Szukaj
Konto

Uczestniczka wydarzeń pod TVP: "Nie zmieniłabym absolutnie niczego w zachowaniu wobec M. Ogórek"

05.02.2019 13:31
Uczestniczka wydarzeń pod TVP: "Nie zmieniłabym absolutnie niczego w zachowaniu wobec M. Ogórek"
Źródło: print screen TT
Komentarzy: 0
Jedna z uczestniczek protestów pod TVP i ataku na Magdalenę Ogórek - przedstawiona przez portal naTemat.pl z imienia i nazwiska, określona jako "z zawodu fryzjerka, która przyjeżdża na manifestacje do Warszawy z Cieszyna" i jest członkinią Obywateli RP - aktywnie działa w mediach nie tylko społecznościowych.


Nie zmieniłabym absolutnie niczego w proteście i zachowaniu wobec Magdaleny Ogórek. Zareagowaliśmy jak ludzie, którzy od trzech lat są gnojeni, wyzywani, obrażani. A z tej telewizji na nasz temat płyną kłamstwa. I mamy prawo w ten sposób się bronić. To wszystko mieści się z normach protestu

- mówiła w rozmowie z portalem naTemat.


Już dzisiaj przyszła po mnie policja pod mój stały adres zameldowania. Niestety nie zastali mnie. Jutro 8:30 mam się stawić na komisariacie. Szybcy są

- dziwiła się dzień wcześniej na Twitterze.


Hej! Jak się macie "osoby publiczne"? Już nie jesteście szarym obywatelami! Właśnie awansowaliście! Specjalnie dla Was utworzono zupełnie nowe grupy społeczne w tym kraju

- mówił wczoraj po emisji "Wiadomości".


Idę właśnie na komisariat zeznawać w sprawie Rybaka w Auschwitz. I tak sobie myślę, że to niewiarygodnie, że my protestujący przeciw kłamliwej propagandzie, jesteśmy potraktowani nie tylko na równi z antysemitą Rybakiem. Ale dużo, dużo gorzej

- pisała.


Z troski o tych, którzy są zbulwersowani i zniesmaczeni naszym "atakiem" na Magdalenę Ogórek i uważają , że dopuściliśmy się "haniebnego czynu" , a nasze zachowanie jest "niegodne" i jest to zwykłe "zbydlęcenie", proszę te osoby o opuszczenie grona moich znajomych

- zwróciła się do znajomych na Facebooku.


Po dziennikarskiej i propagandowej pisowskiej nagonce, niestety obawiamy się, że jakiś zagorzały "obrońca moralności i polskości" będzie chciał "bronić Polski przed hołotą"

- uważa.

To jak to jest? Pod własnym nazwiskiem występuje się w mediach, ale podpisanie nazwiska w innych mediach jest krzywdzące? Z jednej strony uważa się za szkodę dla własnego wizerunku używanie w TVP nazwiska, ale zaraz publicznie wymienia się nazwisko Piotr Rybaka? Przy całym naszym potępieniu zachowania tego ostatniego pod bramą Auschwitz, widać tu jednak niekonsekwencję.



adg

źródło: TT, natemat.pl, fb

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.02.2019 13:31