[Tylko u nas] Świątek Piątek: Odbudujmy spółdzielczość z II Rzeczypospolitej

okazało się jak bardzo nie rozumieją problemów tego sektora zarówno inspiratorzy protestów, jak i politycy PSL. Przykład? Przez lata nie można było wprowadzić sprzedaży produktów bezpośrednio od rolników. Nawet nie wolno było legalnie oferować dżemu z jagód , który chciał zaoferować właściciel gospodarstwa agroturystycznego. A minister Ardanowski wprowadził sprzedaż bezpośrednią rolników do konsumentów, jadłodajni, sklepów czy restauracji. I to do 40 tys. zł bez opodatkowania i zgód lekarzy weterynarii.
 [Tylko u nas] Świątek Piątek: Odbudujmy spółdzielczość z II Rzeczypospolitej
/ screen YouTube
Pogłębioną diagnozę sytuacji przedstawił Gabriel Janowski, szef resortu rolnictwa w rządzie Jana Olszewskiego, który wskazał, że za aktualne problemy rolników odpowiedzialność ponoszą neoliberałowie i współrządzący przez 16 lat ludowcy. Bowiem wtedy aprobowano wyprzedaż na rzecz kapitału zagranicznego większości przemysłu rolno-spożywczego. I dziś polscy rolnicy są uzależnieniu od dyktatu potężnych grup kapitałowych, tych, którzy jak trafnie mówił w TVP Info minister Ardanowski „uwłaszczyli się na polskim majątku, w wyniku rabunkowej prywatyzacji”. Dlatego konieczne jest odbudowanie polskiej spółdzielczości – idei w koszmarny sposób wypaczonej przez komunistów, kojarzącej się z PGR-ami czy kołchozami. A tymczasem na Zachodzie rolnicy są udziałowcami przedsiębiorstw handlowych i przetwórczych, tworzą także spółdzielnie, co wzmacnia ich konkurencyjność – bo umożliwia np. wspólne kupowanie i korzystanie z maszyn rolniczych. Albo stają się współwłaścicielami przedsiębiorstw przetwórczych, a wtedy nie tylko hodują bydło, ale także zajmują się przetwórstwem mięsnym i mają udziału w zyskach także z tej działalności. Spółdzielczość na Zachodzie nie oznacza wspólnego uprawiania ziemi, ale wspólne zakupy środków do produkcji czy właśnie maszyn. A wyzwanie zagranicznym grupom w rolnictwie rzucił właśnie minister Ardanowski, który postanowił stworzyć Polski Holding Spożywczy. „Tworzymy holding w dyskrecji, bo jego przeciwników jest mnóstwo i chcieliby ten projekt zablokować”. Dlaczego zablokować? Bo holding będzie mógł skupować owoce czy inne produkty i wpływać na sytuację na rynku,  dziś zarządzanym przez monopole, o czym mówili premierowi sadownicy spod Grójca. Odbudujmy polską spółdzielczość, ideę tkwiącą korzeniami w II Rzeczypospolitej. 

Krzysztof Świątek

Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe