REKLAMA

Strajkuje poznańska budżetówka. Czekaja na Jaśkowiaka

Okupacją urzędu prezydenta Poznania zakończyły się dzisiejsze negocjacje związkowców poznańskiej budżetówki w sprawie podwyżek. Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” m.in. z muzeów, pomocy społecznej, oświaty oraz związkowcy z OPZZ i ZNP poczekają do jutra na spotkanie z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem.
 Strajkuje poznańska budżetówka. Czekaja na Jaśkowiaka
/ fot. J. Lange

Negocjacje w sprawie podwyżek w poznańskiej budżetówce trwają od roku. Jednak do tej pory nie osiągnięto porozumienia. Związkowcy oczekują od 200 do 220 zł w przyszłym roku i dalszych gwarantowanych podwyżek w kolejnych dwóch latach. Tymczasem miasto mówi o 100 zł od przyszłego roku i nie chce rozmawiać o latach następnych.

Jak relacjonuje Jarosław Lange, szef wielkopolskiej „Solidarności” biorący udział w proteście, związkowcy pojawili się dzisiaj, bo zamykany jest budżet na przyszły rok i decyzja o podwyżkach musi być podjęta jeszcze przed jego zamknięciem.

Do protestujących wyszedł sekretarz miasta i jeden z wiceprezydentów, ale związkowcy zamierzają czekać do jutra na rozmowy z prezydentem. Od ich przebiegu uzależniają dalsze działania.

ml


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura