loading
Proszę czekać...
[Tylko u nas] prof. Kik: Kałuża, który jako „zdrajca” przeszedł z .N do PiS, może dziś żądać przeprosin
Opublikowano dnia 06.12.2018 16:30
- Radny Wojciech Kałuża, który wśród wyzwisk przeszedł z Nowoczesnej do PiS, może dziś żądać przeprosin od kolegów, którzy wieszali na nim psy, a teraz sami są w klubie PO. Dziś Kałuża może im powiedzieć, „patrzcie byłem pierwszy, poszliście moim śladem” – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem prof. Kazimierz Kik.

Źródło: screen YouTube
Tysol.pl: Pamięta Pan nasza rozmowę, w której twierdził, że ludzie odsądzający radnego Wojciecha Kałużę od czci i wiary, bo przeszedł z Nowoczesnej do PiS, robią to z zazdrości, gdyż sami by chcieli mieć tyle odwagi i osiągnąć taki sukces jak on? Wczoraj siedmiu posłów .N przeszło do PO. Miał Pan rację.
Prof. Kazimierz Kik
: W tej logice są trzy punkty wyjściowe. Po pierwsze dzisiaj głównymi motywacjami jakimi kierują się ludzie idący do polityki są motywacje ekonomiczne. Po drugie nie wartości, a interesy kierują i ludźmi i partiami i po trzecie w końcu dzisiaj do polityki nie idą ludzie z pobudek ideologicznych, tylko dla interesów partykularnych własnych, a potem partyjnych. Dziś to Wojciech Kałuża może powiedzieć posłom PO, którzy wieszali na nim psy, „patrzcie byłem pierwszy, poszliście moim śladem” i żądać przeprosin, kiedy żegnali go słowami „zdrajca”.

Jak zatem skomentował by Pan słowa Sławomira Neumanna z PO, który krzyczał, że  "Kałuża jest Judaszem. Do końca życia będzie miał piętno zdrajcy", a wczoraj wraz z siedmioma posłami .N, którzy przeszli do PO tłumaczył, "wspólny klub parlamentarny PO z Nowoczesną, to dobry pomysł. To element konsolidacji opozycji, Polacy oczekują tego, że będą kolejne kroki, że będziemy się poszerzali", to już nie zdrajcy i Judasze?
To pokazuje jak niski poziom kultury polityczny w Polsce panuje. Ne tylko nie ma tutaj myślenia o żadnym dobru wspólnym, co też słyszeliśmy na taśmach Sikorski-Kulczyk, gdzie były szef MSZ denerwuje się nie dlatego, że przepłacili za ambasadę w USA w wyniku niedopatrzenia procedur, ale dlatego, że to wyszło na jaw i dowiedziała się opinia publiczna. I Neumann i Sikorski i wszyscy ludzie uprawiający dzisiaj w Polsce politykę pokazują, że myślą tylko kategoriami zysków i strat w odniesieniu do własnej partii. To bardzo niewychowawcze, patrzą na to młodzi ludzie, młodzi działacze tych partii, aż strach pomyśleć jak będzie wyglądało kolejne pokolenie polityków. Takie działania pokazują także stosunek polityków do wyborców. Oni zakładają, że ludzie nie czytają, nie oglądają nie widzą i szybko zapominają.

A z może z punktu widzenia działaczy Nowoczesnej stała się rzecz dobra, bo ta partia i tak nie miała wielkich szans na sukces, w terenie jej nie było, a teraz podczepiając się pod silniejszego, który daje lepsze nadzieje na ewentualne zyski nie muszą już drżeć o przetrwanie i skupią się na pracy partyjnej?
Oczywiście, że tak. Dla członków Nowoczesnej wyszło dobrze. Intencje były różne, ale wyszło dobrze nie tylko dla członków Nowoczesnej, ale dla formacji liberalnej. Biorąc pod uwagę system wyborczy D'Hondta, który premiuje duże ugrupowania, to ucieczka do przodu. Zatem ci działacze Nowoczesnej, którzy przeszli do PO i jeszcze pewnie będą przechodzić, mimowolnie działają na rzecz formacji liberalnej w Polsce.

A może te transfery nie powinny nikogo dziwić, bo jak stara jest polityka, tak stare jest krążenie polityków między różnymi partiami?
Te transfery są nie do pogodzenia z klasyczną demokracją parlamentarną, która mówi o czymś takim jak ideologia, programy ideowe i przekonania ideowe. Dzisiaj w dobie bezideowej polityki i klasy politycznej takie transfery stały się rzeczą normalną, bo do polityki nie idzie się, żeby być wiernym komuś, czemuś, tylko jak mówiłem idzie się z motywacji ekonomicznych. To dziś naturalne, inna rzecz czy czasem nie naganne.

Polacy chyba nie lubią chińskich podróbek także w polityce dlatego nikt nie ominie PiS z prawej strony i PO po stronie liberalnej?
Dokładnie tak jest. To typowe w naszej polityce, a nie wyjątkowe i nie wróży to nic dobrego, bo ludzie często muszą wybierać między mniejszym złem. Przez tak spolaryzowaną scenę polityczną duże partie zjadają przystawki, a to sprawia z kolei, że bardzo wielu wyborców nie ma swojej reprezentacji parlamentarnej. To niezdrowy objaw.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Minister i biskupi na stuleciu śląskiej Służby Więziennej
Śląska Służba Więzienna setną rocznicę powstania więziennictwa obchodziła uroczyście w Zabrzu. Miną wiek, od kiedy Marszałek Państwa podpisał dekrety, które stały się podstawą prawną dla funkcjonowania ówczesnej Straży Więziennej. W Łaźni Łańcuszkowej Sztolni Królowa Jadwiga w Zabrzu wraz z więziennikami tą piękną rocznicę uczcili m.in. wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Diecezji Sosnowieckiej bp Grzegorz Kaszak oraz członek zarządu Województwa Śląskiego Michał Woś. Podczas uroczystości uczestnicy mogli zwiedzić również okolicznościową wystawę „100 lat więziennictwa w niepodległej Polsce” oraz stoisko informacyjne, gdzie zgromadzono ważne dla więziennictwa pamiątki. Historię eksponatów przybliżył funkcjonariusz Zakładu Karnego w Cieszynie, mł. chor. Krzysztof Neścior.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Zachodnia Europa coraz dalej od Izraela - radość islamskich wyborców...
(…) przestrzegam przed swoistym specyficznym polonocentryzmem: Polska nie jest pępkiem świata i to nie jest tak, że każda rzecz polska, dotycząca Polski jest traktowana jak rzecz ekstremalnie ważna w światowych newsach agencji informacyjnych. I w związku z tym też zainteresowanie polityków Europy Zachodniej jest mniejsze. To nie jest tak, że jakiś niedouczony czy pełny złej woli minister spraw zagranicznych Izraela powiedział coś obrzydliwego i wszyscy się teraz na to rzucają. Tutaj (- w Brukseli, dop.) tak po prostu nie jest, może i lepiej.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: "Ogień" jest bohaterem Polski Niepodległej
Stowarzyszenie Rodzin Żołnierzy Wyklętych stanowczo zaprotestowało przeciw zakwestionowaniu przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu działalności majora Józefa Kurasia-„Ognia” na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.