[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Lublin kontratakuje
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Lublin kontratakuje](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/855a45a9-4755-41f2-8695-3bfbf7f10146/31063.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Radni PiS w radzie miasta Lublin odnieśli się do „deklaracji lesbijek, gejów, biseksualistów, transwestytów” podpisanej 18 lutego 2019 r. przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Co w niej zaproponowano? Stworzenie miejskiego systemu wsparcia dla wspomnianych środowisk, doświadczających przestępstw z nienawiści (wraz z mechanizmem raportowania skali zjawiska), otwarcie centrum spotkań dla osób LGBT+ (jego program będzie tworzony z i przez społeczność LGBT+), powołanie pełnomocniczki lub pełnomocnika prezydenta ds. społeczności LGBT+, objęcie patronatem prezydenta m.st. Warszawa Parady Równości. Takie kwiatki, wszystkie oczywiście z plusem. Nowoczesne donosy na rodziców, na sąsiadów, na nauczycieli za brak miłości do kolegów, koleżanek lub transkolegów i transkoleżanek. Wszystko w sosie homofobicznym+ z przystawką tolerancji, demokracji i wszystkich fajnych racji.
Na szczęście jeszcze zdrowy rozsądek w narodzie nie wyparował. Bardzo sensownie zauważono, że dokument ten dyskryminuje "rodziców i dzieci, którzy nie popierają homoseksualnego stylu życia" oraz "narzuca seksualizację dzieci już od najmłodszych lat". Nic dodać, nic ująć. Krótko i na temat.
Ruch Trzaskowskiego nie spodobał się posłom i radnym PiS. Jacek Ozdoba, warszawski radny z ramienia PiS, w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl nazwał go "ideologicznym". Prezydent Trzaskowski po prostu nie rozumie zadań, które na włodarzy miast nakłada wprost ustawa o samorządzie. "Deklaracja LGBT+ porusza bowiem fundamentalne kwestie, takie jak: bezpieczeństwo, edukacja, równe traktowanie czy budowanie wspólnoty lokalnej". Dodał jeszcze: "Wprowadza selekcję ludzi, która będzie wynikała z wprowadzenia tego programu (…). Po co budować oddzielny dom kultury dla osób LGBT? Przecież nikt nie zabrania nikomu korzystać z domów kultury. Można nawet pójść dalej. Wiem, że to zabrzmi bardzo mocno, ale zastanawiam się, co będzie dalej. Czy w Warszawie będą oddzielne tramwaje dla osób LGBT?".
W warszawskiej deklaracji wspomniano m.in. o stworzeniu w stołecznych szkołach sieci "latarników" mających "udzielać potrzebnego wsparcia" uczniom o odmiennej niż większość orientacji seksualnej, którzy według deklaracji są "w szczególny sposób narażeni na przemoc". Współczuję prawdziwym latarnikom. Genderyści po raz kolejny kradną słowo, wykorzystując jego pozytywne konotacje. Latarnicy, niezły pomysł trzeba przyznać. Niestety propagowanie rozwiązań warszawskich grozi normalnemu rozwojowi dziecka. Dlatego samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości nie chcą, by takie rozwiązanie pojawiło się również w Lublinie. "Nie zgodzimy się na instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach. Będziemy strzegli prawa do wychowywania dzieci zgodnego z przekonaniami rodziców i poszanowania osobistej sfery intymności każdego ucznia" - stwierdzono w stanowisku. Autorzy projektu oczekują, że Rada Miasta, "pamiętając o 1053 latach od chrztu Polski", zadeklaruje, że "miasto Lublin w realizacji swoich publicznych zadań będzie wierne tradycji narodowej i państwowej". Niemal identycznym projektem stanowiska zajęła się Rada Powiatu w Świdniku.
Lublin kontratakuje. Świdnik też. Na pewno inne miasta pójdą tym śladem i postawią zaporę ideologii genderystów. Słusznie zauważył Patryk Jaki na Twitterze: "Tak będzie w całej Polsce, jak wygra PO". Zamiast zajmować się rozwojem miasta, budową metra i innymi sprawami ważnymi dla mieszkańców, Platforma wymyśla nowe pole sporu i burzy porządek społeczny w jego fundamentalnym obszarze, czyli uderza w rodzinę, rodziców i dzieci. Dlatego brawa dla radnych Lublina, Świdnika i wszystkich, którym na sercu leży normalny rozwój dziecka.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Ruch Trzaskowskiego nie spodobał się posłom i radnym PiS. Jacek Ozdoba, warszawski radny z ramienia PiS, w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl nazwał go "ideologicznym". Prezydent Trzaskowski po prostu nie rozumie zadań, które na włodarzy miast nakłada wprost ustawa o samorządzie. "Deklaracja LGBT+ porusza bowiem fundamentalne kwestie, takie jak: bezpieczeństwo, edukacja, równe traktowanie czy budowanie wspólnoty lokalnej". Dodał jeszcze: "Wprowadza selekcję ludzi, która będzie wynikała z wprowadzenia tego programu (…). Po co budować oddzielny dom kultury dla osób LGBT? Przecież nikt nie zabrania nikomu korzystać z domów kultury. Można nawet pójść dalej. Wiem, że to zabrzmi bardzo mocno, ale zastanawiam się, co będzie dalej. Czy w Warszawie będą oddzielne tramwaje dla osób LGBT?".
