Polska liderem sprzeciwu
08.09.2016 16:36

Komentarzy: 0
Udostępnij:
To było dobre spotkanie, ocenił Henryk Nakonieczny, członek Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” po rozmowie Komisarzem Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia, spraw społecznych, umiejętności i mobilności pracowników Marianne Thyssen. Thyssen spotkała się 8 września w Warszawie m.in. z polskimi centralami związkowymi w sprawie unijnej dyrektywy dot. pracowników delegowanych.
- To było godzinne spotkanie podczas którego każda z organizacji miała mniej więcej po 10 min. na przedstawienie swoich opinii - relacjonuje Ewa Podgórska-Rakiel, ekspert Związku, która z ramienia "Solidarności" również brała udział w spotkaniu.
- "Solidarność" bardzo merytorycznie przedstawiła problem pracowników delegowanych przede wszystkim z ich punktu widzenia - dodała.
Zdaniem przedstawicieli "S" głównym problemem jest przepływ informacji "w dół", czyli informowanie pracowników przez swoich pracodawców o prawach i przepisach obowiązujących w danych krajach. To powoduje, że wielu pracowników nie ma wiedzy co mu wolno, co mu się należy i jaki jest stan prawny w danym kraju. To nie tylko kwestia samych przepisów obowiązujących w innych krajach, bo różnie w prawie pracy jest to zapisane, ale też bariera językowa. W tej sprawie już wcześniej NSZZ "Solidarność" przekazał KE swoje stanowisko.
To bardzo zainteresowało panią Komisarz, która uznała, że o wielu takich praktycznych aspektach sytuacji pracowników delegowanych nie ma powszechnej świadomości. Stwierdziła, że należy poważnie pomyśleć o regulacjach na szczeblu unijnym, ale to nie będzie takie proste, bo wiele z tych spraw dotyczy relacji pracownik pracodawca w danym państwie, a w to KE może ingerować w bardzo ograniczonym zakresie.
Z równie dużym zainteresowaniem Komisarz Thyssen odniosła się do istniejącego w Polsce procederu omijania tej dyrektywy poprzez zastępowania delegowania wyjazdem służbowym w ramach normalnego wyjazdu służbowego. Trudno oszacować skalę tego zjawiska, bo choć oficjalnie pracowników delegowanych z polski jest ok 430 tys., to faktycznie może być ich nawet milion. Wtedy zamiast wyższych standardów przy delegowaniu stosowane są zwykłe diety, często krajowe.
Wizyta odbyła się w związku z planami nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych, która obowiązuje już od 1997 r. Niedawno przyjęliśmy przepisy w sprawie dyrektywy o egzekwowaniu, a obecnie pracujemy nad nowelizacją. Na pytanie, czy Thyssen odbywa podobne w innych krajach, Podgórska-Rakiel odpowiada, że raczej nie, bo Polska jest tu szczególnym krajem. Po pierwsze najwięcej pracowników delegowanych jest właśnie z Polski. Po drugie Polska stała się liderem procedury "żółtej kartki", a więc sprzeciwu wobec tej regulacji. Chciała poznać to od środka. Dlatego oprócz central związkowych spotkała się również z organizacjami pracodawców i przedstawicielami rządu.
Komisarz podkreślała, że celem dyrektywy i jej ewentualnej nowelizacji jest ochrona pracownika.
W przyszłym tygodniu 15 września odbędzie się w tej sprawie spotkanie grupy roboczej EKZZ w Brukseli, a następnie 19 spotkanie ekspertów z państw członkowskich. Ewa Podgórska-Rakiel jest z ramienia "S" członkiem grupy roboczej EKZZ i jako obserwator będzie uczestniczyła w spotkaniu ekspertów państw członkowskich przy Komisji Europejskiej.
ml
- "Solidarność" bardzo merytorycznie przedstawiła problem pracowników delegowanych przede wszystkim z ich punktu widzenia - dodała.
Zdaniem przedstawicieli "S" głównym problemem jest przepływ informacji "w dół", czyli informowanie pracowników przez swoich pracodawców o prawach i przepisach obowiązujących w danych krajach. To powoduje, że wielu pracowników nie ma wiedzy co mu wolno, co mu się należy i jaki jest stan prawny w danym kraju. To nie tylko kwestia samych przepisów obowiązujących w innych krajach, bo różnie w prawie pracy jest to zapisane, ale też bariera językowa. W tej sprawie już wcześniej NSZZ "Solidarność" przekazał KE swoje stanowisko.
To bardzo zainteresowało panią Komisarz, która uznała, że o wielu takich praktycznych aspektach sytuacji pracowników delegowanych nie ma powszechnej świadomości. Stwierdziła, że należy poważnie pomyśleć o regulacjach na szczeblu unijnym, ale to nie będzie takie proste, bo wiele z tych spraw dotyczy relacji pracownik pracodawca w danym państwie, a w to KE może ingerować w bardzo ograniczonym zakresie.
Z równie dużym zainteresowaniem Komisarz Thyssen odniosła się do istniejącego w Polsce procederu omijania tej dyrektywy poprzez zastępowania delegowania wyjazdem służbowym w ramach normalnego wyjazdu służbowego. Trudno oszacować skalę tego zjawiska, bo choć oficjalnie pracowników delegowanych z polski jest ok 430 tys., to faktycznie może być ich nawet milion. Wtedy zamiast wyższych standardów przy delegowaniu stosowane są zwykłe diety, często krajowe.
Wizyta odbyła się w związku z planami nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych, która obowiązuje już od 1997 r. Niedawno przyjęliśmy przepisy w sprawie dyrektywy o egzekwowaniu, a obecnie pracujemy nad nowelizacją. Na pytanie, czy Thyssen odbywa podobne w innych krajach, Podgórska-Rakiel odpowiada, że raczej nie, bo Polska jest tu szczególnym krajem. Po pierwsze najwięcej pracowników delegowanych jest właśnie z Polski. Po drugie Polska stała się liderem procedury "żółtej kartki", a więc sprzeciwu wobec tej regulacji. Chciała poznać to od środka. Dlatego oprócz central związkowych spotkała się również z organizacjami pracodawców i przedstawicielami rządu.
Komisarz podkreślała, że celem dyrektywy i jej ewentualnej nowelizacji jest ochrona pracownika.
W przyszłym tygodniu 15 września odbędzie się w tej sprawie spotkanie grupy roboczej EKZZ w Brukseli, a następnie 19 spotkanie ekspertów z państw członkowskich. Ewa Podgórska-Rakiel jest z ramienia "S" członkiem grupy roboczej EKZZ i jako obserwator będzie uczestniczyła w spotkaniu ekspertów państw członkowskich przy Komisji Europejskiej.
ml

