Ks. Janusz Chyła: Miłość silniejsza od śmierci

Każdy z nas przychodząc na świat kiedyś będzie musiał z niego odejść. Ale jest w nas sprzeciw wobec śmierci własnej i tych, których kochamy.
Ponieważ śmierć jest postrzegana jako zerwane więzów, lęk przed umieraniem, jest lękiem przed samotnością. Nie przemijamy jednak bezpowrotnie. Poza tym śmierć uczy dystansu do ludzkiej opinii, zasobności bankowego konta, prestiżowych stanowisk, tytułów przed nazwiskiem i dlatego jest dobrą nauczycielką życia. Jest zaproszeniem do pięknego wypełnienia czasu, jaki nam został podarowany. A nade wszystko do mądrej radości z życia i budowania relacji z ludźmi. Często po śmierci bliskich mamy wyrzuty sumienia, że te więzi nie były dostatecznie głębokie. Że nie podziękowaliśmy za wiele rzeczy, że nie przeprosiliśmy za wyrządzone zło.
Człowiek wierzący wie, że także po śmierci osoby bliskiej może pewne niedociągnięcia nadrobić. Dokonuje się to skuteczniej przez włączenie naszej pamięci w pamięć Kościoła. A ta najpełniej urzeczywistniona jest w Eucharystii - żywej Pamięci Wieczernika i Golgoty. W Chrystusie Zmartwychwstałym jest nasza komunia z tymi, którzy pielgrzymują przez ziemię i odeszli do wieczności. Dodaje ona także nadziei w myśleniu o niebie i prośby o nie dla zmarłych.Dzięki Chrystusowi nie musimy umierania traktować jako osamotnienia. Wejście Syna Bożego w naszą śmierć czyni to przejście także miejscem spotkania z Nim.
W listopadzie częściej niż w innych miesiącach odwiedzamy cmentarze. Nie są one tylko miejscami wspomnienia naszych bliskich, ale nade wszystko dobrym punktem, z którego możemy patrzeć w przyszłość. Mówią one o naszym podwójnym spokrewnieniu - z ziemią przez ciało i z niebem przez duszę. Nie odwiedzamy grobów, aby uznać triumf śmierci nad życiem, ale wyznać naszym bliskim, że miłość jest silniejsza niż przemijanie. I razem z nimi wołamy - Przyjdź Panie Jezu!
ks. Janusz Chyła
Człowiek wierzący wie, że także po śmierci osoby bliskiej może pewne niedociągnięcia nadrobić. Dokonuje się to skuteczniej przez włączenie naszej pamięci w pamięć Kościoła. A ta najpełniej urzeczywistniona jest w Eucharystii - żywej Pamięci Wieczernika i Golgoty. W Chrystusie Zmartwychwstałym jest nasza komunia z tymi, którzy pielgrzymują przez ziemię i odeszli do wieczności. Dodaje ona także nadziei w myśleniu o niebie i prośby o nie dla zmarłych.Dzięki Chrystusowi nie musimy umierania traktować jako osamotnienia. Wejście Syna Bożego w naszą śmierć czyni to przejście także miejscem spotkania z Nim.
W listopadzie częściej niż w innych miesiącach odwiedzamy cmentarze. Nie są one tylko miejscami wspomnienia naszych bliskich, ale nade wszystko dobrym punktem, z którego możemy patrzeć w przyszłość. Mówią one o naszym podwójnym spokrewnieniu - z ziemią przez ciało i z niebem przez duszę. Nie odwiedzamy grobów, aby uznać triumf śmierci nad życiem, ale wyznać naszym bliskim, że miłość jest silniejsza niż przemijanie. I razem z nimi wołamy - Przyjdź Panie Jezu!
ks. Janusz Chyła

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 31.10.2018 15:04
Komentarze
Nie żyje znany dziennikarz sportowy
20.06.2026 18:20
Dramat w środku nocy. Nie żyje znany aktor i jego żona
19.06.2026 08:00
Polkę znaleziono martwą. Tropiła afery związane z wpływowymi politykami
17.06.2026 19:04

Komentarzy: 0
Polska aktywistka Monika Silva Koniuszek, której śmierć w Ekwadorze jest przedmiotem trwającego śledztwa, nagłaśniała przypadki domniemanej korupcji, wiązane przez lokalne media z osobami z wysokich sfer politycznych i biznesowych w tym południowoamerykańskim kraju.
Czytaj więcej
Nie żyje znany polski dyplomata i naukowiec
13.06.2026 18:18

Komentarzy: 0
Dyplomata i naukowiec Jan Krzysztof Frąckowiak zmarł w piątek w Belgii; miał 83 lata. Frąckowiak był jednym z negocjatorów członkostwa Polski w UE w zespole Jana Kułakowskiego i wieloletnim wiceministrem nauki.
Czytaj więcej
Makabra w Białej Podlaskiej. Nie żyje młoda kobieta
07.06.2026 15:19


