Andrzej Gwiazda: Nazwa Europejskie Centrum Solidarności zdradza zamiar fałszowania historii Solidarności

- Pani Dulkiewicz póki co deklaruje jednak, że pójdzie krok w krok drogą Pawła Adamowicza. Nawet unikając porównania z sektorami mafijnymi, to w każdej strukturze może mieć kolosalne znaczenie. I w polityce i w mafii niektóre ustalenia, związki i sympatie między poszczególnymi osobami nie pokrywają się nawet przy tej samej linii
- dodał rozmówca wpolityce.pl.
Andrzej Gwiazda odniósł się również do sporu wokół Europejskiego Centrum Solidarności.
- zakończył legendarny działacz Solidarności.- Nie ma polskiego centrum "Solidarności". "Solidarność" nie miała nic z Europą wspólnego, nie cierpiała na kompleks niższości. Europa już wtedy była liberalna. "Solidarność" stanęła do boju nie tylko z ustępującą ideologią komunistyczną, ale stała się też głównym i największym przeciwnikiem ideologii neoliberalnej. Była najostrzejszym i zdecydowanym atakiem na neoliberalizm. Przyjęcie nazwy Europejskie Centrum Solidarności zdradza zamiar koncepcyjny fałszowania idei i historii "Solidarności". Wydano ogromne pieniądze, by stworzyć ośrodek fałszowania historii. Był to z góry dobrze zaplanowany akt antypolskiej dywersji

Szef bankowej „S” Marcin Stroński: Sprawy pracownicze mogą nas połączyć
Tadeusz Płużański: Wymiana pojęć

Andrzej Gwiazda kończy dziś 88 lat
Odszkodowanie i zadośćuczynienie dla Andrzeja Gwiazdy za aresztowanie w latach 80.

„Niech popatrzy, co się dzieje w jego państwie, Niemczech”. Czesław Nowak mocno odpowiada dyrektorowi ECS

