersytetu Krakowskiego. W tym samym czasie miasto Kraków również wydało stosowny dokument i w oparciu o nie papież Urban wystawił bullę erekcyjną dla pierwszej polskiej uczelni. Działalność rozpoczęła ona w 1367 r. jako Studium Generale. Król nie uzyskał zgody papieża na uruchomienie, wówczas najbardziej prestiżowego, wydziału teologicznego. Funkcjonowały tylko trzy wydziały: sztuk wyzwolonych z jedną katedrą, prawa – z trzema katedrami prawa kanoniczego i pięcioma prawa rzymskiego, oraz medycyny – z dwiema katedrami. Uczelnię zorganizowano według wzoru włoskiego, co oznaczało, że była korporacją studencką, a rektora żacy wybierali… spośród siebie. Prawdopodobnie pierwsze wykłady odbywały się na Wawelu. Budowę siedziby przerwała nagła śmierć króla.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej

