loading
Proszę czekać...
Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność ": Jarosław Papis - Żyd, Polak, patriota
Opublikowano dnia 10.03.2019 18:50
Tu jest gmina, tu jest synagoga łódzka – widzi pani jakiegoś policjanta? Stary Żyd siedzi na szlabanie i otwiera samochodom. W Berlinie nie do pomyślenia. To o czymś świadczy. A synagogi palą w Paryżu, w Polsce nie.– mówi w rozmowie z Aleksandrą Jakubiak Jarosław Papis, Polak, Żyd, prezes Fundacji Hatikva, opozycjonista okresu PRL, prawnik, promotor kultury, odznaczony Orderem Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Wolności i Solidarności. Na stałe mieszkający w Izraelu i w Polsce.

Foto TS

– Dlaczego budowa izraelskiej tożsamości odbywa się kosztem naszych relacji?
– Bo oni nie patrzą przez pryzmat dobrych relacji z Polską. Polska jest w tym momencie pewnym przedmiotem, który można przestawić. Mówią o sobie i swojej tożsamości na przykładzie Polski. I to jest problem.

– Izraelczycy nie planują mieć dobrych relacji z Polską?
– To nie jest nawet kwestia planowania. Przede wszystkim myślą o budowaniu tożsamości, o budowaniu relacji w Izraelu. To młode pokolenie ma zapewnić bezpieczeństwo i przyszłość. Oni o tym myślą, bo gdyby to miało wyglądać tak, jak w Tel Awiwie, to mógłby być problem.

– Siły muzułmańskie zmiotą Izrael z powierzchni ziemi?
– Któregoś dnia może się tak wydarzyć. Jest to realne zagrożenie.


- mówi Jarosław Papis w rozmowie z Aleksandrą Jakubiak

– Jako konserwatyści na co dzień odczuwamy wszechobecną presję. A to ze strony światowych elit, a to ze strony mediów czy ogólnie rozumianych środowisk twórczych, organizacji pozarządowych, czy choćby mediów społecznościowych. Wszystkie te kluczowe dla wpływu na kształt świata narzędzia zostały zdominowane przez – jak się dzisiaj mówi – „progresistów”, którzy głęboko wierzą w nieuchronność kierunku, który nadają. Ci, którzy mają co do tego kierunku – mówiąc oględnie – wątpliwości, działają w warunkach niemalże partyzanckich, nadzwyczajnych i pozasystemowych. Wiele konserwatywnych środowisk wręcz poddało się temu trendowi, jak choćby konserwatyści brytyjscy, pod rządami których dumny Albion osiągnął niespotykany wcześniej poziom politycznej „poprawności”. Dziś konserwatyście trudno być optymistą

– pisze we wstępniaku do najnowszego „Tygodnika Solidarność” Michał Ossowski, redaktor naczelny TS.
 
Sytuację polityczną w ogniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego przedstawia Jakub Pacan:
 

Jesteśmy w ogniu kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Powstają egzotyczne koalicje, partie prześcigają się w organizowaniu konwencji wyborczych, które profesjonalizmem przypominają już kampanie prezydenckie w USA, na których się mocno wzorują. I mało kto zadaje sobie pytanie, dlaczego w tym wszystkim rozmów o problemach scricte europejskich nie ma prawie wcale, za to jest dużo polskiej wojenki politycznej toczącej się aktualnie w Sejmie.

 
­– "Drogowskaz wojskowych zakupów" – Leszek Masierak przedstawia plany Wojska Polskiego na najbliższe lata.
 

