Świadek ws. molestowania przez ks. Jankowskiego niewiarygodny? Wg. prokuratury to konfabulant

Piotr J., który oskarżył o gwałt ks. prałata Henryka Jankowskiego oskarżył również o podobne czyny w 2004 roku byłego prominentnego polityka SLD. Prokuratura wszczęła śledztwo, które skończyło się umorzeniem. Znajomi Piotra J. twierdzą, że lubi konfabulować - pisze "Rzeczpospolita".
 Świadek ws. molestowania przez ks. Jankowskiego niewiarygodny? Wg. prokuratury to konfabulant
P. Glanert - KK Solidarność
W 1997 roku wygłodzony Piotr J., miał dostać pomoc od mężczyzny ubranego na czarno, który go nakarmił i zaproponował nocleg we własnym łóżku. Tym mężczyzną miał być rzekomo ks. prałat Henryk Jankowski. Prokuratura Okręgowa w Elblągu aszczęła śledztwo, które skończyło się umorzeniem.

Z materiałów, do których dotarł dziennik „Rzeczpospolitej" wynika, że oskarżyciel ks. Jankowskiego jest osobą niewiarygodną. Świadczy o tym materiał z innego śledztwa z lat 2006–2007. W 2004 r. Piotra J. miał zgwałcić jeden z ministrów w rządzie SLD. Piotr J. Miał być trzymany przez dwóch funkcjonariuszy BOR, kiedy był gwałcony. Inny polityk SLD, rzekomo obserwował to z fotela.

Welomiesięczne śledztwo nic nie przyniosło i skończyło się umorzeniem. Znajomi Piotra J. mówią o jego wybujałej wyobraźni. W aktach śledztwa w sprawie ks. Jankowskiego można przeczytać o trzech pobytach Piotra J. w szpitalu psychiatrycznym.

Źródło: Rzeczpospolita

Ankieta
Czy Amy Coney Barrett powstrzyma neomarksistów?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Amy Coney Barrett powstrzyma neomarksistów?
Tygodnik

Opinie

Popkultura