[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Protezy Europejskie
06.03.2019 20:47
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Protezy Europejskie](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/d35deb4a-7242-4809-aea4-eaf0d6368341/30010.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Zbliżają się wybory wielkimi krokami, z tej okazji szczęki zasłużonych Europejczyków zgrzytają i trzeszczą. Dlatego też nastał czas wybielania, uzupełniania i ekspresowego leczenia kanałowego. Władze zwierzchnie, najbardziej demokratyczne, bo niemieckie, podjęły decyzję: wszyscy do przeglądu uzębienia. Projektanci politycznych szczęk mają pełne ręce roboty.
Wszak każdy dojrzały, dorodny Europejczyk winien dysponować pełnym uzębieniem. Każdego dnia i niekiedy nawet w nocy mieć powinien do dyspozycji 32 zęby, 16 w szczęce i 16 w żuchwie, na które składa się 8 siekaczy, 4 kły, 8 zębów przedtrzonowych i 8 trzonowych. Co bardziej zasłużeni mają mieć na nocnym stoliku, na wyciągnięcie ręki, kubeczek z dobrze zaprojektowaną szczęką. Szczęka może być śnieżnobiała, lekko kremowa, w odcieniach hiszpańskich lub pogańskich, ale może też być tęczowa. Na pewno nie dziurawa, co najwyżej z prześwitami, celem lepszej cyrkulacji powietrza i niepotrzebnych wątpliwości.
Szczęka to kość parzysta, stanowiąca zasadniczą część składową twarzoczaszki. To ważne podkreślenie. Twarzoczaszka ma znaczenie. Komisja Europejska składa się z 28 dobrze dobranych, zaprojektowanych twarzoczaszek, nazywanych niekiedy komisarzami. Podobno korzeń każdej z nich ma swoje zaczepienie w jednej z 28 stolic państw składowych. Czyli każde państwo ma swój ząb. Podobno. Kto ma siekacze, a kto ma kły? Które państwo dysponuje jedynie mleczakami? Tego nie wiem, niech zgadują uczestnicy "Familiady". W całości Szczęka wielokrotnie Europejska jest kompozycją o imponującej twarzoczaszce, takiej jak się patrzy, a może raczej, jak się gryzie.
A skoro już wybory blisko, to w Berlinie goręcej niż w Afryce. Niezależni eksperci, korespondenci i obserwatorzy zaobserwowali u czołowych niemieckich polityków objawy bruksizmu. Tak proszę Państwa, nie brukselizmu, tylko bruksizmu, czyli uporczywego zaciskania i zgrzytania zębami o każdej porze dnia i nocy. W związku z budzeniem się narodów zachodniej Europy, o Polsce i Węgrzech nie wspominając, zgrzytanie narasta i zwiększa się częstotliwość zacisku. Twarzoczaszki trzeszczą, a szczęki zgrzytają. Najczęściej podczas delegacji do środkowej Europy. Zgrzytają równo w rytmie marszowym. Zgrzyta Timmermans, zgrzyta Tusk, zgrzyta Juncker, a caryca Angela wystukuje rytm chochlą na czole Macrona. Wszyscy zgrzytają zgodnie i demokratycznie, a w przerwach biegają w pocie czoła i bólach kręgosłupa do dentysty. Co rano ćwiczą musztrę na odprawie w Berlinie. Co to będzie, co to będzie?
Worki pełne kasy, ale który z bogatych nie chciałby być jeszcze bogatszy? Więc szyją nowe worki, wypuszczają nowe strachy z sorosowych stajni. Duchy Wilhelma, Fryderyka, Bismacka i Spinellego krążą nad Europą, bo okazuje się, że skutki są odwrotne od zamierzonych. Niezależni, dobrze finansowani ekologiści, ociepleniści, smogowcy szukają przyczyn i pytają: Co to będzie, co to będzie?
Jednym objawów bruksimu jest hipertrofia (przerost) mięśni żucia, co zauważono u wielu komisarzy. Podobno nasilał się podczas wciskania kitu Europejczykom, jedzenia ośmiorniczek i sushi. Całą kadencję żuli z wielkim zaangażowaniem. Żuli do utraty tchu i do granic możliwości dziąseł. Żuli nieustannie, ale żuchwa już nie ta, co pięć lat temu, no i widmo paradontozy zaczęło krążyć nad siedzibą Unii Europejskiej. W trybie bojowym dokonano więc przeglądu szczękościsków wszystkich notabli. Dla ulubionych, sprawdzonych, choć szczerbatych kandydatów przewidziano odpowiednie leczenie, korektę zgryzu, wstawienie implantów lub szyny relaksacyjne zakładane na wyobraźnię. Młodych bolszewików można pocieszyć, ponieważ zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie moralnym i stawach skroniowo-żuchwowych dotyczą raczej ludzi w wieku podeszłym. Poza tym protezy czekają w blokach. Protezy Europejskie wyciskane na miarę, trzeba tylko się zgłosić i podpisać volkslistę. Zapraszamy.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (10/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Szczęka to kość parzysta, stanowiąca zasadniczą część składową twarzoczaszki. To ważne podkreślenie. Twarzoczaszka ma znaczenie. Komisja Europejska składa się z 28 dobrze dobranych, zaprojektowanych twarzoczaszek, nazywanych niekiedy komisarzami. Podobno korzeń każdej z nich ma swoje zaczepienie w jednej z 28 stolic państw składowych. Czyli każde państwo ma swój ząb. Podobno. Kto ma siekacze, a kto ma kły? Które państwo dysponuje jedynie mleczakami? Tego nie wiem, niech zgadują uczestnicy "Familiady". W całości Szczęka wielokrotnie Europejska jest kompozycją o imponującej twarzoczaszce, takiej jak się patrzy, a może raczej, jak się gryzie.
