loading
Proszę czekać...
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": "S” na straży swoich wartości
Opublikowano dnia 18.02.2019 18:00
Z Solidarnością związany jestem od kilkunastu lat. Przez ten okres miałem okazję poznać związek z różnych stron, zarówno tych lepszych, jak i gorszych. Nie zliczę, ile razy przez te wszystkie lata musiałem tłumaczyć się za Solidarność, patrzeć na zdziwione twarze i odpowiadać na pytanie: „Po co ci to? W sumie to porządny z ciebie facet”. Tak, przynależność do związku często wiąże się z – delikatnie mówiąc – negatywnym odbiorem społecznym. Zaryzykuję stwierdzenie, że chyba nie ma działacza, członka związku, który by się z tym nie zetknął. Skąd się to bierze?

fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
Stąd, że dzisiaj o Solidarności, jej działaczach i członkach, można powiedzieć wszystko. Często niestety przodują w tym ci, którzy ogrzewali się przy jej blasku w przeszłości. Ci, którzy tak chętnie sięgają po jej symbol i dzisiaj, przekonując, że to właśnie oni mają do tego prawo. Mówią o spuściźnie, dziedzictwie, o prawach i wolnościach. Piękne hasła, gładkie słowa. Ci, którzy ideały i wartości Solidarności porzucili już dawno temu, wracają w roli mentorów i ekspertów.

Ostatnia aktywność pierwszego przewodniczącego NSZZ Solidarność Lecha Wałęsy, pomawiającego Piotra Dudę o przynależność do jednostek ZOMO, idealnie wpisuje się w ten ponury krajobraz. Zastanawiam się jedynie, czemu ma to służyć. Wystarczy odrobina dobrej woli, aby dostrzec, że Solidarność nieprzerwanie stoi na straży swoich wartości. Zarówno w przeszłości, jak i teraz konsekwentnie dążąc do poprawy warunków pracy i życia nie tylko swoich członków, ale i wszystkich obywateli. Solidarność to nie tylko lata 80., ale przede wszystkim codzienna walka o godność i lepsze jutro pracowników. Solidarność to płaca minimalna, ograniczenie „śmieciówek”, minimalna stawka godzinowa, wolne niedziele czy niższy wiek emerytalny. Solidarność to ciężka praca tysięcy ludzi, którzy pomagają tym najsłabszym, tym, którzy w codziennym życiu tej pomocy po prostu potrzebują. Ale o tym „mentorzy” i „eksperci” pisać jakoś nie chcą. Lepiej pisać o „Kacperku”, „Dudzie w ZOMO”, „darmozjadach i nierobach”. Być może błąd tkwi też w samej Solidarności, że się nie chwali, że nie robi show, nie konsumuje medialnie swoich dokonań. Być może. Ale jest i działa. I zaprasza, o czym wielokrotnie mówił jej obecny przewodniczący Piotr Duda, wszystkich, którzy chcą pomóc, którzy chcą się w jej aktywność włączyć.

No ale nie, lepiej szkalować i oczerniać, a przy okazji przywdziewając solidarnościowe barwy, opowiadać o wolności, równości i prawach. Żal mi Was, Panie i Panowie eksperci, mentorzy. Nie mając swoich własnych, sięgacie po wartości, których dawno się wyrzekliście, a przy tym wszystkim nie macie odwagi się do tego przyznać. My, ludzie Solidarności, takiego problemu nie mamy. Nie wyrzekamy się własnych wartości i pozostajemy wierni własnym przekonaniom. Robimy swoje bez względu na cenę, jaką często przychodzi nam płacić. Tym właśnie jest dla nas Solidarność. 

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (08/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Niewygoda z Wygodą
Kierownictwo biura łatwo zorientuje się, o kogo mi chodzi i - mam nadzieję - wyciągnie stosowne konsekwencje wobec tej osoby oraz odpowiednie wnioski na przyszłość.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Węgry kontra UE czyli złapał Kozak Tatarzyna…
Węgiersko-EPP-owski związek już dawno nie jest małżeństwem z miłości, ale z rozsądku. Tyle, że takie często trwają bardzo długo…
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gowin szkodzi polskiej nauce
Apeluję do przywódcy obozu Zjednoczonej Prawicy dr. Jarosława Kaczyńskiego, aby przesunął tego szkodnika na inne stanowisko rządowe, dopóki nie rozłoży na łopatki polskiej nauki.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.