Karkówka, boczek i zradykalizowani terroryści

Czy wszystkie informacje podawane publicznie od razu uznaję za kłamstwa? Nie. Jest nawet odwrotnie. Na początku wszystkie informacje prostolinijnie uznaję za prawdziwe. Dopiero później okazuje się, że są to bajki. Na przykład te o terrorystach.
/ Źródło: screen YouTube
Schemat tych medialnych opowieści jest prosty i wielokrotnie powtarzany. A może to wszystko "dzieje się samo" i z jakiegoś nieznanego zwykłym śmiertelnikom powodu, w całej Europie zamachowcy działają według tego samego klucza?

Główny bohater medialnych narracji o terrorystach to z reguły zamieszkujący na obrzeżach któregoś z wielkich miast "zwykły człowiek". Jak bardzo zwykły? Najbardziej jak się da, czyli... młody muzułmanin, który nie chodzi do meczetu, pije alkohol i je wieprzowinę (szczególnie lubi zapiekany boczek i karkówkę), handluje narkotykami, często bierze udział w rozbojach i jest świetnie znany lokalnej policji. Na dodatek jest obserwowany przez służby. I koniecznie ma na koncie przynajmniej kilkanaście wyroków. Ma też do dyspozycji broń maszynową, dużo amunicji, noże, maczety i dużo szczęścia.

Jeśli któraś z instytucji państwowych zaproponuje, żeby go wsadzić do więzienia albo deportować... inna instytucja zapomina się na to zgodzić.  A gdy już np. agenci służb specjalnych wpadają do jego mieszkania aby go aresztować, on dwie minuty wcześniej udaje się do sklepu po whisky i papierosy. A że przypadkowo ma przy sobie jakieś spluwy i granaty, a nie ma co z nimi zrobić... no to dokonuje zamachu.  

Po zamachu otaczany  jest przez siły porządkowe. Trochę strzela, barykaduje się w jakiejś szkolnej stołówce i spokojnie czeka, aż otaczający go stróże prawa utracą czujność. Kiedy tylko przysną, albo przychodzi czas ich przerwy na lunch, on oddala się na szybkobieżnych nogach, albo zamawia taksówkę i odjeżdża nią z miejsca strzelaniny na pożegnanie radośnie machając agentom służb specjalnych. Ci nie odmachują mu w rewanżu, bo mają zajęte ręce. Jedzą akurat jakieś francuskie hamburgery z majonezem.

Jednak po pewnym czasie rozpoczyna się pościg... Samochodami, na sygnale,  jedzie za nim kilkanaście tysięcy policjantów, a kilkuset kolejnych obserwuje go z helikopterów. Pościg trwa dwa długie dni. W tym czasie policja odnajduje jego paszport, który przypadkowo zagubił na miejscu zamachu. Sam zamachowiec jednak znika. Gdy nadzieje mediów na odnalezienie terrorysty gasną, nagle okazuje się... że został on przypadkowo zastrzelony podczas rutynowej kontroli drogowej. Najlepiej gdzieś pod Mediolanem.

Wtedy przed dziennikarzami pojawia się jego rodzina, która ostatecznie wyjaśnia wszelkie wątpliwości. Jak to możliwe, że to on - "zwykły człowiek", drobny rzezimieszek, dobrotliwy pijak, narkoman i wielbiciel wieprzowiny - dokonał islamskiego zamachu? Wyjaśnienie jest jedno. Nagle, niezauważalnie dla otoczenia,  między pierwszym i drugim śniadaniem, zradykalizował się. 

I co? Wierzycie w takie opowieści? Ja wierzę. Media na całym świecie je powtarzają. No to jak tu nie wierzyć?

 

POLECANE
Szczeciński szpital w trybie awaryjnym po ataku hakerów Wiadomości
Szczeciński szpital w trybie awaryjnym po ataku hakerów

W nocy z soboty na niedzielę Szczeciński Szpital Wojewódzki padł ofiarą cyberataku. Hakerzy zaszyfrowali część danych i zażądali kilku milionów dolarów okupu.

Skoki w Oslo: Szwajcar na prowadzeniu, Polacy w środku stawki z ostatniej chwili
Skoki w Oslo: Szwajcar na prowadzeniu, Polacy w środku stawki

Kacper Tomasiak był 22., Maciej Kot - 25., Aleksander Zniszczoł - 32., a Piotr Żyła - 46. w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo. Wygrał Szwajcar Gregor Deschwanden. Po pierwszej serii odpadł Słoweniec Domen Prevc, który zajął 42. miejsce.

Wypadek podczas pilnej interwencji. Radiowóz zderzył się z autem Wiadomości
Wypadek podczas pilnej interwencji. Radiowóz zderzył się z autem

W sobotę przed południem na drodze wojewódzkiej nr 776 w miejscowości Biórków Mały w Małopolsce doszło do poważnego wypadku z udziałem policyjnego radiowozu i samochodu osobowego. Dwaj funkcjonariusze zostali ranni i trafili do szpitala.

Nowy nanomateriał niszczy komórki raka i oszczędza zdrowe tkanki tylko u nas
Nowy nanomateriał niszczy komórki raka i oszczędza zdrowe tkanki

Naukowcy z Oregon State University opracowali nowy nanomateriał na bazie żelaza, który w testach laboratoryjnych potrafił całkowicie zniszczyć guzy nowotworowe u myszy. Technologia wykorzystuje stres oksydacyjny do atakowania komórek raka, jednocześnie oszczędzając zdrowe tkanki.

Nie żyje były reprezentant Polski i bramkarz znanych klubów Wiadomości
Nie żyje były reprezentant Polski i bramkarz znanych klubów

W wieku 90 lat zmarł Henryk Stroniarz były znakomity bramkarz m.in. Cracovii, Legii Warszawa i Wisły Kraków. Rozegrał jeden mecz w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery piłkarskiej pracował jako trener.

