REKLAMA

Chłodny Żołw: Dyplomacja i konfitury

Są w polityce ludzie - instytucje. Na przykład Paweł Kowal. Dla mnie jest jak latarnia morska. Jasno oświetla teren na który nie warto wpływać. Z nim mielizny nam niestraszne!
 Chłodny Żołw: Dyplomacja i konfitury
/ screen YouTube

Arogancki list wysłany do premiera Mateusza Morawieckiego przez amerykańską ambasador w Polsce Georgette Mosbacher nie spodobał się nawet najbardziej entuzjastycznym wobec USA politykom. Ciche i ostrożne głosy krytyki wobec działań autorki listu wywołały jednak szybką reakcję postępowych komentatorów w postępowych mediach.

- Skąd pomysł, by teraz gremialnie i anonimowo narzekali do gazet wysocy oficjele na spotkania z panią ambasador, wcześniej zapewne wypiwszy w rezydencji kawusię, rączki ucałowawszy i skomplementowawszy rozmówczynię, a może nawet zjadłszy wspólny obiad? Jak teraz zamierzają prowadzić kolejne polskie sprawy w tak zdumiewający sposób, demonstrując polskie osławione „maniery i gościnność" – zapytał na łamach dziennika Rzeczpospolita Paweł Kowal - były europoseł i były wiceminister spraw zagranicznych (!) w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

Dobre maniery i gościnność dyplomatów powinny być normą. Ważniejsze jest jednak, aby politycy reprezentujący Polskę – podobnie jak ich koledzy po fachu z innych krajów – bronili interesów swojego państwa. Nawet jeśli wcześniej zagraniczni dyplomaci zaprosili ich do wspólnego spożycia kawy, ciasteczek, obiadu, czy jakichkolwiek konfitur.


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura