loading
Proszę czekać...
Marcin Brixen: Były prezydent vs obecny bloger
Opublikowano dnia 15.03.2019 13:44
Dużo osób podnosi kwestie, że te dwa światy - realny i wirtualny - są od siebie mocno odseparowane. Żyją osoby w świecie social media nie wiedzą jak wygląda prawdziwe życie i vice versa. Czasami jednak oba te światy się zderzają i dochodzi z wielkim hukiem.

screen YT
Dużo osób podnosi kwestie, że te dwa światy - realny i wirtualny - są od siebie mocno odseparowane. Żyją osoby w świecie social media nie wiedzą jak wygląda prawdziwe życie i vice versa. Czasami jednak oba te światy się zderzają i dochodzi z wielkim hukiem.
Do ostatniego takiego zderzenia doszło w zeszłym tygodniu, kiedy to był prezydent podał do sądu jednego blogera.
- A o co? - zapytała siostra Łukaszka.
- No jak to o co?! - zakrzyknęli Hiobowscy. I mama Łukaszka powiedziała jej, że za to, że został bezpodstawnie nazwany agentem, a reszta rodziny, że za to, że został nazwany agentem.
- Nic z tego nie rozumiem - poskarżyła się siostra.
- Nie martw się - pocieszyła ją mama. - Transmisja procesu będzie na kanale Kasta TV!
- To oni mają swój kanał?! - zaperzył się dziadek. - Jakim prawem?! Kto im przyznał koncesję?!
- Konstytucja! - odparła mama z dumą, ale zaraz się zdenerwowała, gdy usłyszała Łukaszka, że nie ma najmniejszego sensu oglądać transmisji procesu.
- Dlaczego???
- Bo z góry wiadomo jaki będzie wyrok.
- Jaki???
- Bloger przegra.
- To nieprawda!
- Częściowo nieprawda - odezwał się tata Łukaszka.
- Nie może coś być częściowo prawdą, a częściowo nie - zaoponowała babcia.
- W połowie masz rację - przyznał tata. - Rację ma też Łukasz, gdy mówi, że wiadomo jaki wyrok zapadnie. To prawda. Wiadomo, że bloger przegra. Ale nie ma racji twierdząc, że nie warto oglądać procesu. Otóż warto. Ale nie dla wyroku. Dla uzasadnienia!
Kiedy rozpoczęto transmisję cała rodzi zdecydowała się jednak oglądać.
- Dlaczego nazwał pan byłego prezydenta agentem? - zapytał sędzia blogera.
- E... No... Tego... Przecież wszyscy to wiedzą... Pisał donosy i w ogóle - dukał bloger.
- Czy dysponuje pan oryginałem takiego donosu? - i po tym pytaniu sędziego wszyscy już wiedzieli, że jedyne co może ich zaskoczyć to wysokość kary pieniężnej dla blogera. Internauta został uznany winnym.
- Cha cha cha! - triumfował były prezydent. - Nikt mnie słucha kiedy ja mówię i tak to się potem kończy.
- Czy bał się pan wyroku sądu - spytała go jakaś reporterka.
- Nie. Ja o wyrok byłem spokojny.
- Ach tak?
- Tak proszę pani, a jak sędzia spytał o oryginały donosów to już wiedziałem, że on przegra.
- Skąd?
- Bo wiedziałem, że ja wygram.
- A skąd pan wiedział, że pan wygra? - nie ustępowała reporterka.
- Bo on nie mógł mieć oryginałów donosów! - zakrzyknął były prezydent i zanim ktokolwiek zdołał go powstrzymać, wypalił:
- Oryginały mam ja!
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Czy to już naprawdę koniec totalnej opozycji?
Taką nadzieję wyraził dzisiaj w Sejmie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.
avatar
Marek
Budzisz

Białoruski reżim nie myśli o zmianie orientacji geopolitycznej.
Białoruski prezydent Aleksandr Łukaszenka przyleciał do Wiednia. Dziś odbywał tam będzie oficjalne spotkania – zarówno z prezydentem van der Bellenem, jak i premierem Kurzem oraz przewodniczącym parlamentu Sobotką. Nie jest to pierwsza w ogóle wizyta białoruskiego prezydenta na Zachodzie (wcześniej był m.in. we Włoszech i w Watykanie), ale pierwsza od czasu zniesienia przez państwa UE sankcji personalnych na przedstawicieli reżimu, w tym i na samego Łukaszenkę. Dlaczego właśnie Austria? Pytanie to jest o tyle zasadne, że wcześniej białoruski prezydent otrzymał zaproszenia z Francji (zakończenie I wojny światowej), z Brukseli (rocznica Partnerstwa Wschodniego), z Polski (wybuch II wojny światowej) i z Łotwy i tych zaproszeń nie przyjął.
avatar
Ryszard
Czarnecki

„Prorok Ryszard” i Tusk...
Polecam zapis radiowego wywiadu ze mną, jaki został wyemitowany na falach Radia Wnet. Rozmowę przeprowadził red. Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.