[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Ludzie i śmieci
![[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Ludzie i śmieci](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/fed4b539-89c3-401a-8f03-085c92ef95fc/31254.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Opowiadałem Wam kiedyś, jak byłem z ramienia Salonu24 na takim polsko-niemieckim spotkaniu ludzi mediów w Schwerinie w Niemczech? No więc mieliśmy tam jako blogerzy prezentację przed ogromną salą pełną dziennikarzy niemieckich i polskich. Chyba mniej więcej po połowie. Był to ten czas, kiedy Salon24 był, wobec prawie absolutnej szczelności Frontu Jedności Przekazu, jedną z nielicznych latarni opinii stojących w opozycji wobec „wiodących mediów” III RP.
Pamiętam, że Niemcy chcieli z nami rozmawiać, też w kuluarach. Chcieli się dowiedzieć, co to jest ta polityczna blogosfera, która w Polsce wtedy eksplodowała. Sami mieli u siebie blogerów, ale raczej zajmujących się sportem czy pieczeniem ciast, a w Polsce takie cuda. Dzisiaj, kiedy już wiem, że sami mają nieco bardziej profesjonalny, ale nie mniej szczelny Front Jedności Przekazu, rozumiem, że mogli też mieć inne motywy, ale wtedy byli wobec nas bardzo grzeczni i autentycznie zainteresowani tym, co mieliśmy do powiedzenia.
Inaczej było z "polskimi" (piszę w cudzysłowie, bo nie wiem, czy dzisiaj się jeszcze za takich uważają) dziennikarzami. Na sali było wiele tuzów, czasem do dzisiaj widocznych w telewizyjnych okienkach komercyjnych stacji telewizyjnych. Ci się na nas wydzierali, że "nie mamy prawa", że "nie wolno nam publicznie krytykować tego, co piszą czy mówią", bo "nie skończyliśmy szkół" i "nie mamy doświadczenia".
Pamiętam, jak tłumaczyłem spokojnie tej rozhisteryzowanej połowie sali, że mogą sobie krzyczeć, ale to niczego nie zmieni, że polityczna blogosfera rozwinęła się dlatego, że ludzie zaczęli tracić do nich zaufanie, że jedyna droga dla nich to ze wszystkich sił starać się odzyskać wiarygodność, czyli po pierwsze i przede wszystkim nie kłamać. Jak widać po latach, nie posłuchali, a co za tym idzie, dziś żyją głównie frustracją.
Taki trochę długi wstęp. A zmierza do nieco krótszej puenty. Otóż pośród żyjących dziś frustracją, ale ciągle funkcjonujących w "wiodących mediach" jest taki "trynd", żeby obrażać ludzi, którzy w internecie posługują się nie nazwiskami tylko pseudonimami. Dzieje się tak, a znam ich niemało, z różnych powodów, bo chcą chronić rodziny, bo praca nie pozwala i z innych powodów. Wielu zdobyło uznanie i ich teksty czy inne formy wyrazu mają o wiele większe zasięgi niż zawodowych "dziennikarzy". Pośród żołądkujących się znalazł się, jak się niedawno dowiedziałem, dziennikarz RMF Tomasz Skory, który napisał był na Twitterze: "Ludzie mają nazwiska - śmieci pseudonimy".
Naprawdę P. Tomaszu? Bo ja znam Rosemanna, Alexandra Degrejta, ś.p. Seawolfa, Seamana, Budynia. Na scenie muzycznej pseudonimami posługują się Kazik, czy posługiwała się zmarła nie tak dawno Kora. Wielcy pisarze: Prus, Sand, Twain. A Pana muszę powiedzieć, że nie znam. Jest Pan pewien, że posługuje się Pan nazwiskiem?
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (15/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Inaczej było z "polskimi" (piszę w cudzysłowie, bo nie wiem, czy dzisiaj się jeszcze za takich uważają) dziennikarzami. Na sali było wiele tuzów, czasem do dzisiaj widocznych w telewizyjnych okienkach komercyjnych stacji telewizyjnych. Ci się na nas wydzierali, że "nie mamy prawa", że "nie wolno nam publicznie krytykować tego, co piszą czy mówią", bo "nie skończyliśmy szkół" i "nie mamy doświadczenia".