Priorytetowe znaczenia nabrał dość niespodziewanie program „Harpia” – czyli zakup nowych samolotów wielozadaniowych dla Polskich Sił Powietrznych. O tym, że mocno już wiekowe i wyeksploatowane MiG-i 29 i Su-22 należy wymienić jak najszybciej, wiadomo od dawna, jednak do tej pory proces wyboru ich następców postępował dość powoli. Minister Mariusz Błaszczak złożył jednak dość niespodziewaną deklarację – zamiarem MON ma być kupno 32 samolotów wielozadaniowych piątej generacji w jak najkrótszym czasie. To oznacza praktycznie rozstrzygnięcie przetargu – albowiem taki samolot istnieje tylko jeden – to amerykański F-35. Ten niesłychany skok technologiczny będzie jednak bardzo drogi – jeden samolot tego typu kosztuje obecnie około 90 milionów dolarów, a przecież doliczyć do tego należy niebagatelne koszty szkolenia oraz budowę zupełnie nowej infrastruktury obsługowej. Zakup Lightingów II nie przyniesie tez żadnych korzyści dla naszego przemysłu lotniczego – F-35 wytwarzane są w ramach międzynarodowego konsorcjum, które nie zamierza wpuścić żadnej nowej firmy, ograniczając tym samym swoje zyski.

 
W rozmowie z Bartkiem Boruciakiem raper Zeus zdradza, że :
 

– Często podnoszę sobie poprzeczkę, ale są twórcy, którzy moim zdaniem wymagają od siebie o wiele więcej niż ja. Są też tacy, którzy zdają się być bardzo bezkrytyczni wobec siebie, ale może to być jedynie kwestia mojej oceny ich twórczości i zachowania. Czasami faktycznie potrafię źle zaplanować swoje ruchy i natłok rzeczy do zrobienia potrafi mnie przytłoczyć. W kwestii muzyki łatwo się nie poddaję, więc zdarza się, że doprowadza mnie to na skraj załamania nerwowego, ale taki już mój urok.

A co w dziale kultura?
 

– Często podnoszę sobie poprzeczkę, ale są twórcy, którzy moim zdaniem wymagają od siebie o wiele więcej niż ja. Są też tacy, którzy zdają się być bardzo bezkrytyczni wobec siebie, ale może to być jedynie kwestia mojej oceny ich twórczości i zachowania. Czasami faktycznie potrafię źle zaplanować swoje ruchy i natłok rzeczy do zrobienia potrafi mnie przytłoczyć. W kwestii muzyki łatwo się nie poddaję, więc zdarza się, że doprowadza mnie to na skraj załamania nerwowego, ale taki już mój urok

– zaznacza w artykule „Kto jest pisarzem narodowym”  Piotr Łopuszański.
 
Poza tym w numerze m.in. felietony:
  • Biniecki
  • Gil
  • Gac
  • Janowski
  • Krysztopa
Najnowszy numer "TS" (10/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

[Tylko u nas] Marek Budzisz: Rosyjscy związkowcy porównują swoją sytuację do chłopów pańszczyźnianych
Rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego prognozuje, że liczba osób mieszkających w Federacji Rosyjskiej w najbliższych czterech latach (2019 – 2023) wzrośnie o niemal 2 mln. Dziś jest to 146,8 mln osób, pod koniec roku 2024 ma to być 148,7 mln ludzi. Przy czym nie chodzi tu o dodatni przyrost naturalny, bo w to nie wierzą nawet najwięksi optymiści.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Przegrani zwycięzcy
Ewidentny zwycięzca wyborów mimo osiągnięcia najlepszego wyniku po 1989 roku z pewnością nie jest w pełni zadowolony z ich wyniku.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nowa Komisja Europejska: ofensywa kobiet i lewicy
W poprzednim artykule omawiającym nowy skład Komisji Europejskiej zaprezentowałem sylwetki części komisarzy z naszego regionu Europy ( „Nowa Unia” w nowej Komisji Europejskiej -„Gazeta Polska Codziennie” z dnia 23.09.2019). Cóż, śpieszmy się kochać kandydatów na komisarzy – tak szybko odchodzą… W tzw. międzyczasie, a dokładnie w dniu, w którym piszę te słowa Komisja Prawna (JURI) Parlamentu Europejskiego odrzuciła kandydatury Rumunki Rovany Plumb i Węgra Laszlo Trocsanyi’ego, co prawie na pewno wyklucza ich w wyścigu do KE. Akceptację tej komisji uzyskał kandydat z Polski – Janusz Wojciechowski.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.