Majmurek [KP]: "Absurdalna byłaby Warszawa, gdzie ulicy nie miałby Tołwiński, a miałaby Inka"
![Majmurek [KP]: "Absurdalna byłaby Warszawa, gdzie ulicy nie miałby Tołwiński, a miałaby Inka"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/717f50c7-3e7c-4a28-b65b-edbe445e8118/27131.jpg?p=article_hero_mobile)
Nie wiem, czy to jest bardziej komiczne, czy bezczelne. Władze miasta mają zignorować wyrok sądu, wolę mieszkańców, własny demokratyczny mandat i podporządkować przestrzeń publiczną miasta obsesjom wojewody i historyków IPN
- napisał lewicowy publicysta w zeszłym tygodniu.
To usuwanie takich postaci jak Lange - ale i Julian Brun - z przestrzeni publicznej jest dewastowaniem polskiej pamięci, kastrowaniem intelektualnej tradycji i zakłamywaniem historii
- stwierdził.
Bo absurdalna byłaby Warszawa, gdzie ulicy nie miałby twórca WSM Stanisław Tołwiński, a miałaby Inka - która w historii zapisała się jedynie dlatego, że miała pecha znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i czasie, co skończyło się dla niej klasyczną śmiercią. Inka w ogóle przypomina kreowanych przez propagandę PRL bohaterów z GL/AL w typie Małego Franka
- dodał obecnie.
adg
źródło: fb

Rodzice coraz częściej chcą nadawać imię „Inka”. Gazeta.pl dziwi się popularności „nazwy kawy”
Gdańsk: Poświęcenie bursztynowego serca dla Danuty Siedzikówny „Inki” [FOTORELACJA]
[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Wszyscy (?) oprawcy „Inki”

Jest zawiadomienie do prokuratury ws. Jasia Kapeli

[Tylko u nas] Waldemar Krysiak: "Koniec obciągania królom Polski" czyli chore majaki w Krytyce Politycznej


