Szukaj
Konto

Wałęsa o Prezydencie: "Mógłbym go z ludźmi zapoznać, zrobić mu dobrą prasę. Ale nie będę się narzucał"

09.12.2018 14:51
Wałęsa o Prezydencie: "Mógłbym go z ludźmi zapoznać, zrobić mu dobrą prasę. Ale nie będę się narzucał"
Źródło: YT, print screen
Komentarzy: 0
W wywiadzie udzielanym WP.pl były prezydent Wałęsa spory ustęp swojej wypowiedzi poświęcił urządującemu prezydetowi Andrzejowi Dudzie i ich obecności na pogrzebie George'a Busha Seniora. Lech Wałęsa, na skutek własnej prośby, poleciał do USA na pokładzie prezydenckiego samolotu.

Za mnie mówiła moja koszulka. To ona do niego mówiła. Spojrzał na mnie i miał odpowiedź: Konstytucja! Ja już siedziałem w samolocie, on przechodził, spojrzał i wiedział, co mu mam do powiedzenia. Prawdę mówiąc, szkoda mi go

- uznał Wałęsa.


No bo Duda chciałby w USA istnieć, a tam go nikt nie zna. Próbował się z kimś poznać, być aktywny, ale tak się nie da. Jak Obama przechodził obok, to Duda szybko z ręką do niego. A Obama: "no, no, ja idę do Wałęsy". Więc trochę mi go szkoda, bo to jednak prezydent Polski, jednak naród go wybrał. Przecież ja bym mu pomógł, mógłbym go z tymi ludźmi zapoznać, zrobić mu dobrą prasę. Ale przecież nie będę się mu narzucał

- uważa.


Kiedyś się spóźnił [prezydent Clinton-red.] na moje spotkanie pół godziny, więc jako dyplomata mu powiedziałem: "coś te amerykańskie zegarki nie bardzo chodzą". A on się tłumaczył, że telewizja NBC się spóźniła. A ja: "ale ja się z panem, a nie z NBC umawiałem". On: "no tak, ale pan jest znany, więc oni muszą pokazać w telewizji, że ja z panem pracuję, więc musiałem na nich poczekać"

- twierdzi.



adg

źródło: wp.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.12.2018 14:51