Pamiętam, jak tłumaczyłem spokojnie tej rozhisteryzowanej połowie sali, że mogą sobie krzyczeć, ale to niczego nie zmieni, że polityczna blogosfera rozwinęła się dlatego, że ludzie zaczęli tracić do nich zaufanie, że jedyna droga dla nich to ze wszystkich sił starać się odzyskać wiarygodność, czyli po pierwsze i przede wszystkim nie kłamać. Jak widać po latach, nie posłuchali, a co za tym idzie, dziś żyją głównie frustracją.
Taki trochę długi wstęp. A zmierza do nieco krótszej puenty. Otóż pośród żyjących dziś frustracją, ale ciągle funkcjonujących w "wiodących mediach" jest taki "trynd", żeby obrażać ludzi, którzy w internecie posługują się nie nazwiskami tylko pseudonimami. Dzieje się tak, a znam ich niemało, z różnych powodów, bo chcą chronić rodziny, bo praca nie pozwala i z innych powodów. Wielu zdobyło uznanie i ich teksty czy inne formy wyrazu mają o wiele większe zasięgi niż zawodowych "dziennikarzy". Pośród żołądkujących się znalazł się, jak się niedawno dowiedziałem, dziennikarz RMF Tomasz Skory, który napisał był na Twitterze: "Ludzie mają nazwiska - śmieci pseudonimy".
Naprawdę P. Tomaszu? Bo ja znam Rosemanna, Alexandra Degrejta, ś.p. Seawolfa, Seamana, Budynia. Na scenie muzycznej pseudonimami posługują się Kazik, czy posługiwała się zmarła nie tak dawno Kora. Wielcy pisarze: Prus, Sand, Twain. A Pana muszę powiedzieć, że nie znam. Jest Pan pewien, że posługuje się Pan nazwiskiem?
Cezary Krysztopa
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (15/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.04.2019 01:07
Komentarze
Narodziny wolności słowa - fenomen "Tygodnika Solidarność"
24.03.2026 11:53

Komentarzy: 0
3 kwietnia br. mija 45. rocznica ukazania się pierwszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Pojawienie się ogólnopolskiego pisma reprezentującego dziesięciomilionowy związek zawodowy i ruch społeczny stanowiło istotny przełom w walce o wolność słowa w PRL. Z tej okazji publikujemy wyjątkowy odcinek podcastu "Przystanek Historia" w którym dr Sebastian Pilarski, dyrektor Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w rozmowie z red. Pawłem Lekkim, opowiada o narodzinach wolności słowa w czasach PRL-u.
Czytaj więcej
O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
23.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Nowe wydanie Tygodnika Solidarność koncentruje się na jednym z najciekawszych, a zarazem najbardziej niedocenianych obszarów współczesnej gospodarki – sektorze kreatywnym. Temat numeru „Solidarni i kreatywni” to opowieść o pracownikach kultury, artystach i twórcach, którzy zamiast obiecywanej stabilizacji coraz częściej mierzą się z prekaryzacją, niskimi zarobkami i brakiem systemowego wsparcia.
Czytaj więcej
SAFE czy polski SEJF? Nowy "Tygodnik Solidarność"
16.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Czy Polska powinna finansować modernizację armii dzięki unijnej pożyczce SAFE, czy raczej oprzeć się na krajowym rozwiązaniu – tzw. polskim SEJF-ie? Spór o setki miliardów złotych na obronność stał się tematem numeru najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” (nr 11/2026). Publicyści i eksperci analizują konsekwencje obu rozwiązań – od bezpieczeństwa militarnego po przyszłość finansów publicznych.
Czytaj więcej
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.03.2026 20:00

Komentarzy: 0
Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.
Czytaj więcej
Dobry ETS to martwy ETS. Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność"
02.03.2026 20:00
