M. Kosiński: Solidarność to nie zaplecze PiS, tylko trudny, wymagający partner

Zwrócił także uwagę na żądania Solidarności: "Ja bym tutaj podkreślił po części stanowisko Solidarności, która domaga się nie tysiąca zł, ale 15-procentowej podwyżki".
Jak zaznaczył, trzeba pamiętać o różnicy między ZNP a Solidarnością.
"Podkreśliłbym różnicę między ZNP a Solidarnością, bo to często jest podkreślane w mediach mainstreamowych, że Solidarność jest bardziej miękka. Ja się z tym zupełnie nie zgadzam. ZNP jest związkiem, który walczy tylko i wyłącznie o prawa nauczycieli. To jest związek skupiony na jednej branży, przedstawicielach jednego zawodu. Solidarność jest w sporze z rządem na temat podwyżek dla całej szeroko rozumianej budżetówki, czyli to są chociażby pracownicy bibliotek, muzeów, sanepidów, niemedyczni pracownicy szpitali"
- tłumaczył Kosiński i dodał:
Całość rozmowy tutaj."Solidarność to nie zaplecze PiS, tylko trudny partner, partner wymagający, mający swój interes".

"Zawsze niepokorny, zawsze szedł swoją drogą". Opowiedzieliśmy o przeszłości i przyszłości "Tygodnika Solidarność"

Nie żyje Antoni Lenkiewicz, legenda dolnośląskiej opozycji antykomunistycznej

45 lat temu ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”
Pracownicy ZUS wyszli przed budynki w całej Polsce w geście solidarności z okupującymi warszawską centralę związkowcami

Szef górniczej „S”: Zwalczanie węgla uzależnia nas od innych paliw, których nie mamy