A skoro już wybory blisko, to w Berlinie goręcej niż w Afryce. Niezależni eksperci, korespondenci i obserwatorzy zaobserwowali u czołowych niemieckich polityków objawy bruksizmu. Tak proszę Państwa, nie brukselizmu, tylko bruksizmu, czyli uporczywego zaciskania i zgrzytania zębami o każdej porze dnia i nocy. W związku z budzeniem się narodów zachodniej Europy, o Polsce i Węgrzech nie wspominając, zgrzytanie narasta i zwiększa się częstotliwość zacisku. Twarzoczaszki trzeszczą, a szczęki zgrzytają. Najczęściej podczas delegacji do środkowej Europy. Zgrzytają równo w rytmie marszowym. Zgrzyta Timmermans, zgrzyta Tusk, zgrzyta Juncker, a caryca Angela wystukuje rytm chochlą na czole Macrona. Wszyscy zgrzytają zgodnie i demokratycznie, a w przerwach biegają w pocie czoła i bólach kręgosłupa do dentysty. Co rano ćwiczą musztrę na odprawie w Berlinie. Co to będzie, co to będzie?
Worki pełne kasy, ale który z bogatych nie chciałby być jeszcze bogatszy? Więc szyją nowe worki, wypuszczają nowe strachy z sorosowych stajni. Duchy Wilhelma, Fryderyka, Bismacka i Spinellego krążą nad Europą, bo okazuje się, że skutki są odwrotne od zamierzonych. Niezależni, dobrze finansowani ekologiści, ociepleniści, smogowcy szukają przyczyn i pytają: Co to będzie, co to będzie?
Jednym objawów bruksimu jest hipertrofia (przerost) mięśni żucia, co zauważono u wielu komisarzy. Podobno nasilał się podczas wciskania kitu Europejczykom, jedzenia ośmiorniczek i sushi. Całą kadencję żuli z wielkim zaangażowaniem. Żuli do utraty tchu i do granic możliwości dziąseł. Żuli nieustannie, ale żuchwa już nie ta, co pięć lat temu, no i widmo paradontozy zaczęło krążyć nad siedzibą Unii Europejskiej. W trybie bojowym dokonano więc przeglądu szczękościsków wszystkich notabli. Dla ulubionych, sprawdzonych, choć szczerbatych kandydatów przewidziano odpowiednie leczenie, korektę zgryzu, wstawienie implantów lub szyny relaksacyjne zakładane na wyobraźnię. Młodych bolszewików można pocieszyć, ponieważ zmiany zwyrodnieniowe w kręgosłupie moralnym i stawach skroniowo-żuchwowych dotyczą raczej ludzi w wieku podeszłym. Poza tym protezy czekają w blokach. Protezy Europejskie wyciskane na miarę, trzeba tylko się zgłosić i podpisać volkslistę. Zapraszamy.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (10/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.03.2019 20:47
Narodziny wolności słowa - fenomen "Tygodnika Solidarność"
24.03.2026 10:53

Komentarzy: 0
3 kwietnia br. mija 45. rocznica ukazania się pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Pojawienie się ogólnopolskiego pisma reprezentującego dziesięciomilionowy związek zawodowy i ruch społeczny stanowiło istotny przełom w walce o wolność słowa w PRL. Z tej okazji publikujemy wyjątkowy odcinek podcastu "Przystanek Historia" w którym dr Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z red. Pawłem Lekkim, opowiada o narodzinach wolności słowa w czasach PRL-u.
Czytaj więcej
O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
23.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Nowe wydanie Tygodnika Solidarność koncentruje się na jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych obszarów współczesnej gospodarki – sektorze kreatywnym. Temat numeru „Solidarni i kreatywni” to opowieść o pracownikach kultury, artystach i twórcach, którzy zamiast obiecywanej stabilizacji coraz częściej mierzą się z prekaryzacją, niskimi zarobkami i brakiem systemowego wsparcia.
Czytaj więcej
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"
16.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy Polska powinna finansować modernizację armii dzięki unijnej pożyczce SAFE, czy raczej oprzeć się na krajowym rozwiązaniu – tzw. polskim SEJF-ie? Spór o setki miliardów złotych na obronność stał się tematem numeru najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” (nr 11/2026). Publicyści i eksperci analizują konsekwencje obu rozwiązań – od bezpieczeństwa militarnego po przyszłość finansów publicznych.
Czytaj więcej
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.
Czytaj więcej
Dobry ETS to martwy ETS. Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność"
02.03.2026 19:00
