[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Polonia wybudza się z chocholego snu
![[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: Polonia wybudza się z chocholego snu](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/83b69912-8689-48e5-a8c8-25ba1d068c4b/31014.jpg?p=article_hero_mobile)
Szkoda, że poszczególne rządy w Warszawie całkowicie nie rozumieją prostego faktu, że Polonia amerykańska przejęła od Amerykanów ich zasadnicze wartości, a mianowicie wolność słowa i swobodę wyrażania poglądów. Gwarantuje to amerykańska konstytucja. Natomiast poszczególne rządy II RP, PRL i III RP, nie rozumiejąc tych podstawowych faktów, z uporem maniaka próbują podporządkować sobie Polonię.
18 stycznia w Programie Drugim Polskiego Radia odbyła się dyskusja pt. "Polska - USA. Gra interesów i szorstka przyjaźń" pomiędzy red. Piotrem Zarębą a prowadzącym program prof. Antonim Dudkiem. Należy ten fakt odnotować w sensie pozytywnym, bo temat Polonii amerykańskiej istnieje w polskich mediach tylko okazjonalnie. Nie ma żadnej polityki integracji Polonii ze strukturami państwa, o czym mogliśmy się znów przekonać w trakcie exposé ministra Czaputowicza. W dyskusji nie padło ani razu pojęcie "Błękitna Armia", a to jest punkt wyjścia do jakiejkolwiek dyskusji o Polonii.
Wśród warszawskich publicystów, jak i elit politycznych panuje opinia o Polonii klonowana przez antypolonijne produkcje, takie jak słynne "Szczęśliwego Nowego Jorku" lub ostatnia książka autorstwa niejakiej Doroty Malesy zatytułowana "Ameryka.pl. Opowieść o Polakach w USA". Dowiedzieć się o tej "książce o Polonii" można ze stron "Gazety Wyborczej". A sama autorka w wywiadzie w państwowym radiu - Program Drugi - opowiada swoje historie o Polonii, a potem sama dodaje, że raczej są one smutne. A wszystko za pieniądze polskiego podatnika. Dyskusja radiowa o Polonii, a raczej o roli Paderewskiego, jaką odegrał w procesie odzyskania przez Polskę niepodległości, nie była poparta żadnymi przykładami osób z ówczesnej Polonii, bez których Paderewski nie mógłby nic zrobić. Wymienię tylko bankiera Polonii Jana Smulskiego z Chicago oraz architekta naboru Sokołów do Błękitnej Armii dr. Teofila Starzyńskiego. Nikt ich nawet nie wspomniał ani pośmiertnie nie odznaczył w ramach obchodów 100-lecia Niepodległej, co odzwierciedla poziom wiedzy i wrażliwości na temat polskiej diaspory.
Moim zdaniem Polonia amerykańska się budzi z chocholego snu, w który po śmierci prezesa Moskala wprowadzili Polonię działacze różnych opcji, realizując wesoło swoje priorytety związane z różnymi frakcjami przeszłej i obecnej władzy w Polsce, poszczególnymi politykami, klubami, rodzinami itp. Nie bez znaczenia są lokalne uwarunkowania Polonii, a to wpływy Departamentu Stanu, a to lokalnych służb. W misjach wielu organizacji (zwłaszcza tych otrzymujących wsparcie z Warszawy) nie ma już Boga, Honoru i Ojczyzny, pojawił się za to postmodernistyczny bełkot. Minie jeszcze trochę czasu, zanim powstanie profesjonalny polonijny network. Przy okazji protestów przeciwko prawu i ustawie 447 powstają już stałe struktury Polonii amerykańskiej w dużych aglomeracjach. Jeszcze trzeba pokonać syndrom manii prześladowczo-maniakalnej w postaci poszukiwania na każdym kroku ruskich agentów, nie zwracając uwagi na lokalnych asów z lokalnych służb. Pojawiają się także coraz bardziej transparentni liderzy i kandydaci na polskich kongresmenów i senatorów. Szkoda, że w Warszawie nie ma woli współpracy z Polonią, a największym zaniechaniem MSZ jest budowa propolskiego lobbingu w USA.
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wśród warszawskich publicystów, jak i elit politycznych panuje opinia o Polonii klonowana przez antypolonijne produkcje, takie jak słynne "Szczęśliwego Nowego Jorku" lub ostatnia książka autorstwa niejakiej Doroty Malesy zatytułowana "Ameryka.pl. Opowieść o Polakach w USA". Dowiedzieć się o tej "książce o Polonii" można ze stron "Gazety Wyborczej". A sama autorka w wywiadzie w państwowym radiu - Program Drugi - opowiada swoje historie o Polonii, a potem sama dodaje, że raczej są one smutne. A wszystko za pieniądze polskiego podatnika. Dyskusja radiowa o Polonii, a raczej o roli Paderewskiego, jaką odegrał w procesie odzyskania przez Polskę niepodległości, nie była poparta żadnymi przykładami osób z ówczesnej Polonii, bez których Paderewski nie mógłby nic zrobić. Wymienię tylko bankiera Polonii Jana Smulskiego z Chicago oraz architekta naboru Sokołów do Błękitnej Armii dr. Teofila Starzyńskiego. Nikt ich nawet nie wspomniał ani pośmiertnie nie odznaczył w ramach obchodów 100-lecia Niepodległej, co odzwierciedla poziom wiedzy i wrażliwości na temat polskiej diaspory.
Moim zdaniem Polonia amerykańska się budzi z chocholego snu, w który po śmierci prezesa Moskala wprowadzili Polonię działacze różnych opcji, realizując wesoło swoje priorytety związane z różnymi frakcjami przeszłej i obecnej władzy w Polsce, poszczególnymi politykami, klubami, rodzinami itp. Nie bez znaczenia są lokalne uwarunkowania Polonii, a to wpływy Departamentu Stanu, a to lokalnych służb. W misjach wielu organizacji (zwłaszcza tych otrzymujących wsparcie z Warszawy) nie ma już Boga, Honoru i Ojczyzny, pojawił się za to postmodernistyczny bełkot. Minie jeszcze trochę czasu, zanim powstanie profesjonalny polonijny network. Przy okazji protestów przeciwko prawu i ustawie 447 powstają już stałe struktury Polonii amerykańskiej w dużych aglomeracjach. Jeszcze trzeba pokonać syndrom manii prześladowczo-maniakalnej w postaci poszukiwania na każdym kroku ruskich agentów, nie zwracając uwagi na lokalnych asów z lokalnych służb. Pojawiają się także coraz bardziej transparentni liderzy i kandydaci na polskich kongresmenów i senatorów. Szkoda, że w Warszawie nie ma woli współpracy z Polonią, a największym zaniechaniem MSZ jest budowa propolskiego lobbingu w USA.
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 04.04.2019 00:56
Komentarze
Fotoreporter „Tygodnika Solidarność” postrzelony na Marszu Niepodległości. Ruszył proces
17.06.2026 20:46
Gdy praca wyczerpuje. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
15.06.2026 18:00