Iran grozi Ukrainie. Padły mocne słowa z Teheranu z ostatniej chwili
Iran grozi Ukrainie. Padły mocne słowa z Teheranu

Iran uznał Ukrainę za uzasadniony cel swoich ataków, twierdząc, że wspiera ona Izraela, dostarczając mu drony przechwytujące. Groźby pod adresem Kijowa rzucił w sobotę Ebrahim Azizi, przewodniczący irańskiej Komisji Bezpieczeństwa Narodowego.

Generał Iranu o zakończeniu wojny. Wskazał dwa warunki Wiadomości
Generał Iranu o zakończeniu wojny. Wskazał dwa warunki

Generał dywizji irańskiej armii Mohsen Rezaji zabrał głos w sprawie trwającego konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. W rozmowie z irańską stacją SNN wskazał, jakie warunki - według władz w Teheranie - muszą zostać spełnione, aby możliwe było zakończenie wojny.

Pożar lasu i łąk pod Wyszkowem. Strażacy walczą z żywiołem Wiadomości
Pożar lasu i łąk pod Wyszkowem. Strażacy walczą z żywiołem

Strażacy od kilku godzin walczą z dużym pożarem w okolicach Wyszkowa (woj. mazowieckie). Ogień pojawił się w sobotę około godziny 10 na łąkach między miejscowościami Lucynów i Podgać, a następnie szybko przeniósł się na pobliski las.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Dolnego Śląska

Operator sieci energetycznej Tauron opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej w woj. dolnośląskim na najbliższe dni. Wyłączenia obejmą zarówno duże miasta, jak i mniejsze miejscowości. Sprawdź, czy twoja okolica znajduje się na liście.

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska

Tej nocy nad Polską może pojawić się niezwykłe zjawisko na niebie. Chodzi o zorzę polarną, którą zazwyczaj można podziwiać znacznie bliżej biegunów. Tym razem istnieje jednak szansa, że kolorowe światła pojawią się także nad naszym krajem.

REKLAMA

Karkówka, boczek i zradykalizowani terroryści

Czy wszystkie informacje podawane publicznie od razu uznaję za kłamstwa? Nie. Jest nawet odwrotnie. Na początku wszystkie informacje prostolinijnie uznaję za prawdziwe. Dopiero później okazuje się, że są to bajki. Na przykład te o terrorystach.
/ Źródło: screen YouTube
Schemat tych medialnych opowieści jest prosty i wielokrotnie powtarzany. A może to wszystko "dzieje się samo" i z jakiegoś nieznanego zwykłym śmiertelnikom powodu, w całej Europie zamachowcy działają według tego samego klucza?

Główny bohater medialnych narracji o terrorystach to z reguły zamieszkujący na obrzeżach któregoś z wielkich miast "zwykły człowiek". Jak bardzo zwykły? Najbardziej jak się da, czyli... młody muzułmanin, który nie chodzi do meczetu, pije alkohol i je wieprzowinę (szczególnie lubi zapiekany boczek i karkówkę), handluje narkotykami, często bierze udział w rozbojach i jest świetnie znany lokalnej policji. Na dodatek jest obserwowany przez służby. I koniecznie ma na koncie przynajmniej kilkanaście wyroków. Ma też do dyspozycji broń maszynową, dużo amunicji, noże, maczety i dużo szczęścia.

Jeśli któraś z instytucji państwowych zaproponuje, żeby go wsadzić do więzienia albo deportować... inna instytucja zapomina się na to zgodzić.  A gdy już np. agenci służb specjalnych wpadają do jego mieszkania aby go aresztować, on dwie minuty wcześniej udaje się do sklepu po whisky i papierosy. A że przypadkowo ma przy sobie jakieś spluwy i granaty, a nie ma co z nimi zrobić... no to dokonuje zamachu.  

Po zamachu otaczany  jest przez siły porządkowe. Trochę strzela, barykaduje się w jakiejś szkolnej stołówce i spokojnie czeka, aż otaczający go stróże prawa utracą czujność. Kiedy tylko przysną, albo przychodzi czas ich przerwy na lunch, on oddala się na szybkobieżnych nogach, albo zamawia taksówkę i odjeżdża nią z miejsca strzelaniny na pożegnanie radośnie machając agentom służb specjalnych. Ci nie odmachują mu w rewanżu, bo mają zajęte ręce. Jedzą akurat jakieś francuskie hamburgery z majonezem.

Jednak po pewnym czasie rozpoczyna się pościg... Samochodami, na sygnale,  jedzie za nim kilkanaście tysięcy policjantów, a kilkuset kolejnych obserwuje go z helikopterów. Pościg trwa dwa długie dni. W tym czasie policja odnajduje jego paszport, który przypadkowo zagubił na miejscu zamachu. Sam zamachowiec jednak znika. Gdy nadzieje mediów na odnalezienie terrorysty gasną, nagle okazuje się... że został on przypadkowo zastrzelony podczas rutynowej kontroli drogowej. Najlepiej gdzieś pod Mediolanem.

Wtedy przed dziennikarzami pojawia się jego rodzina, która ostatecznie wyjaśnia wszelkie wątpliwości. Jak to możliwe, że to on - "zwykły człowiek", drobny rzezimieszek, dobrotliwy pijak, narkoman i wielbiciel wieprzowiny - dokonał islamskiego zamachu? Wyjaśnienie jest jedno. Nagle, niezauważalnie dla otoczenia,  między pierwszym i drugim śniadaniem, zradykalizował się. 

I co? Wierzycie w takie opowieści? Ja wierzę. Media na całym świecie je powtarzają. No to jak tu nie wierzyć?


 

Polecane