Szukaj
Konto

Min. Vidal pisze o polskim antysemityzmie. Tymczasem we Francji...

03.03.2019 16:03
Min. Vidal pisze o polskim antysemityzmie. Tymczasem we Francji...
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Minister szkolnictwa wyższego we Francji napisała skargę do wicepremiera Gowina na osoby zakłócające antypolską konferencję poświęconą udziałowi Polaków w Holokauście. Okazuje się jednak, że w kwestii antysemityzmu Francja ma niejedno do powiedzenia. Artykuł poświęcony temu problemowi napisał dla "Forbesa" prawnik zajmujący się w USA i Kanadzie problemami imigrantów - dawniej współpracujący na tym polu z ONZ - Andy J. Semoniuk.

Francja niedawno upamiętniła trzecią rocznicę ataków islamistycznych na Charliego Hebdo i HyperCachera w Paryżu. Ataki te poważnie podważyły ​​zaufanie do bezpieczeństwa narodowego Francji. Jednak dla społeczności żydowskiej we Francji ataki nie były początkiem problemu, a jedynie kontynuacją

- pisze.

Coraz więcej społeczności żydowskiej we Francji nie czuje się już bezpiecznie. Najważniejszymi wydarzeniami były morderstwo Ilana Halimiego w 2006 r., atak na żydowską szkołę w Tuluzie w 2012 r. oraz atak na Hypercasher w Paryżu w 2015 r. Te trzy wydarzenia dotyczyły zabójstwa dziewięciu Żydów, w tym trojga dzieci

- zauważa autor.

W 2014 r. we Francji odnotowano 851 aktów przemocy o charakterze antysemickim, które zostały zarejestrowane przez Służbę Ochrony Społeczności Żydowskiej

- informuje.

Po atakach w 2015 roku premier Benyamin Netanjahu udał się do Paryża i nie przegapił okazji, by wspomnieć, że Izrael jest otwarty na francuskich Żydów. Szef Agencji Żydowskiej w Izraelu posunął się dalej, stwierdzając, że "nie ma przyszłości dla Żydów we Francji"

- dodaje.


adg

źródło: forbes.com, TT

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.03.2019 16:03