Ks. Janusz Chyła: Miłość silniejsza od śmierci
31.10.2018 14:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Każdy z nas przychodząc na świat kiedyś będzie musiał z niego odejść. Ale jest w nas sprzeciw wobec śmierci własnej i tych, których kochamy.
Ponieważ śmierć jest postrzegana jako zerwane więzów, lęk przed umieraniem, jest lękiem przed samotnością. Nie przemijamy jednak bezpowrotnie. Poza tym śmierć uczy dystansu do ludzkiej opinii, zasobności bankowego konta, prestiżowych stanowisk, tytułów przed nazwiskiem i dlatego jest dobrą nauczycielką życia. Jest zaproszeniem do pięknego wypełnienia czasu, jaki nam został podarowany. A nade wszystko do mądrej radości z życia i budowania relacji z ludźmi. Często po śmierci bliskich mamy wyrzuty sumienia, że te więzi nie były dostatecznie głębokie. Że nie podziękowaliśmy za wiele rzeczy, że nie przeprosiliśmy za wyrządzone zło.
Człowiek wierzący wie, że także po śmierci osoby bliskiej może pewne niedociągnięcia nadrobić. Dokonuje się to skuteczniej przez włączenie naszej pamięci w pamięć Kościoła. A ta najpełniej urzeczywistniona jest w Eucharystii - żywej Pamięci Wieczernika i Golgoty. W Chrystusie Zmartwychwstałym jest nasza komunia z tymi, którzy pielgrzymują przez ziemię i odeszli do wieczności. Dodaje ona także nadziei w myśleniu o niebie i prośby o nie dla zmarłych.Dzięki Chrystusowi nie musimy umierania traktować jako osamotnienia. Wejście Syna Bożego w naszą śmierć czyni to przejście także miejscem spotkania z Nim.
W listopadzie częściej niż w innych miesiącach odwiedzamy cmentarze. Nie są one tylko miejscami wspomnienia naszych bliskich, ale nade wszystko dobrym punktem, z którego możemy patrzeć w przyszłość. Mówią one o naszym podwójnym spokrewnieniu - z ziemią przez ciało i z niebem przez duszę. Nie odwiedzamy grobów, aby uznać triumf śmierci nad życiem, ale wyznać naszym bliskim, że miłość jest silniejsza niż przemijanie. I razem z nimi wołamy - Przyjdź Panie Jezu!
ks. Janusz Chyła
Człowiek wierzący wie, że także po śmierci osoby bliskiej może pewne niedociągnięcia nadrobić. Dokonuje się to skuteczniej przez włączenie naszej pamięci w pamięć Kościoła. A ta najpełniej urzeczywistniona jest w Eucharystii - żywej Pamięci Wieczernika i Golgoty. W Chrystusie Zmartwychwstałym jest nasza komunia z tymi, którzy pielgrzymują przez ziemię i odeszli do wieczności. Dodaje ona także nadziei w myśleniu o niebie i prośby o nie dla zmarłych.Dzięki Chrystusowi nie musimy umierania traktować jako osamotnienia. Wejście Syna Bożego w naszą śmierć czyni to przejście także miejscem spotkania z Nim.
W listopadzie częściej niż w innych miesiącach odwiedzamy cmentarze. Nie są one tylko miejscami wspomnienia naszych bliskich, ale nade wszystko dobrym punktem, z którego możemy patrzeć w przyszłość. Mówią one o naszym podwójnym spokrewnieniu - z ziemią przez ciało i z niebem przez duszę. Nie odwiedzamy grobów, aby uznać triumf śmierci nad życiem, ale wyznać naszym bliskim, że miłość jest silniejsza niż przemijanie. I razem z nimi wołamy - Przyjdź Panie Jezu!
ks. Janusz Chyła

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.10.2018 14:04
Prezydent upamiętnił Jolantę Brzeską. "Brutalnie zamordowana"
02.03.2026 22:53
Putin reaguje na śmierć irańskiego przywódcy: „Cyniczne morderstwo”
01.03.2026 11:45
Nie żyje wybitny polski sportowiec. "Olbrzym z Rzeszowa" miał 73 lata
22.02.2026 17:20

Komentarzy: 0
W sobotę w wieku 73 lat zmarł w Witten w Niemczech Adam Sandurski, jeden z najwybitniejszych polskich zapaśników w stylu wolnym, medalista olimpijski z Moskwy - poinformowała PAP rodzina sportowca. Mierzący 214 cm zawodnik stawał też na podium mistrzostw Polski, świata i Europy.
Czytaj więcej
Nie żyje 23-letni polski żołnierz. Służby badają sprawę
22.02.2026 15:43
Nie żyje aktor znany z serialu "Ojciec Mateusz" i "Pierwsza Miłość"
21.02.2026 15:23