Komentarzy: 0
Praca coraz częściej nie kończy się po wyjściu z biura, a jej psychiczne koszty ponoszą miliony pracowników. W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przyglądamy się zjawisku przeciążenia zawodowego – od transportu i edukacji po zawody, których problemy rzadko przebijają się do debaty publicznej. Ponadto analizujemy najgorętsze spory polityczne ostatnich tygodni, w tym debatę wokół aneksu do raportu WSI i działania obecnego rządu. Nie zabraknie również tematów gospodarczych, tekstów historycznych, felietonów oraz relacji z najważniejszych wydarzeń z życia NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Prawdziwe kłopoty ze sztuczną inteligencją. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
08.06.2026 19:38

Komentarzy: 0
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” koncentruje się na sztucznej inteligencji jako jednym z kluczowych czynników współczesnej zmiany technologicznej. Autorzy przyglądają się możliwościom, jakie niesie rozwój AI, dylematom, które ten proces wywołuje w debacie publicznej, a także mitom, jakimi obrasta. Ważnym punktem odniesienia pozostaje tu perspektywa NSZZ „Solidarność”, akcentująca znaczenie bezpieczeństwa pracowników i jakości pracy w warunkach cyfrowej transformacji.
Czytaj więcej
Greenexit? To da się zrobić! Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
01.06.2026 13:07

Komentarzy: 0
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” wychodzi w momencie, gdy europejska debata o Zielonym Ładzie coraz wyraźniej przestaje być dyskusją ekspercką, a staje się sporem o koszty życia, system wartości i przyszły model demokracji. W wielu krajach rosną społeczne napięcia wokół tempa i kosztów transformacji energetycznej, które coraz mocniej odczuwają gospodarstwa domowe i przemysł.
Czytaj więcej
W obronie szkolnictwa zawodowego. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
25.05.2026 12:35

Komentarzy: 0
Najnowszy numer „Tygodnika Solidarność” (nr 21/2026) koncentruje się na kluczowych wyzwaniach stojących przed polską edukacją, w szczególności na pogłębiającym się kryzysie szkolnictwa zawodowego. Autorzy wskazują zarówno na problemy systemowe, jak i rosnące znaczenie kształcenia praktycznego oraz rolę współpracy szkół z rynkiem pracy. W numerze znalazła się także relacja z marszu Solidarności „Razem dla Polski i Polaków”, który zgromadził środowiska związkowe i patriotyczne. Całość uzupełnia blok tekstów o polskiej polityce, napięciach społecznych oraz współczesnych sporach ideowych.
Czytaj więcej