W warszawskiej deklaracji wspomniano m.in. o stworzeniu w stołecznych szkołach sieci "latarników" mających "udzielać potrzebnego wsparcia" uczniom o odmiennej niż większość orientacji seksualnej, którzy według deklaracji są "w szczególny sposób narażeni na przemoc". Współczuję prawdziwym latarnikom. Genderyści po raz kolejny kradną słowo, wykorzystując jego pozytywne konotacje. Latarnicy, niezły pomysł trzeba przyznać. Niestety propagowanie rozwiązań warszawskich grozi normalnemu rozwojowi dziecka. Dlatego samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości nie chcą, by takie rozwiązanie pojawiło się również w Lublinie. "Nie zgodzimy się na instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach. Będziemy strzegli prawa do wychowywania dzieci zgodnego z przekonaniami rodziców i poszanowania osobistej sfery intymności każdego ucznia" - stwierdzono w stanowisku. Autorzy projektu oczekują, że Rada Miasta, "pamiętając o 1053 latach od chrztu Polski", zadeklaruje, że "miasto Lublin w realizacji swoich publicznych zadań będzie wierne tradycji narodowej i państwowej". Niemal identycznym projektem stanowiska zajęła się Rada Powiatu w Świdniku.
Lublin kontratakuje. Świdnik też. Na pewno inne miasta pójdą tym śladem i postawią zaporę ideologii genderystów. Słusznie zauważył Patryk Jaki na Twitterze: "Tak będzie w całej Polsce, jak wygra PO". Zamiast zajmować się rozwojem miasta, budową metra i innymi sprawami ważnymi dla mieszkańców, Platforma wymyśla nowe pole sporu i burzy porządek społeczny w jego fundamentalnym obszarze, czyli uderza w rodzinę, rodziców i dzieci. Dlatego brawa dla radnych Lublina, Świdnika i wszystkich, którym na sercu leży normalny rozwój dziecka.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.04.2019 23:59
Komentarze
45 lat „Tygodnika Solidarność”. Tu pisali giganci słowa
30.03.2026 11:23

Komentarzy: 0
45 lat „Tygodnika Solidarność” to historia wolności słowa, którą niosło ze sobą powstanie NSZZ „Solidarność”, oraz historia wielkich nazwisk związanych z tytułem – chociażby takich gigantów słowa jak Zbigniew Herbert i Waldemar Łysiak. W salonach prasowych i sklepie internetowym Solidarność jest już dostępne wyjątkowe wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność” z okazji 45-lecia pisma.
Czytaj więcej
Cezary Krysztopa: Z dumą oddaję w Państwa ręce nowy portal historycznego „Tygodnika Solidarność”
26.03.2026 14:40
Narodziny wolności słowa - fenomen "Tygodnika Solidarność"
24.03.2026 11:53

Komentarzy: 0
3 kwietnia br. mija 45. rocznica ukazania się pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Pojawienie się ogólnopolskiego pisma reprezentującego dziesięciomilionowy związek zawodowy i ruch społeczny stanowiło istotny przełom w walce o wolność słowa w PRL. Z tej okazji publikujemy wyjątkowy odcinek podcastu "Przystanek Historia" w którym dr Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z red. Pawłem Lekkim, opowiada o narodzinach wolności słowa w czasach PRL-u.
Czytaj więcej
O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
23.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Nowe wydanie Tygodnika Solidarność koncentruje się na jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych obszarów współczesnej gospodarki – sektorze kreatywnym. Temat numeru „Solidarni i kreatywni” to opowieść o pracownikach kultury, artystach i twórcach, którzy zamiast obiecywanej stabilizacji coraz częściej mierzą się z prekaryzacją, niskimi zarobkami i brakiem systemowego wsparcia.
Czytaj więcej
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"
16.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Czy Polska powinna finansować modernizację armii dzięki unijnej pożyczce SAFE, czy raczej oprzeć się na krajowym rozwiązaniu – tzw. polskim SEJF-ie? Spór o setki miliardów złotych na obronność stał się tematem numeru najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” (nr 11/2026). Publicyści i eksperci analizują konsekwencje obu rozwiązań – od bezpieczeństwa militarnego po przyszłość finansów publicznych.
Czytaj więcej
