loading
Proszę czekać...
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Potrzebują naszej pomocy
Opublikowano dnia 23.01.2019 18:50
Głód to dla nich nie pierwszyzna. Wojna towarzyszy Jemeńczykom niemal od zawsze. Zwłaszcza mężczyźni nieustannie przeżuwają liście czuwaliczki jadalnej, zwanej qatem. Miejscowego narkotyku, który pozwala zapomnieć o głodzie.

pixabay.com
Legenda głosi, że Sana, obecna stolica Jemenu, została założona przez Sema, syna Noego. Zespół architektoniczny starej Sany, z charakterystycznymi dla niej koronkowymi oknami, wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Podobnie jak położony na pustyni Szibam. W obwarowanym murem mieście  znajduje się ok. 500 budynków zbudowanych z glinianej cegły wypalanej na słońcu. Co w nich jest takiego niezwykłego? To, że posiadają 8-10 pięter dochodzących do 30 m wysokości, a wzniesione zostały w większości w XVI w. Według zwyczajowego prawa każdy nowy dom ma być rozmiarem i stylem dostosowany do istniejącej zabudowy. Szibam nazywany jest Manhattanem pustyni.

W jednym z ostatnich numerów „Tygodnika” Halina Kaczmarczyk wyczerpująco przedstawiła podłoże, historię i  międzynarodowe zawiłości konfliktu wojennego wyniszczającego Jemen. Konfliktu, który doprowadził kraj do  kryzysu, wobec którego ONZ jest bezradna. I nazywa go najgorszym kryzysem humanitarnym na świecie. Najgorszym, bo na cholerę choruje w Jemenie już milion mieszkańców, a 8 milionów głoduje. Transporty z pomocą żywnościową albo są rozkradane i sprzedawane na czarnym rynku, albo trafiają w ręce rebeliantów. Przed wojną i głodem Jemeńczycy uciekają do Dżibuti, wschodnioafrykańskiego kraju wciśniętego między  Somalię, Etiopię i Erytreę. To tylko 30 kilometrów drogą morską. Ale i tam życie nie jest usłane różami. Dwie największe instytucje pomocowe – Caritas Polska i Polska Akcja Humanitarna podjęły się udzielenia im pomocy. Wizytacje w obozach w Obocku i Markezi pozwoliły na rozpoznanie najpilniejszych potrzeb. Priorytetem jest doposażenie i utrzymanie lokalnej kliniki, którą trzeba wyposażyć w podstawowy sprzęt medyczny, w tym laboratoryjny. Konieczne jest też wyszkolenie personelu medycznego i szkolenia dla wszystkich z zakresu profilaktyki cholery, malarii, błonicy czy dengi. Nie mniej ważna jest pomoc w dostarczeniu źródeł utrzymania. Tu też potrzebne są środki finansowe, tym razem na zakup łodzi, sieci czy sprzętu do połowu ryb. Póki co, w celu zdobycia pożywienia dla  rodzin rybacy wyruszają na połów na niestabilnych, skleconych z plastikowych butelek tratwach. Co, jak nietrudno się domyślić, nierzadko kończy się tragicznie. Obozy uchodźców w Afryce nie przykuwają uwagi światowych mediów. A potrzebują naszej pomocy.

Numery kont bankowych znajdziemy na stronach internetowych Caritasu i PAH.

Mieczysław Gil 


Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (04/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niepotrzebnie podzielone harcerstwo
Jednym z moich wielkich marzeń jest zjednoczenie harcerstwa.
avatar
Prawy
Sierpowy Mikroblog

Ciastko nadziewane koniczyną
Kiedy Kukiz poszedł w tango z Kosiniakiem wielu zwolenników partii zwanej potocznie anty systemową zrozumiało że to była tylko nazwa potoczna i właśnie zostali zdradzeni dla miejsca na liście najbardziej systemowej partii.\nA zdrady się nie wybacza nikomu.
avatar
Przemysław
Jarasz

P. Jarasz: Pospolite ruszenie serc. Tysiące osób złożyło się na ratowanie śmiertelnie chorego chłopca
Sytuacja była naprawdę dramatyczna, więc rzesze internautów ruszyły w społecznej akcji na finansowy ratunek 9-letniemu zaledwie Bartusiowi Hąbkowi z Zabrza. Dziecko walczy o życie ze śmiertelną chorobą, gdyż glejak - guz w jego głowie z każdą godziną się rozrastał i czynił kolejne spustoszenia w organizmie małego zabrzanina. Lekarze z niemieckiej kliniki w Tubingen zgodzili się podjąć próby niezwykle skomplikowanej i niestety kosztownej operacji. To była jedyna szansa na dalsze leczenie i życie dzielnego wojownika! W publiczną zbiórkę organizowaną na portalu www.siepomaga.pl zaangażowało się w ciągu zaledwie tygodnia aż 5100 osób, wpłacając ponad 280 tysięcy złotych. Wielu zabrzan na licznych grupach społecznościowych w Internecie rozpropagowywało tę zbiórkę. Nadto znajomi, przyjaciele i rodzice dzieci z klasy Bartka w SP 14 w Zabrzu organizowali liczne i różne przedsięwzięcia, w tym bazarki i warsztaty. Wczoraj chłopczyk przeszedł już tę niezwykle skomplikowaną operację i powoli wraca do zdrowia.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.