loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Międzynarodowy dzień mediacji
Opublikowano dnia 18.10.2018 16:23
W ramach obchodów międzynarodowego dnia mediacji w dniu 12 października 2018 r. odbyła się konferencja na temat "Ugoda mediacyjna – jakość, skuteczność, satysfakcja" zorganizowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Jeden z paneli dotyczył ugody mediacyjnej w sprawach z zakresu prawa pracy. W ramach panelu zwieli udział prelegenci: p. mediator Magdalena Grudziecka, p. mediator radca prawny dr Katarzyna Antolak - Szymański, oraz p. sędzia Monika Sawa.

maxpixel.ne/ CC0 Public Domain

W ramach panelu zwracano uwagę na słabe wykorzystanie mediacji w sprawach z zakresu prawa pracy. Mowa była o postępowaniach mediacyjnych przed sądowych oraz prowadzonych w trakcie procesu sądowego. Zdecydowanie większą powagę mają ugody zawierane przed sądami pracy. Chociaż kodeks pracy przewiduje w art. 243, że pracodawca i pracownik powinni dążyć do polubownego załatwienia sporu ze stosunku pracy to w praktyce pracodawcy nie powołują specjalnych komisji pojednawczych, o których mowa w art.  242 k.p. Zgodnie z art. 242 § 2 k.p. przed skierowaniem sprawy na drogę sądową pracownik może żądać wszczęcia postępowania pojednawczego przed komisją pojednawczą. Taka komisja ma jednak charakter fakultatywny i pracodawca nie jest zobligowany do jej powołania. Tylko pracownik (bo tylko jemu przysługuje prawo wniesienia sprawy do komisji pojednawczej) korzysta z wyboru: wnieść bezpośrednio sprawę do właściwego sądu pracy lub wystąpić z propozycją rozstrzygnięcia sporu na drodze polubownej przed komisją pojednawczą.

 

Nie jest również popularne zawieranie umowy mediacyjnej tzw. klauzula mediacyjna przy umowie o pracę, chociaż jej zawarcie jest dopuszczalne. Podnoszono, że nawet pracodawcy stanowiący instytucje publiczne nie stosują tego rozwiązania.

 

Od dnia 10.12.2005 r. spory między pracownikiem i pracodawcą mogą być rozwiązywane w drodze mediacji na podstawie art. 1831–18315 k.p.c.). Postępowanie mediacyjne prowadzi się na podstawie umowy stron sporu tzw. klauzula mediacyjna lub postanowienia sądu kierującego strony do mediacji. W umowie o mediację strony określają w szczególności przedmiot mediacji, mediatora, który nie jest organem sądowym (nie może nim być sędzia orzekający), albo sposób wyboru mediatora (np. wybór z listy stałych mediatorów tworzonych przez organizacje społeczne i zawodowe). Mediację prowadzi się przed wszczęciem postępowania, a za zgodą stron także w toku sprawy. Ugoda zawarta przed mediatorem podlega zatwierdzeniu przez sąd pracy (art. 18314 k.p.c.). Po jej zatwierdzeniu ma ona moc prawną ugody zawartej przed sądem. Sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem, w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest niezrozumiała lub zawiera sprzeczności (zob. J. Piątkowski, w: K.W. Baran, (red.), Kodeks pracy. Komentarz, wyd. IV).

 

Prelegenci wskazywali, że postępowanie mediacyjne może być dobrym wyborem z uwagi na przewlekłość postępowań sądowych oraz ich koszt. Jest to także droga do odciążenia sądów, które mają dużo spraw do rozstrzygnięcia. Do spraw w ramach których może dojść do postępowania mediacyjnego należą sprawy związane z rozwiązaniem umowy o pracę oraz sprawy o mobbing. W sprawach o mobbing, które nie należą do prostych, pracodawcy są skłonno wypłacić pracownikowi zadośćuczynienie, ale już nie będą zgadzać się na przyznanie, iż w zakładzie pracy miał miejsce mobbing. W prawach o przywrócenie do pracy możliwe jest natomiast wypłacenie pracownikowi odszkodowania, jeśli ten zgodzi się nie występować do sądu pracy lub cofnąć pozew.

 

Prelegenci wskazywali także na przyczyny małego zainteresowania stron stosunku pracy postępowaniem mediacyjnym. W pierwszej kolejności można zauważyć, że świadomość społeczna w tym zakresie jest niewielka. Pracownik może uważać, że został skrzywdzony, a sprawiedliwość może odnaleźć jedynie w wyroku sądu. W drugiej kolejności należy zauważyć, że w prawie mamy pewne rozwiązania zniechęcające pracowników do korzystania z mediacji. Do najważniejszej chyba takiej przyczyny jest to, iż poddanie sprawy mediacji przedsądowej nie wstrzymuje terminów z art. 264 k.p., które są terminami zawitymi (21 dni na odwołanie się do sądu pracy od rozwiązania umowy o pracę). Klauzula mediacyjna może doprowadzić do tego, że pracownikowi upłynie termin do wniesienia odwołania od wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę. Chociaż należy podkreślić, że podjęcie mediacji doprowadzi do przerwania biegu przedawnienia roszczenia.

 

Katarzyna Zimmer-Drabczyk (NSZZ „Solidarność”, członek Społecznej Rady do spraw Alternatywnych Metod Rozwiązywania Sporów przy Ministrze Sprawiedliwości) zauważyła, że możemy mieć problem z dobrowolnością mediacji w przypadku umów o mediację zawieranych przy umowach o pracę, ponieważ pracodawca jako strona silniejsza stosunku pracy proponuje zwykle pracownikowi treść umowy. Dlatego należałoby wprowadzić rozwiązania promujące równowagę stron w tym zakresie.

dr Anna Reda-Ciszewska
 

 

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Kalifornia płonie, piekło w Paradise…
A dziś wokół piekący ból, zwęglone zgliszcza marzeń i planów, spopielone łzy kiedyś szczęścia, wczoraj nieszczęścia, wśród spopielałych niewyobrażalnych krzyków płonących ofiar, gwałtownych i żarliwych modlitw, bezsilnych marzeń i nadziei na ocalenie, wybawienie z płonącego Paradise (170 mil na północ od San Francisco), które w jednej chwili stało się pochłaniającym wszystko piekłem!
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Poważne wyzwanie dla Czarzastego i Zandberga
Po takiej spektakularnej porażce odpowiedzialny lider ugrupowania zazwyczaj oddaje się do dyspozycji jego statutowych władz.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nasi wrogowie chcą słabej Polski
Jako historyk o specjalizacji „archiwistyka” polecam dziś wywiad, który przeprowadziła ze mną dla telewizji wPolsce.tv red. Edyta Hołdyńska. Niech jednak nikogo nie zmyli rzekomo nieaktualna tematyka Marszu Niepodległości - po pierwsze przewidziałem, że Biało-Czerwony Marsz będzie bardzo spokojny, bez zadym i zamieszek, ale po drugie - co ważniejsze - mówię o tym komu zależy na skłócaniu Polaków i na tym, żeby Rzplita była słabym państwem ....
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.