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.09.2016 16:36
Metsola wsparła KE: UE sięgnie po oszczędności obywateli
20.03.2026 19:52

Komentarzy: 0
Na posiedzeniu Rady Europejskiej przewodnicząca Parlamentu Roberta Metsola poruszyła trzy główne tematy: konkurencyjność, energię i rozwój geopolityczny. Jeżeli ktokolwiek jednak sądził, że UE odejdzie od zielonego szaleństwa, jest w błędzie. Z wypowiedzi przewodniczącej Parlamentu Europejskiego jasno wynika, że UE, oficjalnie dla ratowania gospodarki, sięgnie po oszczędności obywateli.
Czytaj więcej
Źródło: W kuluarach PE mówi się o zmianie szefowej KE. Pogrążyła ją polityka gospodarcza
20.03.2026 19:04

Komentarzy: 0
„W kuluarach mówi się, że mniej więcej za pół roku, kiedy będzie połowa tej kadencji Parlamentu Europejskiego, może dojść do wymiany przewodniczącej Komisji Europejskiej, dlatego że Unia Europejska gospodarczo grzęźnie” - poinformowało portal Tysol.pl źródło w Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Rzońca: Ursula von der Leyen jest zakładniczką Zielonych i spekulantów na rynkach ETS
20.03.2026 17:49
Podwójna gra szefowej KE – nowy europejski człowiek ma być ciemnoskóry
20.03.2026 16:21

Komentarzy: 0
Ursula von der Leyen podczas unijnego szczytu ostrzegła przed wzrostem migracji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Problem w tym, że nie dość, że UE nadal przyjmuje migrantów, to szefowa KE wcześniej wielokrotnie odnosiła się do wizji Richarda Coudenhove-Kalergiego, zgodnie z którą nowy europejski człowiek ma być ciemnoskóry, a elity – białe i wywodzące się ze społeczności żydowskich. Taką wizję Europy von der Leyen chce wcielić w życie.
Czytaj więcej
„Unijny dyktat budżetowy w natarciu”
19.03.2026 07:15

