Polityczna nienawiść pchnęła do mordu. 8 lat temu zginął Marek Rosiak
19.10.2018 19:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
8 lat temu, 19 października 2010 roku w biurze poselskim PiS w Łodzi Marek Rosiak został zabity strzałami z broni palnej przez Ryszarda Cybę – byłego członka Platformy Obywatelskiej. Napastnik nożem ranił drugiego pracownika biura Pawła Kowalskiego. Za tę zbrodnię został skazany na karę dożywotniego więzienia.
Do zbrodni doszło 19 października 2010 roku. Jak ustalono, Cyba wtargnął do biura europosła Janusza Wojciechowskiego oraz posła na Sejm RP Jarosława Jagiełły w Łodzi. Były działacz PO wystrzelił niemal cały magazynek w kierunku Marka Rosiaka, asystenta Wojciechowskiego. Później broń została wycelowana w Pawła Kowalskiego, który był pracownikiem Jagiełły. Pistolet nie wystrzelił i Cyba rzucił się na Kowalskiego z paralizatorem. Wyciągnął nóż myśliwski i z zimną krwią wielokrotnie ugodził nim swoją ofiarę.
Morderca został obezwładniony przez strażników miejskich. Krzyczał, że chciał pozabijać "wszystkich PiS-owców".
Cyba został skazany na dożywocie.
28 października 2010 roku po mszy św. w Archikatedrze Łódzkiej Rosiak został pochowany na Starym Cmentarzu w Łodzi. W pierwszą rocznicę jego śmierci - 19 października 2011 r. została odsłonięta tablica upamiętniająca jego osobę na budynku biura poselskiego PiS w Łodzi, gdzie doszło do zamachu.
Marek Rosiak był pracownikiem biura poselskiego posła do Parlamentu Europejskiego Janusza Wojciechowskiego i jego asystentem. Wcześniej był działaczem pierwszej "Solidarności". Był mężem byłej wiceprezydent Łodzi Haliny Rosiak, miał z nią dorosłego syna. Miał 62 lata.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2018 19:04
Nie żyje autor wywiadu z Janem Pawłem II. Miał 84 lata
04.04.2026 10:42
Dramat na Śląsku. Pijany wjechał w ludzi wracających z kościoła
04.04.2026 09:59
Pogoda na Wielkanoc. IMGW wydał ostrzeżenia
04.04.2026 09:55
Szok w Himalajach. Przewodnicy mieli podtruwać turystów dla pieniędzy
04.04.2026 09:16

Komentarzy: 0
Gang przewodników w Himalajach podtruwał wspinaczy idących na szczyty, aby zmusić ich do powrotu śmigłowcem i w ten sposób ze wspólnikami wyłudzał pieniądze za akcję ratunkową - podała lokalna prasa w Nepalu, a za nią o skandalu informują światowe media. Śledztwo wszczęto wobec 32 osób.
Czytaj więcej
Odłamki pocisku uderzyły w siedzibę Oracle w Dubaju
04.04.2026 09:15



